Reklama

Kto jest proboszczem na Bielanach?

2018-05-16 11:24

Artur Stelmasiak
Edycja warszawska 20/2018, str. VI

Łukasz Krzysztofka
Parafia dostała 3,5 miliona dotacji na remont kościoła. Teraz Ksiądz Proboszcz codziennie modli się za Unię Europejską

Ks. Wojciech Drozdowicz ma wiele duszpasterskich pomysłów, a ks. Bogusław Jankowski wie, jak część z nich zrealizować. Ten kapłański tandem sprawia, że parafia tętni życiem, ale także jest możliwy gruntowany remont pięknego kościoła w Lesie Bielańskim

Zielone Świątki – właśnie ta tradycyjna nazwa uroczystości Zesłania Ducha Świętego doskonale pasuje do odpustu w Lesie Bielańskim. W tym urokliwym miejscu przed wiekami Zielone Świątki spędzali królowie Polski, a za nimi podążał lud całej Warszawy. W XIX wieku na odpust bielański przybywało po kilkadziesiąt tysięcy osób.

Teraz nie ma tu króla, ale tradycja rodzinnego świętowania nadal przyciąga ludzi z całej Warszawy i okolic. To doskonała okazja, by zapytać proboszcza: Jak żyje ta parafia na co dzień i skąd ma miliony na remont zabytkowego kościoła?

Dwóch proboszczów w jednej parafii

Ks. prob. Wojciech Drozdowicz zaprasza na kawę do kamedulskiego eremu. Przed wiekami każdy z zabytkowych domków pełnił rolę pustelni dla jednego mnicha. Ale ten Księdza Proboszcza jest szczególny. – Podczas rekolekcji mieszkał tu sam król, a nawet abp Achilles Ratti. Mój poprzednik ks. Tadeusz Pikus też został biskupem, a ja jestem tu 19 lat i nie mogę doczekać się nominacji – żartuje proboszcz parafii bł. Edwarda Detkensa. To najmniejsza liczebnie wspólnota wiernych w całej archidiecezji warszawskiej.

Reklama

– Teraz wybudowano kilka bloków, to może mam ze 200 parafian, z czego kilku chodzi do naszego kościoła. Ale ja przyciągam tu różnych „leśnych ufoludków”, z którymi bardzo lubię rozmawiać – mówi ks. Drozdowicz.

Ksiądz Proboszcz ma wiele cech, które sprawiają, że na Bielany ściągają ludzie kultury, a parafia jest jedynym w swoim rodzaju ośrodkiem duszpasterskim. Do pokamedulskiego kościoła przyjeżdżają ludzie z różnych stron stolicy, a także miejscowości podwarszawskich. Jednak proboszcz nie ma głowy do pieniędzy, remontów, dokumentacji i całego instytucjonalnego zarządzania.

– Dlatego moja nominacja do lasu była idealna, bo prawie nikomu za bardzo nie mogę zaszkodzić – mówi ks. Drozdowicz.

– Ale trzy lata temu znalazłem rozwiązanie. Ja jestem proboszczem tytularnym, a ks. Boguś jest proboszczem faktycznym.

Miłosierdzie Kurii

Wiosną i latem na bielańskich niedzielnych Mszach św. bywa ok. tysiąca osób. Jednak najgorzej jest zimą, gdy ludzi jest znacznie mniej, a z tacy zbieranych jest nieco ponad tysiąc złotych. Z tego trzeba utrzymać kościół, proboszcza, panią zakrystiankę i organistę. – Sytuacja była na tyle zła, że musiałem pożyczać od rodziny – przyznaje ks. Drozdowicz. – Zwykle pieniądze pożyczone w zimie oddawałem w sezonie letnim, gdy były śluby. Trzy lata temu, niestety, i to mi się nie udało.

Proboszcz poszedł więc do dyrektora domu rekolekcyjnego i Centrum Kultury „Dobre Miejsce” ks. Bogusława Jankowskiego.

– Powiedziałem: „Boguś, nie radzę sobie i teraz ty będziesz proboszczem, a ja wikariuszem. Może po starej znajomości dasz mi trochę luzu” – żartobliwie tłumaczy ks. Drozdowicz.

Dyrektor „Dobrego Miejsca” nie zgodził się na objęcie probostwa, bo sam ma dużo pracy, ale zgodził się pomóc w gospodarczym prowadzeniu parafii. Od tego czasu co tydzień księża spotykają się na parafialnej naradzie, podczas której ks. Jankowski zapisuje wszystkie wydatki. – I nagle od tego zapisywania pojawiły się pieniądze, a ja jestem najbogatszy w całym moim kapłańskim życiu – mówi ks. Drozdowicz.

Teraz ks. Wojtek może pozwolić sobie na finansową nonszalancję. Gdy na Miodową zawiózł należne pieniądze, to wszystkich zaskoczył.

– Jak to zobaczył ksiądz od finansów w diecezji, to myślałem, że zemdleje. Od tamtej pory wpłacam pieniądze na zbożne cele archidiecezji, a stare długi zostały nam umorzone w ramach miłosierdzia Kurii.

Modlitwa za Unię Europejską

Gdy w 1999 r. ks. Wojciech Drozdowicz wrócił z misji na Syberii, prymas Polski kard. Józef Glemp mianował go pierwszym proboszczem parafii, bo wcześniej był tu tylko ośrodek rektorski. Można powiedzieć, że wbrew różnym opiniom Ksiądz Prymas uparł się na parafię. – Zrozumiałem to dopiero po pewnym czasie, gdy zobaczyłem, że jednym z ważniejszych źródeł utrzymania są śluby, bo tylko parafia prowadzi pełne księgi parafialne. Bez tego nasz kościół już dawno przestałby funkcjonować – tłumaczy ks. Wojciech. – Teraz składam codziennie rano modły dziękczynne za Księdza Prymasa, za dar ks. Bogusia, a ostatnio modlę się także za Unię Europejską, aby trwała przynajmniej do końca naszego remontu.

Bo właśnie z Unią Europejską związane są fundusze, dzięki którym możliwy jest remont zabytkowego kościoła. – Dostaliśmy 3,5 miliona złotych, ale musieliśmy mieć ok. 20 proc. wkładu własnego. Otrzymaliśmy je w ramach wsparcia z archidiecezji warszawskiej – tłumaczy ks. Bogusław Jankowski.

Dobrodziejem parafii jest także kard. Kazimierz Nycz. Podczas jednej z wizyt powiedział, że w kościele jest słabe nagłośnienie. Stwierdził, że trzeba założyć nowe, a on za nie zapłaci.

– Pobladłem, bo zawsze od wszystkich słyszałem, że to biskupom trzeba płacić, a ja mam na odwrót – mówi ks. Drozdowicz.

Wotum za zdobycie Smoleńska

Kiedyś to państwo fundowało i utrzymywało kościół. Budowę klasztoru zainicjował król Władysław IV, jako wotum za polską koronę i zwycięstwo w wojnie smoleńskiej. Teraz króla nie ma i Kościół musi sobie sam radzić.

Niestety, w ostatnich latach zauważono, że ten jeden z najpiękniejszych kościołów barokowych w stolicy zaczyna popadać w ruinę, bo mury od fundamentów nabierały wilgoci. Zaczęło się od remontu schodów, później szukano źródła wilgoci.

– A jak już zaczęliśmy drobny remont, to postanowiliśmy zrobić więcej. Przygotowanie całej dokumentacji, by wszystko było zgodne ze sztuką konserwacji zabytków i unijnymi standardami trwało trzy lata – mówi ks. Jankowski.

W remont bardzo zaangażował się również ks. Leszek Kwiatkowski z seminarium duchownego, który formalnie prowadzi cały unijny program rewitalizacji kościoła. – To on będzie teraz odpowiedzialny za skomplikowane rozliczenie całego projektu – mówi ks. Jankowski.

Zakończenie remontu planowane jest na koniec czerwca. Udało się osuszyć mury, zaizolować fundamenty, oczyścić rzeźby na frontonie i położyć nowe tynki. – W trakcie okazało się, że trzeba jeszcze wyremontować wieże kościoła i wymienić miedziane poszycie – pokazuje dyrektor „Dobrego Miejsca”. – Pod koniec czerwca wszystko powinno być pięknie wykończone i lśniące. Mamy więc nadzieję, że znów zwiększy się zainteresowanie ślubami na Bielanach.

Dzieci będą chodzić po wodzie?

Współpraca parafii z Centrum Kultury „Dobre Miejsce” oraz Uniwersytetem Kardynała Stefana Wyszyńskiego sprawia, że w pokamedulskim kościele ciągle coś się dzieje. Urokliwe miejsce sprzyja niedzielnym wycieczkom całych rodzin, gdy po Mszy św. jest ciąg dalszy innych atrakcji. Podczas odpustu Zesłania Ducha Świętego zostanie poświęcona drewniana kapliczka Matki Bożej Kodeńskiej. Podarowała ją etnografka Teresa Miller. Jesienią w jednym z eremów zostanie otwarte muzeum kamedulskie. Dzięki zabiegom Księdza Kardynała krakowscy kameduli przekazali kompletne wyposażenie zakonnej pustelni. Na tym jeszcze nie koniec, bo księża chcieliby odkryć jeszcze jeden skarb ukryty na Bielanach. – Chodzi o fresk w kapitularzu. Pod tynkiem ukryte jest piękne malowidło. To przecież jest fundacja królewska i należy się spodziewać dzieła wybitnego włoskiego malarza epoki baroku – podkreśla ks. Jankowski. – Na to nie mamy pieniędzy, ale może się ktoś zgłosi.

Natomiast ks. Drozdowicz chciałby mieć niewielkie jeziorko przed kościołem, aby dzieci tak jak Pan Jezus mogły chodzić po wodzie. Przekonuje, że wystarczy centymetr pod lustrem wody zamontować grubą szklaną taflę, by dzieci do wody nie powpadały. – Kto wie? Może takie chodzenie po wodzie wzmocniłoby wiarę w młodym pokoleniu – zastanawia się proboszcz.

Tagi:
proboszcz

Najpierw człowiek, potem człowiek Boży

2018-10-16 11:31

Janusz Pasik
Edycja małopolska 42/2018, str. VII

– Dobro innych jest u niego zawsze na pierwszym miejscu. Jest wzorem człowieka i kapłana – tak o ks. prałacie Józefie Proroku, budowniczym kościoła i swym pierwszym proboszczu mówią wierni z parafii pw. Matki Bożej Nieustającej Pomocy

Janusz Pasik
Życzenia Jubilatowi składali wzruszeni parafianie

Wierni z Mistrzejowic 6 października świętowali 80. urodziny ks. prałata. Był to czas wielkiej wdzięczności Panu Bogu i Jubilatowi. Na uroczystość przybyli zaproszeni goście. Wydarzenie rozpoczęło się Mszą św. koncelebrowaną, której przewodniczył ks. Józef Prorok, a homilię wygłosił jego wieloletni współpracownik, ks. Andrzej Kopicz, proboszcz parafii św. Maksymiliana w Mistrzejowicach. Po Eucharystii, podczas spotkania z parafianami i gośćmi, przedstawiono prezentację z najważniejszymi wydarzeniami z życia Jubilata.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Poczesna: Koncert z okazji 40-lecia powołania Karola Wojtyły na Stolicę Piotrową

2018-10-17 16:04

Grażyna Łoś-Kryst

16 października 2018 roku w kościele św. Jana Chrzciciela w Poczesnej miał miejsce koncert w hołdzie Świętemu Papieżowi Janowi Pawłowi II w 40. rocznicę powołania na Stolicę Piotrową. Wydarzenie to odbyło się w ramach I Święta Muzyki im. Krzysztofa Pośpiecha, a organizatorem było Stowarzyszenie Wspólnota Gaude Mater wraz z Parafią i Akcją Katolicką w Poczesnej. Honorowy patronat nad całością objął wójt gminy Poczesna Krzysztof Ujma.

Grażyna Łoś-Kryst

Przed licznie zgromadzonymi wiernymi i miłośnikami muzyki sakralnej wystąpili światowej sławy artyści: Katarzyna Suska - mezzosopran, Dariusz Siedlik - baryton, Maciej Zagórski - fortepian. Koncert prowadził Grzegorz Majka. Artyści zostali przyjęci bardzo ciepło i nagrodzeni owacjami na stojąco.

Doniosłym wydarzeniem przed koncertem było odznaczenie kompozytora Juliusza Łuciuka oraz autora tekstów Tadeusza Szymy honorowymi złotymi odznakami "Zasłużony dla Województwa Śląskiego", złotą odznaką został uhonorowany również Tadeusz Dudek, srebrną - Mirosław Musik. O uhonorowanie tych zasłużonych dla świata kultury osobistości wnioskowali prezes Stowarzyszenia Wspólnota Gaude Mater Roman Kryst oraz wiceprezes Stowarzyszenia - Jan Szyma. W imieniu Sejmiku woj. śląskiego odznaczenia wręczył przewodniczący Sejmiku Stanisław Gmitruk.

Ponadto Stowarzyszenie Wspólnota Gaude Mater tytułem "Mecenas Kultury" uhonorowało wójta Gminy Poczesna Krzysztofa Ujmę.

Stowarzyszenie Wspólnota Gaude Mater składa serdeczne podziękowania księdzu proboszczowi - prałatowi Jarosławowi Sroce za gościnę, okazaną serdeczność. Dzięki otwartości księdza proboszcza mogliśmy doznać tak wielu wzruszeń, przypomnieć sobie historyczny i jakże ważny dzień wyboru kard. Karola Wojtyły na Stolicę Piotrową.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 7/8 2018

600 osób w marszu integracyjnym ku czci bp. Chrapka

2018-10-18 17:59

rm / Radom (KAI)

600 osób wzięło udział w integracyjnym marszu poświęconym pamięci biskupa Jana Chrapka. Uczestniczyli w nim niepełnosprawni uczniowie radomskich szkół. Dzisiaj mija 17 lat od tragicznego wypadku samochodowego, w którym zginął bp Jan Chrapek.

Archiwum redakcji

Anna Kowalczyk, zastępca dyrektora Publicznej Szkoły Podstawowej nr 12 przypomniała, że w tym roku mija dziewiąta rocznica nadania szkole imienia bp. Jana Chrapka. - W nawiązaniu do zeszłorocznych uroczystości podtrzymujemy tradycję i dzisiaj zorganizowaliśmy ulicami miasta marsz integracyjny uczniów, nauczycieli, rodziców, przedstawicieli szkół ogólnodostępnych i specjalnych współpracujących z naszą placówką oraz przedstawicieli lokalnych władz - powiedziała Anna Kowalczyk.

Z uczestnikami marszu spotkał się Karol Semik, wiceprezydent Radomia. - Bp Jan Chrapek był niezwykłą osobą, otwartą na ubogich ludzi. Ten marsz to uczczenie tego człowieka. Wciąż mamy w pamięci jego zaangażowanie w dzieła charytatywne. To wciąż aktualne wskazanie do postępowania, do kroczenia śladami biskupa Jana - powiedział wiceprezydent miasta.

Z młodzieżą spotkał się również ks. Robert Kowalski, dyrektor radomskiej Caritas. - Dzisiaj wieczorem będziemy się modlić w katedrze w intencji biskupa Jana Chrapka i wszystkich tych, którzy idą jego śladami. Serdecznie zapraszamy - mówił ks. Robert Kowalski.

Z uczestnikami marszu spotkał się także biskup radomski Henryk Tomasik, który nawiązał m.in. do postaci św. Jana Pawła II z racji obchodzonej we wtorek 40. rocznicy wyboru kard. Karola Wojtyła na Stolicę Piotrową. Wspomniał także bp. Jana Chrapka, który organizował papieskie pielgrzymki do Polski i był zaangażowany w dzieła charytatywne.

W marszu wzięli udział między innymi uczniowie i nauczyciele Publicznej Szkoły Podstawowej nr 12, której patronem jest bp Jan Chrapek oraz Zespołu Szkół Spożywczych i Hotelarskich czy Publicznej Szkoły Podstawowej nr 9 w Radomiu.

Biskup Jan Chrapek (1948-2001) był od 1975 r. kapłanem zgromadzenia św. Michała Archanioła (michalitów). Przez wiele lat pracował w środkach społecznego przekazu, m.in. był redaktorem naczelnym wydawanego przez jego zgromadzenie miesięcznika "Powściągliwość i Praca". 25 marca 1992 r., po przeprowadzeniu reformy administracyjnej Kościoła katolickiego w Polsce, Jan Paweł II mianował go biskupem pomocniczym diecezji drohiczyńskiej, skąd w 1994 przeniósł go na podobne stanowisko w diecezji toruńskiej, a 28 czerwca 1999 mianował go biskupem radomskim. Stanowisko to pełnił tylko dwa lata - do tragicznej śmierci w wypadku samochodowym 18 października 2001 r.

Bp Chrapek kontynuował i rozwijał dzieła charytatywne w diecezji radomskiej. Szczególny też akcent kładł na duszpasterstwo młodzieży – w pamięci wielu pozostały Apele Młodych gromadzące kilkutysięczne rzesze młodzieży. Odbywają się do dzisiaj.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem