Reklama

BETEL - Zakupy z sercem - Deribie Mekanene

Kultura dla całej rodziny

2018-04-11 14:49

Andrzej Tarwid
Edycja warszawska 15/2018, str. V

Dobre Miejsce/Internet
Michał Guzek

Andrzej Tarwid: – W imieniu Dobrego Miejsca odebrał Pan nagrodę „Tulipana” Narodowego Dnia Życia. W jaki sposób kulturalne centrum założona przez ks. Bogusława Jankowskiego wspiera działania pro-life?

Michał Guzek: – Najpierw chciałbym podkreślić, że odebranie nagrody w imieniu Dobrego Miejsca (DM) było dla mnie ważnym wyróżnieniem. Fundacja, którą reprezentuję, od 2007 r. ściśle współpracuje z DM.
Jeśli chodzi o sferę pro-life, to DM od wielu lat bierze udział w Marszu dla Życia i Rodziny. Również Przegląd Chrześcijańskie Granie uczestniczy w akcjach promujących życie. Koncert Debiuty odbył się pod hasłem „Dla Życia”. Takie inicjatywy przy ul. Dewajtis 3 prowadzone są od wielu lat, i to właśnie tą długoterminową działalność wyróżniono „Tulipanem”.

– Jakie jeszcze przedsięwzięcia kulturalne podejmujecie w DM?

– Przede wszystkim są to propozycje kulturalne skierowane do całej rodziny. Najmłodsi bawią się na spektaklach teatralnych z cyklu „Niedzielne bajeczki”. Rodzice z dziećmi integrują się podczas pikników. W DM odbywają się również koncerty muzyki chrześcijańskiej. Na miłośników kultury wysokiej czekają zaś wystawy oraz dwa cykle filmowe organizowane przez ks. dr. Marka Kotyńskiego, filmoznawcę i kierownika duchowego.

– Łączycie kulturę z wiarą. Wiele osób nie dostrzega tego związku. Jak im wyjaśnić, że kultura pomaga wierzącym rozwinąć życie duchowe, a niewierzącym zbliżyć się do Boga?

– Najpierw trzeba zrozumieć, że to kultura buduje człowieka. A jeśli nie mamy zbudowanego człowieka, to później trudno mówić mu o Bogu.

– Duża część obecnej kultury zamiast budować człowieka, raczej go poniża...

– ...właśnie dlatego dzisiaj tak wiele osób jest pogubionych. Tymczasem do budowania człowieka potrzebujemy kultury opartej na: dobru, pięknie i prawdzie. Te wartości odnoszą się wprost do Boga. I właśnie na pokazywanie oraz promowanie takiej kultury stawia Dobre Miejsce.

– W innym miejscach tak nie jest. Rok temu w stolicy wystawiano obrażającą katolików „Klątwę”. Dlaczego sztuka tak mocno rozeszła się z wiarą, a w wielu wypadkach jest wroga wobec wierzących?

– Główną przyczyną jest to, że człowiek stawia się w miejscu Boga. Ponadto w instytucjach kultury brakuje ludzi, którzy mieliby konserwatywne i katolickie poglądy.

– Jakie w związku z tym jest miejsce kultury chrześcijańskiej w całym pejzażu przedsięwzięć kulturalnych w kraju?

– Tworzymy wyspy kultury chrześcijańskiej. Ale pamiętamy, że jesteśmy solą dla świata. Dlatego tam, gdzie jest to możliwe, wchodzimy wprost z przesłaniem Ewangelii. A w środowiskach, gdzie nie jest to możliwe, działamy w inny sposób.

– W inny sposób?

– Chodzi mi o to, że osoby pogubione nie przyjdą do świątyni. Dlatego musimy wyjść z wartościową kulturą poza mury kościołów. Dobrze rozumiał to św. Jan Paweł II. który np. przez Światowe Dni Młodzieży pokazał, że kulturę można przenieść na stadion, halę czy salę koncertową.

– Puentując, można powiedzieć, że trzeba zakładać podobne placówki jak Dobre Miejsce.

– (śmiech) Niemal to samo powiedziałem, odbierając „Tulipana” Narodowego Dnia Życia.

– Ale po takim stwierdzeniu trzeba jeszcze odpowiedzieć na dwa inne pytania: kto ma to robić i gdzie?

– Powinny to robić osoby świeckie, które się na tym znają. Ale nawet profesjonaliści muszą podejmować takie przedsięwzięcia wspólnie z lokalną hierarchią, ponieważ bez wsparcia Kościoła będzie trudno to zrobić. Natomiast na pytanie, gdzie to robić, odpowiem: w każdej diecezji powinno być centrum podobne do Dobrego Miejsca.

– Pana specjalnością jest muzyka chrześcijańska. W jaki sposób założona przez Pana fundacja promuje artystów śpiewających o „dobrych wartościach”?

– Przede wszystkim rozeznajmy to, co w danej chwili jest ważne.

– A co jest ważne teraz?

– Na dzisiaj jest to wyszukiwanie nowych solistów i zespołów, które mają do przekazania autentyczne świadectwo. Mam na myśli takie zespoły jak Muode Koty. Jest to zespół hip-hopowy, który autentycznie dociera do swoich rówieśników, bo mówi ich językiem. Najpierw wyszukujemy takie zespoły, a potem promujemy w ramach organizowanych przez nas koncertów Debiuty czy Festiwal Chrześcijańskie Granie.

– A co robicie, aby podnieść poziom wykonawców chrześcijańskich?

– W planach są warsztaty i stypendia dla osób i zespołów z potencjałem. Kontaktujemy ich też z producentami i dobrymi wydawnictwami. W najbliższym czasie mam nadzieję, że powstanie kurs dla instruktorów prowadzących schole.

– Większość Czytelników przeczyta naszą rozmowę w trakcie XXIV Targów Wydawców Katolickich, których jesteście partnerem. Co specjaliści od muzyki będą robić na targach książki?

– Będziemy promować muzykę chrześcijańską na naszym stoisku. Tam będą odbywały się spotkania z muzykami, sprzedaż płyt, itd. Ponadto zorganizujemy panel o muzyce chrześcijańskiej oraz premierę płyty „Trzy sny” Kuby Kornackiego.

– A na co zaprosi Pan Czytelników do Dobrego Miejsca po targach?

– W kwietniu na dobre filmy, „Niedzielne bajeczki” i kabaret Pod Egidą Jana Pietrzaka (szczegóły na str. VIII). W maju z okazji Dnia Mamy i święta Fundacji Chrześcijańskie Granie zaśpiewa duet Antonina Krzysztoń i Marcin Majerczyk. Z kolei w Dniu Taty w Dobrym Miejscu odbędzie się piknik rodzinny, a koncert zagra ks. Andrzej Daniewicz, który wydał właśnie płytę pt. „Miłość nad Wisłą”.

Tagi:
wywiad

Nasze życie składa się z chwil

2018-12-05 11:10

Katarzyna Krawcewicz
Edycja zielonogórsko-gorzowska 49/2018, str. IV-V

Z ks. Jerzym Hajdugą rozmawia Katarzyna Krawcewicz

Rafał Babczyński
Ks. Jerzy Hajduga, kanonik regularny laterański, poeta, od 13 lat kapelan szpitala w Drezdenku, w „Aspektach” prowadzi „Przychodnię wierszy Kapelana”

KATARZYNA KRAWCEWICZ: – Czy do czytania Księdza wierszy trzeba się jakoś przygotować? Czy w ogóle trzeba jakiegoś przygotowania, żeby wejść w świat poezji?

KS. JERZY HAJDUGA CRL: – Nie, nie trzeba się przygotowywać. Ktoś, kto czuje wiersze, łatwo wejdzie w te moje miniatury. Natomiast jeśli ktoś wierszy nie lubi, nie czyta, to raczej też nie podejdzie do moich. Absolutnie nie trzeba mieć specjalnego wykształcenia, żeby brać się za poezję, ale musi być taka nuta w człowieku, która sprawia, że jakoś się tę poezję czuje.
Kiedyś myślałem, że jeśli ktoś ma artystyczną duszę i np. maluje, to wtedy lepiej odbiera również muzykę czy poezję. Ale teraz znam takich malarzy, którzy specjalnie nie czują poezji, po prostu.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 7/8 2018

Epifaniusz nowym zwierzchnikiem Kościoła Prawosławnego Ukrainy

2018-12-15 20:04

kg (KAI/RISU) / Kijów

Dotychczasowy metroolita perejasławski i białocerkiewski z Ukraińskiego Kościoła Prawosławnego Patriarchatu Kijowskiego (UKP PK) Epifaniusz (Dumenko) został zwierzchnikiem przyszłego Kościoła Prawosławnego Ukrainy i to on odbierze 6 stycznia 2019 z rąk patriarchy Konstantynopola Bartłomieja tomos (dekret) o autokefalii. Wyboru dokonało 192 delegatów na sobór zjednoczeniowy, który 15 grudnia obraduje w Kijowie. Nowy zwierzchnik będzie nosił tytuł metropolity kijowskiego i całej Ukrainy.

wikipedia.pl
Epifaniusz

Sobór zjednoczeniowy ukraińskiego prawosławia obraduje w historycznej Sofii Kijowskiej, czyli dawnej świątyni Mądrości Bożej w Kijowie, pod przewodnictwem osobistego przedstawiciela patriarchy Bartłomieja - metropolity Galii (Francji) Emanuela. Do udziału w nim patriarcha zaprosił wszystkich ukraińskich biskupów prawosławnych oraz przedstawicieli mnichów i mniszek i osób świeckich. Na zaproszenie to odpowiedzieli przede wszystkim hierarchowie dwóch dotychczas niekanonicznych Kościołów ukraińskich: Patriarchatu Kijowskiego i Autokefalicznego, podczas gdy kierownictwo Kościoła promoskiewskiego, zdecydowanego przeciwnika autokefalii ukraińskiej, zabroniło surowo swym biskupom udziału w soborze.

Abp Epifaniusz (Dumenko) urodził się 3 lutego 1979 w wiosce Wowkowie w rejonie iwanowskim w obwodzie odeskim, ale wyrósł we wsi Stara Żadowa w obwodzie czerniowieckim. Po ukończeniu w 1996 miejscowej szkoły średniej wstąpił do seminarium duchownego w Kijowie, które ukończył 3 lata później, po czym kształcił się do 2003 w Kijowskiej Akademii Duchownej. Jest kandydatem nauk teologicznych. W okresie od 1 lipca 2003 do 31 grudnia 2005 był sekretarzem-referentem prawosławnej kurii biskupiej w Równem. W latach 2006-07 uzupełniał studia w zakresie filozofii na Narodowym Uniwersytecie Ateńskim, a po powrocie do kraju kierował wydziałem filozofii na swej dawnej akademii duchownej.

21 grudnia 2007 przyjął postrzyżyny mnisze i imię zakonne Epifaniusz. W następnym roku rozpoczęła się jego błyskawiczna kariera kościelna. 6 stycznia otrzymał święcenia diakonatu (w zakonie: hierodiakona), a w 2 tуgodnie później - święcenia kapłańskie (hieromnicha). 25 tegoż miesiąca został sekretarzem głowy UKP PK, patriarchy Filareta. Od 16 marca był archimandrytą (najwyższa godność w życiu zakonnym), a w 4 dni później został przełożonym klasztoru męskiego św. Michała w Kijowie. 30 maja objął zarządzanie bieżącymi sprawami Patriarchatu Kijowskiego.

21 października 2009 Synod UKP PK mianował go biskupem wyszhorodzkim i pomocniczym eparchii (diecezji) kijowskiej a 27 lipca 2010 rektorem Kijowskiej Prawosławnej Akademii Teologicznej, a zarazem pełniącym obowiązki biskupa perejasławskochmielnickiego. 23 stycznia 2012 patriarcha Filaret wyniósł go do godności arcybiskupa. 28 czerwca 2013 otrzymał tytuł metropolity perejasławskochmielnickiego i białocerkiewskiego z prawami biskupa diecezjalnego. Obecny tytuł metropolity perejasławskiego i białocerkiewskiego nosi od 13 grudnia 2017 roku. Jest stałym członkiem Świętego Synodu UKP PK.

15 grudnia br. został wybrany na zwierzchnika nowego Kościoła Prawosławnego Ukrainy.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Papież na spotkaniu z dziećmi migrantami

2018-12-16 21:23

vaticannews / Watykan

Grzegorz Gałązka

Dziś dzieci we Włoszech zanoszą do poświęcenia figurki Dzieciątka Jezus z domowych szopek. W Rzymie święci je Papież po modlitwie Anioł Pański z okna swej prywatnej biblioteki w Pałacu Apostolskim. Z tej okazji jeszcze przed południem Franciszek spotkał się z grupą dzieci z rodzin migrantów, które korzystają na co dzień z działającej dla nich od wielu lat w Watykanie przychodni pediatrycznej.

Ojciec Święty przyznał, że to spotkanie przywodzi mu na myśl Boże Narodzenie i los małego Jezusa. "W tym przedświątecznym czasie zastanawiam się, czy Dzieciątko Jezus też chorowało na jakąś grypę, bywało przeziębione. Na pewno tak. Ciekawe, co robiła Jego Mama? Nie wiem, czy w Nazarecie albo w Egipcie były przychodnie. Ale gdyby Matka Boża mieszkała w Rzymie, to na pewno przyniosłaby swego Synka do tej przychodni. Jestem o tym przekonany” - powiedział papież.

Dziękując personelowi przychodni za codzienną pracę, Franciszek przyznał, że praca z dziećmi wymaga poświęceń i cierpliwości. Może też jednak nas dorosłych czegoś nauczyć.

"Mnie dzieci uczą jednego, że aby zrozumieć realia ludzkiego życia, trzeba się uniżyć, pochylić się, tak jak się pochylamy, kiedy chcemy pocałować dziecko. Tego nas uczą dzieci - mówił Ojciec Święty. - Ludzie pyszni i zarozumiali nie mogą zrozumieć życia, bo nie potrafią się uniżyć. My wszyscy, specjaliści, administratorzy, siostry zakonne… przekazujemy dzieciom tak wiele różnych rzeczy, a one przekazują nam to przesłanie, dają nam tę lekcję: uniż się, bądź pokorny i w ten sposób nauczysz się rozumieć życie i innych ludzi” - powiedział Franciszek

Franciszek podziękował też za złożone mu życzenia z okazji przypadających jutro jego 82. urodzin oraz za przygotowany z tej okazji ogromny tort. Żartując wyraził nadzieję, że po spożyciu tak wielkiego tortu dzieci, nie będą cierpieć na niestrawności.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 7/8 2018

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem