Reklama

Nowy Testament

Gwiazda w koronie Królowej Pokoju

2018-05-30 11:29

Magdalena Kowalewska
Edycja warszawska 22/2018, str. VI

https://www.facebook.com/kaniepokalanow
Tak wygląda projekt monstrancji do Kaplicy Wieczystej Adoracji w Niepokalanowie

W Niepokalanowie powstaje Centrum Wieczystej Adoracji. Będzie to drugie w Europie i jedno z 12 na świecie Międzynarodowych Centrów Modlitwy o Pokój. W czerwcu franciszkanie planują ukończyć ołtarz, który w Watykanie poświęci Ojciec Święty

Już od dawna wspólnota klasztorna i parafialna widziała potrzebę zorganizowania kaplicy z całodobową adoracją. Tysiące pielgrzymów, którzy odwiedzają bazylikę Niepokalanej Wszechpośredniczki Łask, przez wiele lat pragnęli, aby na terenie sanktuarium w Niepokalanowie było miejsce, w którym przez 24 godziny mogliby modlić się przed Najświętszym Sakramentem. Obecnie Jezusa Eucharystycznego można adorować przez dwie godziny dziennie. Od września Eucharystyczny kult będzie non stop.

Znak z nieba

Kaplica Wieczystej Adoracji powstaje w szczególnym czasie – w stulecie odzyskania przez Polskę niepodległości. – Tam, gdzie powstaje kaplica adoracji, zawsze dzieją się wielkie rzeczy. Jestem przekonany, że będziemy wypraszać tutaj pokój naszych serc, który będzie przekładał się na nasze rodziny, środowiska pracy i ojczyznę. Wojna to nie tylko konflikty zbrojne, ale też wewnętrzna walka w naszych sercach z grzechem. To najważniejsza wojna, którą musimy stoczyć. Możemy ją wygrać tylko z Jezusem i Jego Matką – mówi „Niedzieli” proboszcz parafii Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny o. Andrzej Sąsiadek.

Projekt na kaplicę był już gotowy. Jednak ubiegłoroczne odkrycie przez proboszcza w franciszkańskim archiwum listu św. o. Maksymiliana Kolbego z 1934 r. zmieniło te plany. Podczas pobytu w Japonii o. Maksymilian pisał do ówczesnego gwardiana, jak ma wyglądać kościół w Niepokalanowie. „(...) wyobrażam sobie piękną figurę Niepokalanej w wielkim ołtarzu, a na jej tle, pomiędzy rozłożonymi rękami monstrancja w ciągłym wystawieniu Przenajświętszego Sakramentu. Bracia na zmianę adorują. Kto zagląda do kościoła, pada na kolana, adoruje, spogląda na twarz Niepokalanej, odchodzi, a Ona z Panem Jezusem jego sprawę załatwia”. Dla zakonników odnaleziony, choć wcześniej znany, list o. Maksymiliana Kolbego był znakiem od Boga.

Reklama

O pokój na świecie

Założyciel franciszkańskiego klasztoru w Niepokalanowie św. o. Maksymilian Kolbe dwa lata przed swoją męczeńską śmiercią, po pierwszym zwolnieniu z aresztowania, zarządził wśród franciszkanów całodobową adorację Najświętszego Sakramentu. Duchowni zostali wypuszczeni na wolność w uroczystość Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny. Dla św. o. Maksymiliana był to szczególny znak interwencji Maryi. Prosił współbraci, aby modlili się w intencji ocalenia Niepokalanowa, uciemiężonej Ojczyzny oraz o pokój na świecie. Franciszkanie po odnalezieniu wspomnianego listu nie mieli wątpliwości, że to właśnie tutaj, w Niepokalanowie, ma mieć nieustająca modlitwa właśnie o pokój na świecie.

Kaplica powstaje we współpracy ze Stowarzyszenia Communita Regina della Pace (Stowarzyszenie Królowej Pokoju), z którego inicjatywy na świecie tworzonych jest dwanaście Kaplic Wieczystej Adoracji Najświętszego Sakramentu, zwanymi dwunastoma Gwiazdami w Koronie Maryi Królowej Pokoju. Zdecydowano, aby właśnie w Niepokalanowie powstało jedyne w Polsce, a drugie w Europie Centrum Wieczystej Adoracji Najświętszego Sakramentu w intencji pokoju. Pierwsze z nich zostało utworzone w Ziemi Świętej, kolejne powstały w Medjugorie w Bośni i Hercegowinie, Oziornoje w Kazachstanie, Jamusukro na Wybrzeżu Kości Słoniowej, Namyang w Korei Południowej czy Kibeho w Rwandzie.

Intencje w ołtarzu

Niepokalanów w czasie II wojny światowej ocalał, ale dziś potrzeba ciągłej modlitwy za nowe franciszkańskie powołania. – Wypełniamy prośbę św. o. Maksymiliana. Wierzę, że wieczysta adoracja będzie impulsem z nieba, abyśmy wymodlili nowe powołania do naszego klasztoru – mówi o. Andrzej Sąsiadek.

Na razie pomieszczenie, w którym będzie znajdować się Kaplica Wieczystej Adoracji, przypomina plac budowy. Pozostało jeszcze wiele do zrobienia: witraże, nowe okna, marmurowa podłoga czy przebudowa zewnętrznych i wewnętrznych schodów bazyliki. Każdy może wspomóc to dzieło modlitewnie i materialnie przez przekazywanie wpłat na konto lub przez przekazywanie środków w postaci rzeczowej – przedmiotów ze srebra i złota, które zostaną przetopione na kruszec i wykorzystane do budowy ołtarza.– Każdy taki przesłany przedmiot będzie omodlony przez nas w trakcie przetapiania, w intencji wskazanej przez darczyńcę. A wszystkie intencje zamurujemy w specjalnie przeznaczonym miejscu w ołtarzu – wyjaśnia o. Sąsiadek.

Iskra z Polski

Poświęcenie Kaplicy Wieczystej Adoracji Najświętszego Sakramentu z udziałem Episkopatu Polski zaplanowano 1 września tego roku, w rocznicę rozpoczęcia II wojny światowej. Uroczystej Mszy św. w południe przewodniczyć będzie nuncjusz apostolski w Polsce abp Salvatore Pennacchio, a homilię wygłosi przewodniczący KEP abp Stanisław Gądecki. Franciszkanie podczas uroczystości spodziewają się ok. 25 tys. wiernych. – Przygotujemy specjalne sektory z telebimami dla pielgrzymów, którzy nie zmieszczą się w bazylice – zapewnia o. Sąsiadek.

Przed Najświętszym Sakramentem będą dyżurowali franciszkanie. Ale do modlitwy zaproszeni są wszyscy. Zakonnicy planują powołać nawet specjalne bractwo świeckich modlących się w intencji pokoju. Proboszcz parafii w Niepokalanowie ma nadzieję, że wieczysta adoracja w tym szczególnym miejscu przyczyni się do duchowej odnowy naszego narodu i świata. – Wierzę, że wpisze się w proroctwo św. Faustyny dotyczące tego, że to właśnie z Polski wyjdzie iskra Bożego Miłosierdzia.

Tagi:
Niepokalanów

Chciałam sprawdzić Maryję – świadectwo z Niepokalanowa

2018-09-19 20:21

Agnieszka Bugała
Kaplica w Niepokalanowie

Na nocne czuwania przed Najświętszym sakramentem w Niepokalanowie przed pierwszą sobotą miesiąca przyjeżdżam już od roku. Wcześniej słyszałam często jak o. Mirosław Kopczewski OFMConv zachęcał do takiej formy modlitwy. Myślałam sobie: to nie dla mnie, nie czułam się na siłach. Bałam się, czy starczy mi sił, czy podołam fizycznie tak czuwać w nocy. (Swoją drogą dziwne te lęki, bo przecież na weselu tańczy się całą noc i siły się znajdują).

Przekonały mnie jednak słowa o. Mirosława o tym, że jak ofiarujesz Matce Bożej jajko, Ona w zamian odda ci kurę, a jeśli podarujesz kurę, Ona da tobie wołu, jeśli ofiarujesz wołu Ona odda ci farmę, a jeśli Maryi ofiarujesz farmę…?

Pomyślałam, że sprawdzę na własnej skórze, we własnym życiu, czy to prawda, czy ta zasada działa, czy rzeczywiście Maryja jest tak hojna. I tak to się zaczęło, od sprawdzenia Matki Bożej, a Ona ze swoim Synem, powolutku lecz dostrzegalnie, przemieniała i nadal przemienia moje przekupne serce i życie.

W czasie adoracji Pan Jezus sam wyznacza co będzie tematem spotkania. Ja daję Mu do dyspozycji czas, samą siebie i ..... dzieje się. Bóg hojnie odpowiada na moją dyspozycyjność wg. zasady: DAR za dar.... Często na adoracji dotyka mnie mocno jakiś fragment z Pisma św., czasem jest to jakiś obraz, a czasem jest tylko cisza, tak bardzo kojąca cisza... Na samym początku czuwania były dla mnie jakby jałowe. Piszę „jakby jałowe”, ponieważ nie przynosiły rewolucyjnych zmian w moim życiu, jednak zawsze dawały pokój, ukojenie i nowe siły.

Teraz za każdym spotkaniem już tęsknię. Czasami łapię się na tym, że już po przyjeździe do domu, czy w połowie miesiąca, myślę o kolejnej adoracji, by móc odpocząć przy Jezusie, tak słodko, tak w milczeniu. Coraz mocniej odczuwam w sercu brak tych spotkań i Obecności Jezusa w Najświętszym Sakramencie w tygodniu, gdy daleko jeszcze do wyjazdu. To niesamowite, jak Jezus słucha naszych pragnień i delikatnie na nie odpowiada, zapraszając do spotkania, do głębszej relacji.

Na rozpoczęcie mojego urlopu pewien znajomy życzył mi dużo wakacyjnego wypoczynku na słonecznej plaży. Uśmiechnęłam się i podziękowałam za życzenia. Nie wiem jak to się stało, ale od razu w mojej głowie pojawiła się myśl, złota myśl: przecież to jest super pomysł, że też sama na to nie wpadłam! Mogę przez całe wakacje spotykać się z Jezusem przed Najświętszym Sakramentem. Nigdy dotąd nie spędzałam tak wakacji!

Złotą myśl wprowadziłam w czyn i słów zachwytu mi brakuje, by opisać jak wspaniałomyślnie Jezus odpowiedział na ten dar codziennych adoracji.

Owocem tych adoracji jest m.in coraz to głębsze poznawanie samej siebie, życie w prawdzie o sobie , o swoim życiu, o moim grzechu. To dzięki tym spotkaniom wiem co jeszcze muszę wyznać na spowiedzi, za co jeszcze nie żałowałam, za co nie zadośćuczyniłam ludziom i Bogu. Dzięki tym spotkaniom Jezus pomógł mi rozeznać, po blisko 20. latach modlitw i próśb, jakie jest moje powołanie… Chwała Panu! Jezus pomaga dostrzec ślady Jego obecności w mojej codzienności i całym moim życiu...

Im więcej, częściej i na dłuższy czas spotykam się z Jezusem na adoracji, tym więcej jeszcze pragnę nabierać przy Nim sił - TO DZIAŁA JAK MAGNES, przyciąganie gwarantowane. I widzę jak Jezus pomaga mi w życiu realizować te pragnienia.

Sprawdziła się zasada: Im więcej dasz, tym więcej otrzymasz...

DAR ZA DAR, MIŁOŚĆ ZA MIŁOŚĆ, CIERPIENIE ZA CIERPIENIE....

I im więcej dasz, tym więcej i bardziej pragnąć będziesz – tak to działa.

Czasami jednak „ktoś mi w głowie myśli” inaczej i zaciemnia wszystko... Przychodzą wtedy chwile niechęci, myślenia typu: Może już starczy tych adoracji? Po co ich tyle? To nic nie daje (mimo, iż mam realne, odczuwalne skutki działania tej modlitwy). Kiedy jednak przychodzę na adorację, mimo zwątpienia i czarnych myśli, to Jezus jak zawsze działa z mocą, pokrzepia ducha i ciało. I często sama się dziwię, że będąc bierna, zmęczona, siedzę tylko w ławce, a Jezus leczy i przemienia to, co we mnie mroczne i ciemne. Zawsze wychodzę z adoracji inna niż przyszłam, bardziej radosna, lżejsza jakaś.

Jaka moc, jaka siła ukryta jest w tym małym kawałku Chleba! Wciąż mnie to zadziwia…

Chwała Panu za wszystkie Jego cuda....
Chwała Panu za wszystkie Jego dary...
Chwała Panu, za Jego nieustanną, uzdrawiającą Obecność...
Dobrze, że jesteś Panie. Dobrze, że jesteś...

Świadectwo Marty udostępnione o. Mirosławowi Kopczewskiemu OFMConv

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Kalendarz pielgrzyma 2019

Nocne czuwanie na Jasnej Górze w intencji Synodu Biskupów o młodzieży

2018-10-18 09:50

archwwa.pl / Warszawa (KAI)

Młodzież archidiecezji warszawskiej włącza się w sztafetę modlitewną w intencji synodu biskupów i młodzieży całego świata. Młodzi wezmą udział w czuwaniu na Jasnej Górze w nocy z soboty 20 na niedzielę 21 października. Na Jasną Górę wybierają się m.in. młodzi, którzy już teraz szykują się na Światowe Dni Młodzieży w Panamie.

Bożena Sztajner/Niedziela

W trakcie synodu biskupów młodzież z poszczególnych polskich diecezji modli się każdego dnia na Jasnej Górze w intencji biskupów i młodzieży całego świata. Teraz kolej na archidiecezję warszawską i diecezję warszawsko-praską.

- Papież Franciszek bardzo zachęcał do intensywnej modlitwy za synod biskupów poświęcony młodym, zarówno za biskupów – ojców synodalnych jak i młodzież, która przysłuchuje się obradom oraz za młodzież całego świata. Serdecznie zapraszamy młodzież archidiecezji warszawskiej żeby, jeśli może, udała się z nami w najbliższą sobotę na Jasną Górę, aby czuwać i modlić się przed jasnogórskim obrazem Matki Bożej. Jeśli ktoś musi pozostać w domu – zapraszamy do łączności modlitewnej w intencji owoców odbywającego się w Rzymie synodu – mówi ks. Tomasz Zaperty, diecezjalny duszpasterz młodzieży.

Zainteresowani wyjazdem mogą zgłaszać się do dekanalnych duszpasterzy młodzieży (którzy organizują transport) lub we własnych parafiach.

Czuwanie na Jasnej Górze rozpocznie się w sobotę 20 października o godz. 21. Młodzi włączą się w codzienny Apel Jasnogórski, potem jeden z ojców paulinów wygłosi konferencję skierowaną do młodzieży i innych uczestników nocnego czuwania.

Po konferencji będzie czas na modlitwę, uwielbienie i przygotowanie się do Eucharystii o północy. Potem młodzi będą mieli chwilę przerwy, żeby się posilić i odpocząć, a następnie zaplanowano konferencję, która przybliży im tematykę synodu biskupów.

- Powiemy, co aktualnie dzieje się na synodzie, o czym już rozmawiano, jakie zagadnienia będą jeszcze poruszane przez biskupów i zapewne kilka ciekawostek związanych z synodem – zapowiada ks. Zaperty. W Rzymie jest bowiem teraz obecna młodzież z Polski, która odwiedza w czasie synodu Wieczne Miasto, a w miarę możliwości spotyka się z ojcami synodalnymi oraz uczestniczy w wydarzeniach towarzyszących synodowi.

Nocne czuwanie potrwa do godz. 5.00 nad ranem. W tym czasie młodzi z archidiecezji warszawskiej zatroszczą się o posługę w czasie liturgii i oprawę muzyczną, natomiast modlitwy i uwielbienie poprowadzi młodzież warszawsko-praska.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Wspominanie Jana Pawła II w Żórawinie

2018-10-18 16:04

Agnieszka Bugała

Dominika Pogodzińska

Z okazji 40. rocznicy wyboru kard. Karola Wojtyły na papieża w parafii św. Józefa w Żórawinie odbyło się widowisko religijne odtwarzające atmosferę i ducha papieskich pielgrzymek do Ojczyzny. Był prawdziwy orszak papieski, który przejechał przez miejscowość wzbudzając niemałą sensację. W eskorcie policji, która zabezpieczała wydarzenie i straży pożarnej, kawalkada limuzyn z odtwórcą roli papieża Polaka, wyruszyła sprzed kościoła św. Trójcy. Na trasie odbyło się uroczyste powitanie „papieża” przez dzieci, młodzież i dorosłych. Bardzo licznie zgromadzili się mieszkańcy. Były okrzyki „Witamy Ciebie, Ojcze Święty” i „Zostań z nami” oraz wiwatujące dzieci z chorągiewkami papieskimi. Aktor, grający rolę papieża, wręczył obrazki z św. Janem Pawłem II. Dodatkową atrakcją - aby realistycznie oddać atmosferę orszaku papieskiego – były towarzyszące osobie „Ojca Świętego” ochrona i oddział antyterrorystyczny. Wszystko to sprawiło, że wielu ze wzruszeniem na nowo przeżywało atmosferę pielgrzymek papieskich i nie kryło łez wzruszenia, przypominając sobie emocje, które towarzyszyły tym podróżom.

Mszy św. dziękczynnej za pontyfikat św. Jana Pawła II przewodniczył o. Marek Augustyn, kustosz sanktuarium Matki Bożej Łaskawej z Wrocławia. W homilii przywołał on wielkie wydarzenia: 27 lat pontyfikatu i sam dzień wyboru na Stolicę Piotrową kard. Karola Wojtyły. Podzielił się też osobistymi wspomnieniami z prywatnych spotkań i rozmów, które dane mu było odbyć z Janem Pawłem II jako młodemu kapłanowi studiującemu w Rzymie, a potem jako gwardianowi krakowskiego klasztoru franciszkanów.

Po Eucharystii odbyło się misterium słowno – muzyczne przygotowane przez młodzież z o. M. Augustynem.






CZYTAJ DALEJ

Reklama

Płyta - Wojna totalna 300x400

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem