Reklama

Nowy Testament

Diakoni prosto z posadzki

2018-05-16 11:24

Łukasz Krzysztofka
Edycja warszawska 20/2018, str. I

Łukasz Krzysztofka

Kościół warszawski wzbogacił się o dziesięciu nowych duchownych. Święceń diakonatu udzielił im metropolita warszawski kard. Kazimierz Nycz

Na uroczystej Eucharystii w kościele seminaryjnym zebrały się rodziny, przyjaciele, bliscy i znajomi nowo wyświeconych diakonów, a także księża z parafii pochodzenia oraz parafii, w których pełnili praktyki duszpasterskie. Podczas śpiewu Litanii do Wszystkich Świętych kandydaci do święceń leżeli na posadzce kościoła. Gest ten jest znakiem ukorzenia się przed Bogiem. Następnie na głowę każdego z nich kardynał wkładał ręce, modląc się w ciszy w ich intencji. Później nowi diakoni otrzymali księgę Ewangelii, której głoszenie stało się ich udziałem. Założyli właściwe diakonom szaty liturgiczne – stułę nałożoną ukośnie z lewego ramienia oraz dalmatykę. Metropolita Warszawski przekazał im ojcowski pocałunek pokoju, a później także diakoni z VI roku serdecznie uściskali swoich seminaryjnych kolegów.

– Papież Franciszek wielokrotnie przypomina nam, że powinniśmy pachnieć owcami, czyli być blisko tych, do których jesteśmy posłani, służyć ludziom. A papież Jan Paweł II nawiązywał często do zapachu posadzki, czyli tego swoistego znaku chłodu, na którym leży człowiek i ośmiela się przyjąć powołanie. Jak długo ten chłód posadzki będziecie odczuwać i będziecie wracać do niego, tak długo będziecie świadkami służebnego kapłaństwa. Ludzie w parafiach to wyczuwają – mówił do nowych diakonów Metropolita Warszawski, podkreślając jednocześnie, że dzień świeceń to wielka radość dla Kościoła warszawskiego.

Reklama

Dzień święceń to moment szczególnej radości także dla rodzin nowych diakonów. – To wielka radość i moment pełen wzruszenia, ale i pokoju. Otaczamy syna nieustanną modlitwą, aby Bóg prowadził go po drodze powołania i cieszymy się razem z nim – mówiła „Niedzieli” Wanda Wołkowycka, mama nowo wyświeconego diakona Radosława. Na uroczystości nie zabrakło również jego brata bliźniaka, który także nie krył radości. – Decyzja Radka o pójściu do seminarium nie była dla mnie zaskoczeniem. Spodziewaliśmy się tego. Trudno mi było jedynie przyzwyczaić się do pustego pokoju, który do tamtej pory dzieliłem z bratem – z uśmiechem mówi Tomasz Wołkowycki.

Diakoni zobowiązują się do życia w celibacie i odmawiania brewiarza, opiekują się chorymi i ubogimi, mogą głosić homilie, udzielać sakramentu chrztu, asystować przy zawieraniu małżeństw, przewodniczyć liturgii pogrzebu, posługiwać podczas Eucharystii, a także rozdawać Ciało i Krew Pańską.

Tagi:
diakonat

Pierwsze doświadczenia

2018-08-14 11:06

Dk. Waldemar Rozynkowski
Edycja toruńska 33/2018, str. VII

Archiwum autora
Diakoni stali wraz z kard. Kazimierzem Nyczem

Obecność diakonów stałych w kilku diecezjach w Polsce ożywiła i przyspieszyła, a przede wszystkim urealniła dyskusję o tym powołaniu w Kościele. Od 10 lat poznajemy je i uczymy się go. Diakoni stali posługują obecnie w ośmiu diecezjach w naszym kraju. Posiadamy już wiele bezcennych doświadczeń, które są niezwykle ważnym kapitałem na przyszłość. Do 2008 r. mieliśmy w tym względzie marginalną wiedzę, wynikającą głównie ze spotkań z diakonami stałymi w Kościele poza granicami naszego kraju.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 7/8 2018

Kard. Bagnasco: tragedia rozdarła nasze serca, Genua się jednak nie podda

2018-08-18 15:43

vaticannews / Genua (KAI)

We Włoszech odbył się pogrzeb części ofiar, które zginęły w wyniku zawalenia 200-metrowego odcinka wiaduktu w Genui. W całym kraju jest to dzień żałoby narodowej. „Zawalenie się wiaduktu rozdarło nasze serca. Rana jest bardzo głęboka. Genua się jednak nie podda” - podkreślił kard. Angelo Bagnasco, który przewodniczył uroczystościom pogrzebowym. O swej modlitwie zapewnił Papież Franciszek.

Archiwum/ kard. Angelo Bagnasco
Kard. Angelo Bagnasco, arcybiskup Genui, przewodniczący Konferencji Episkopatu Włoch (do maja tego roku), przewodniczący Rady Konferencji Episkopatów Europy (CCEE)

Pogrzeb miał charakter państwowy. Uczestniczyli w nim przedstawiciele najwyższych władz, z prezydentem i premierem na czele oraz tysiące Włochów. W hali genueńskich targów, gdzie sprawowano uroczystą Eucharystię ustawiono 19 trumien, w tym jedną białą. W sumie w tragedii zginęło 41 osób, ale część rodzin zbojkotowała państwowe uroczystości nazywając je farsą i zdecydowała się pochować bliskich podczas prywatnych ceremonii. Pierwsze pogrzeby miały miejsce już wczoraj. Tymczasem ratownicy nadal przeszukują gruzowisko ponieważ jedna osoba wciąż jest uważana za zaginioną.

Ordynariusz Genui podkreślił, że mimo rozdartego serca mieszkańcy miasta nie poddadzą się, będą walczyć o lepszą przyszłość. Podziękował za płynące z wszystkich stron słowa wsparcia, gesty solidarności i modlitwę. Podkreślił też sprawne działanie służb ratunkowych, poczynając od strażaków. Ich delegacja została powitana na pogrzebie burzą oklasków. Kard. Bagnasco wskazał, że tragedia w Genui nie może zostać zapomniana. Upomniał się również o konkretną pomoc dla 600 osób, które w wyniku tragedii straciły dach nad głową, ponieważ ich mieszkania znajdują się w blokach mieszczących się pod zawalonym wiaduktem.

"Wiadukt się zawalił. Był on jednak nie tylko ważnym kawałkiem autostrady, ale drogą niezbędną do codziennego życia wielu, arterią ważną dla rozwoju miasta. Genua jednak się nie podda – serca jej mieszkańców rozdzierają tysiące myśli i uczuć, ale cały czas walczą – mówił w homilii pogrzebowej kard. Bagnasco. – Ufamy, że tak liczne osoby ewakuowane nie tylko znajdą czasowe schronienie, ale szybko będą mogły odzyskać ciepło prawdziwego domu. To godzina bliskości. Tylko wpatrując się w Chrystusa nie ulegniemy desperacji i będziemy znów mogli z odwagą patrzeć na świat, życie i nasze ukochane miasto. Będziemy mogli budować nowe mosty i żyć razem".

Uroczystości pogrzebowe rozpoczęły się biciem kościelnych dzwonów w całej Genui. Na czas trwania pogrzebu zamknięto wiele sklepów, ustała też praca w porcie, zatrzymały się autobusy i taksówki. Wieczorem na znak żałoby i solidarności z rodzinami ofiar tragedii zgaśnie oświetlenie rzymskiego Koloseum.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Sekretarz generalny KEP: świętość jest dla każdego z nas

2018-08-18 20:36

BPKEP / Poznań (KAI)

Świętość, nie jest zarezerwowana dla nielicznych. Wpatrzeni we wzór życia bł. s. Sancji ożywmy w nas na nowo pragnienie świętości - mówił sekretarz generalny Konferencji Episkopatu Polski bp Artur Miziński w homilii wygłoszonej w sobotę 18 sierpnia w parafii pw. św. Rocha w Poznaniu. Przewodniczył tam Mszy św. z okazji odpustu ku czci bł. s. Sancji Janiny Szymkowiak.

BP KEP
Bp Artur Miziński

"Kościół nieustannie przypomina nam, że powołanie do świętości dotyczy każdej i każdego z nas" - mówił bp Artur Miziński w Sanktuarium bł. s. Sancji Szymkowiak.

Podkreślił, że nie możemy traktować świętych tylko jako orędowników u Boga, ale musimy przede wszystkim nauczyć się ich naśladować i za ich przykładem podążać ku zbawieniu. Przywołując słowa św. Jana Pawła II o tym, że święci są czasem po to, aby nas zawstydzać, zachęcał do zastanowienia się, czy dziś postrzegamy świętość jako realny cel naszego życia, jako zadanie, do którego jesteśmy powołani, czy też raczej jako model życia zarezerwowany dla nielicznych - kapłanów czy sióstr zakonnych.

Sekretarz Generalny Episkopatu nawiązywał też do słów Ojca Świętego Franciszka, który w swojej adhortacji „Gaudete et exultate” o powołaniu do świętości w świecie współczesnym podkreślał, że świętość jest dla każdego, w takiej sytuacji życiowej i w takim powołaniu, w jakim się aktualnie znajduje. „Cechą świętości jest normalność, innymi słowy naturalność życia według wskazań Boga. Przykładem takiej „normalnej” świętości może być dla każdego z nas właśnie siostra Sancja - Janina Szymkowiak" - mówił bp Miziński i przywoływał wydarzenia z życia Błogosławionej.

Zwracając się do zebranych, zachęcał do refleksji nad tym, czy w ich domach jest czas i miejsce na wspólną modlitwę, opowiadanie historii z życia świętych, wspólną niedzielną Eucharystię, czytanie Pisma Świętego i kształtowanie w swoich dzieciach ducha patriotyzmu. Podkreślał, że mimo że nasza ojczyzna jest dziś wolna, to potrzebuje naszej miłości. "Aby młode pokolenie wiedziało, co jest w życiu wartościowe, potrzebny jest nasz wspólny wysiłek – rodziców, szkoły i Kościoła. W przeciwnym razie pójdą za tymi, którzy zaoferują im łatwe i przyjemne rozwiązania i nie stawiają żadnych wymagań" - mówił.

Nawiązując do szczególnego rysu zakonnego powołania bł. Sancji, jakim było miłosierdzie, bp Miziński podziękował siostrom serafitkom, za prowadzone przez nie dzieła, jak: Dom Pomocy Społecznej dla Dzieci i Młodzieży, Ośrodek Rewalidacyjno-Wychowawczy im. bł. Sancji Szymkowiak, przedszkola, stołówki dla ubogich, zakłady opiekuńczo-lecznicze czy świetlice środowiskowe, a także duszpasterstwo misyjne w Gabonie i Boliwii.

Na zakończenie homilii sekretarz generalny KEP zachęcił do ożywienia pragnienia świętości. "Miłosierdzie, podobnie jak świętość, nie jest zarezerwowane dla nielicznych. Wymaga ono tak naprawdę tylko jednego – miłości" - powiedział, zapraszając, aby w codziennym życiu dawać świadectwo o naszej wierze i miłości Boga i człowieka.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem