Reklama

Stolica dla PO. A dla kogo Mazowsze?

2018-10-31 08:30

Artur Stelmasiak
Edycja warszawska 44/2018, str. I

Artur Stelmasiak

W Warszawie koalicja Platformy Obywatelskiej i Nowoczesnej ma prezydenta oraz większość w Radzie Miasta. Ale wynik wyborczy do Sejmiku Województwa Mazowieckiego oraz Rad Powiatów jest zupełnie inny

Prawo i Sprawiedliwość nie tylko straciło szansę na drugą turę wyborów prezydenckich, ale także uszczupliło swoje szeregi radnych. W 60-osobowej Radzie Miasta Stołecznego Warszawy Koalicja Obywatelska zdobyła 40 mandatów (cztery lata temu PO zdobyła 33 miejsca), a Prawo i Sprawiedliwość zmniejszyło swój wynik z 24 radnych do 19. Do Rady dostała się tylko jedna radna spoza głównego politycznego sporu – Monika Jaruzelska z SLD, córka gen. Wojciecha Jaruzelskiego. Koalicja PO i Nowoczesnej wygrała również prawie wszystkie dzielnice, a w sześciu będzie mogła rządzić samodzielnie. PiS zwyciężył jedynie na Pradze Północ, ale tam będzie musiał poszukać koalicjantów.

Co ciekawe, kandydat na prezydenta Patryk Jaki zdobył więcej głosów niż cztery lata temu Jacek Sasin, listy radnych PiS pozyskały również więcej głosów. Ale rekordowo wysoka frekwencja oraz dopisywanie się do spisu wyborców sprawiło, że przy urnach znalazło się ponad 200 tys. więcej wyborców. W efekcie PiS miał więcej głosów niż 4 lata temu, ale ich konkurenci pozyskali znacznie więcej nowych głosów. – Kluczowe było to, że pozostali kandydaci otrzymali bardzo niski wynik, poniżej 3 proc., a to nie zdarzyło się w żadnym innym mieście. Gdyby nie to, doszłoby do drugiej tury – mówi Patryk Jaki.

Mieszkańcy Warszawy wystraszyli się, że wiceminister Patryk Jaki ma realną szansę na wygraną i bardzo się zmobilizowali. Kandydat PiS nie przegrał z Rafałem Trzaskowskim, ale poległ w walce z warszawskim antyPiSem.

Reklama

– Kampania Jakiego była bardzo dobra, a sam kandydat włożył w nią wiele sił. Lepszej kampanii nie dało się zrobić – mówi Jacek Sasin, minister z kancelarii Prezesa Rady Ministrów.

Powyborcza rzeczywistość wygląda zupełnie inaczej poza warszawskimi rogatkami. Wystarczy wyjechać kilkanaście kilometrów od stolicy, by zobaczyć, że prawie na całym Mazowszu wygrało Prawo i Sprawiedliwość. Partia rządząca ma 24 mandaty w 51-osobowym Sejmiku, koalicja PO i Nowoczesnej 18 radnych, a PSL 8. Głównie dzięki głosom z Warszawy Platforma poprawiła swój wynik o 3 radnych w porównaniu z rokiem 2014. PiS poprawiło swój wynik o 5 mandatów, a PSL straciło aż połowę, czyli 8 radnych.

Do Sejmiku wejdzie także Konrad Rytel, przedstawiciel Bezpartyjnych Samorządowców. – W powiecie wołomińskim pan Rytel był moim zastępcą. Myślę, że również w Sejmiku Wojewódzkim może być naturalnym koalicjantem Prawa i Sprawiedliwości – mówi poseł Piotr Uściński, były starosta wołomiński.

Nawet gdyby potwierdziły się prognozy posła Uścińskiego, to nadal PSL i KO będą miały przewagę jednego głosu. Jednak PSL ma bardzo dużo do stracenia, bo w politycznej grze są przecież także starostwa powiatowe, gdzie PiS również uzyskał bardzo dobry wynik. Bez koalicji z PiS powiatowe struktury ludowców zostaną bez niczego. – W wielu powiatach wygraliśmy tak dużą przewagą głosów, że możemy rządzić samodzielnie. W niektórych będziemy szukali koalicjantów. Możemy ich znaleźć wśród lokalnych samorządowców z bezpartyjnych komitetów – tłumaczy Piotr Uściński.

W północno-zachodniej części województwa jest kilka powiatów, gdzie PSL ma dobry wynik. Ale prawie nigdzie nie będzie rządzić samodzielnie. PiS zapowiedziało, że chce ze wszystkimi rozmawiać o koalicjach w sejmikach, ale na razie PSL nie wyciąga ręki do zgody. Po wyborach szef PSL mówił, że żadnej koalicji ze zwycięską partią nie będzie, bo jej politycy atakowali ludowców w kampanii wyborczej. Ale takie komunikaty mogą być tylko sposobem na podbijanie stawki. – Po spotkaniu liderów PO i PSL obaj politycy potwierdzili wolę budowania koalicji w 10 sejmikach województw – poinformował rzecznik PO Jan Grabiec.

Zarządy województw są bardzo ważnymi instytucjami władzy samorządowej, która ma realny wpływ, szczególnie na życie w gminach wiejskich oraz miastach powiatowych, bo przez marszałków województw przechodzi m.in. część unijnych funduszy. Na czele województwa od 17 lat bez przerwy stoi marszałek Adam Struzik, który raczej nie będzie chciał zrezygnować i np. zostać zastępcą marszałka. Natomiast PiS w koalicji pewnie nie odda fotela marszałka prestiżowego Mazowsza za jeden brakujący głos w Sejmiku. Kto z kim się dogada? Jaka będzie koalicja? Niebawem się dowiemy, bo ok. 14 listopada powinna odbyć się pierwsza sesja Sejmiku Mazowsza.

Tagi:
wybory

Reklama

„Głosuj na rodzinę” – sprawdzimy, czy kandydaci na Europosłów popierają postulaty na rzecz rodzin

2019-03-01 15:43

maj / Warszawa (KAI)

- Wszyscy kandydaci do Europarlamentu będą mogli podpisać "Manifest" zobowiązujący do działań na rzecz polityki rodzinnej. 15 maja br. opublikujemy nazwiska kandydatów, którzy ten dokument podpisali. Zachęcamy do głosowania właśnie na nich! – poinformowali przedstawiciele europejskich organizacji rodzinnych podczas konferencji prasowej „Głos rodzin w instytucjach europejskich. Stowarzyszenia rodzinne wobec wyborów do Parlamentu Europejskiego”, która odbyła się dziś w Warszawie.

O. Waldemar Gonczaruk CSsR

W spotkaniu w Centrum Medialnym KAI wzięli udział Antoine Renard - przewodniczący Europejskiej Federacji Stowarzyszeń Rodzin Katolickich (FAFCE), Nicola Speranza - sekretarz FAFCE i pracownik biura FAFCE w siedzibie COMECE w Brukseli, Judyta Kruk ze Związku Dużych Rodzin „Trzy Plus” i Europejskiej Konfederacji Dużych Rodzin (ELFAC) oraz Teresa Kapela - wiceprzewodnicząca Europejskiej Federacji Osób Aktywnych w Domu (FEFAF).

"Manifest", sformułowany przez FACE (Europejską Federację Stowarzyszeń Rodzin Katolickich) zawiera zobowiązanie do działań na rzecz zmiany niekorzystnych obecnie w Europie trendów demograficznych, wzmocnienia głosu stowarzyszeń rodzinnych, ekonomii wspierającej rodziny, uznania godności i wartości nieodpłatnej pracy wykonywanej dla domu oraz równowagi między życiem rodzinnym i zawodowym. Wzywa do wspierania instytucji małżeństwa, poszanowania ludzkiej godności od początku do naturalnego końca życia, uznania prawa rodziców do wychowywania dzieci zgodnie ze swoimi przekonaniami oraz uznania komplementarności kobiety i mężczyzny i odrzucenia prób wymazywania różnic seksualnych za pomocą polityki publicznej. Manifest postuluje też „family mainstreaming”, czyli sprawdzanie wszystkich decyzji i uregulowań Unii Europejskiej pod kątem interesu rodzin.

Tekst „Manifestu” dostępny jest m.in. na stronie voteforfamily2019.eu. Rozesłany zostanie do wszystkich kandydatów na posłów do Parlamentu Europejskiej, z wszystkich list i opcji politycznych. Nazwiska kandydatów, którzy podpiszą apel, będą opublikowane przez FAFCE 15 maja br. Równolegle będzie trwała kampania medialna informująca o inicjatywie i zachęcająca do realizacji postulatów na rzecz rodziny w przyszłym Parlamencie Europejskim.

Inicjatorzy akcji zapowiadają, że po wyborach wszyscy kandydaci, którzy znajdą się w Parlamencie zostaną zapytani, jak zamierzają realizować wartości zawarte w apelu. FAFCE zaproponuje też listę konkretnych postulatów wynikających z poszczególnych punktów apelu.

- Celem naszej kampanii jest dyskurs na temat przyszłego składu Parlamentu Europejskiego oraz celów, jakie mają mu przyświecać. Zależy nam, by wśród nich znalazła się walka o interes rodzin – powiedział przewodniczący FAFCE, Antoine Renard. - Kampania formułuje też konkretny katalog zagadnień istotnych w tym kontekście i zawiera zobowiązanie do ich realizacji. Ułatwi również naszą przyszłą pracę: grupa posłów, która podpisze nasz „Manifest” będzie wewnątrz parlamentarną ponadpartyjną i ponad narodową grupą posłów, z którą będziemy pracować w przyszłym Parlamencie Europejskim, a która będzie dbać o interes rodziny w Europie – dodał.

W związku z wyborami swoje postulaty przedstawia też ELFAC, czyli Europejska Konfederacja Dużych Rodzin. ELFAC rekomenduje: obniżenie podatku VAT na pieluchy i podstawowe artykuły dla niemowląt, uwzględnianie nieodpłatnej pracy opiekuńczej przy obliczaniu krajowego PKB, umożliwienie rodzinom wielodzietnym z 7 i większą ilością dzieci, prowadzenie rodzinnego vana bez profesjonalnego prawa jazdy dla kierowcy, zlikwidowanie dyskryminacji ze względu na liczbę dzieci w taryfie podstawowych opłat konsumpcyjnych: woda, elektryczność, gaz itd. oraz wspieranie i uznawanie Europejskiej Karty Dużej Rodziny.

Antoine Renard podkreślił, że obecnie w żadnym państwie UE sytuacja demograficzna nie zapewnia zastępowalności pokoleń. - Brak dzieci wskazuje na fundamentalny brak zaufania w społeczeństwie. Rodziny nie mają też zaufania do elit Unii Europejskiej – zaznaczył.

Na koniec wyraził radość, że pierwsze spotkanie na temat inicjatywy FAFCE „Głosuj na rodzinę” organizowane jest właśnie w Polsce, Ojczyźnie Jana Pawła II. – To jemu zawdzięczamy motywację do pracy na rzecz rodzin – powiedział.

Europejska Federacja Katolickich Stowarzyszeń Rodzinnych (FAFCE) zainicjowana w 1993r. powstała w 1997r.. Obecnie zrzesza przedstawicieli 16 krajów. Z Polski do federacji FAFCE należy Przymierze Rodzin, Polska Federacja Ruchów Obrony Życia i jako organizacja współpracująca Związek Dużych Rodzin ''Trzy Plus''.

FAFCE to organizacja uznana przez Radę Europy, jako Organizacja Pozarządowa ze statusem uczestnika. Z tego tytułu pozostaje w kontakcie z instytucjami Unii Europejskiej, takimi jak Komisja i Parlament Europejski. Razem ze stowarzyszeniami sprzymierzonymi, jest znaczącym przedstawicielem katolików w dialogu dotyczącym wszystkich spraw związanych z rodziną i z życiem rodzin. FAFCE zapewnia przedstawicielstwo polityczne rodzin uwzględniające katolicki punkt widzenia, to znaczy odwołujące się do społecznego nauczania Kościoła, nauki o rodzinie, jak również do świadectwa wiary i doświadczeń Chrześcijan w Kościele i w społeczeństwie.

Od 1999r. w Brukseli w siedzibie Przedstawicielstwa Episkopatów Europejskich COMECE funkcjonuje stały sekretariat FAFCE. Przedstawiciele stowarzyszeń spotykają się dwa razy do roku przemiennie w Brukseli i kolejno w krajach członkowskich.

W 2001r. FAFCE otrzymała status organizacji pozarządowej uznanej przez Radę Europy za organizację współpracującą. Daje jej to prawo do obecności jej przedstawicieli na wszystkich spotkaniach plenarnych, prawo dostępu do opracowywanych dokumentów i prawo zabierania głosu.

Podobny zakres działań FAFCE podejmuje w instytucjach UE.

Europejska Konfederacja Dużych Rodzin (ELFAC) została formalnie ustanowiona w 2004 r., gromadząc stowarzyszenia dużych rodzin w całej Europie. Konfederacja reprezentuje ponad 50 milionów europejskich obywateli, którzy należą do niemal 9 milionów dużych rodzin.

Wybory do Parlamentu Europejskiego odbywać się będą od 23 do 26 maja 2019 r.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Aktorka zaprasza na Narodowy Marsz Życia

2019-03-22 19:26

Artur Stelmasiak

Znana aktorka Dominika Chorosińska-Figurska zaprasza na ogólnopolski marsz w obronie dzieci przed aborcją oraz demoralizacją dzieci w szkołach, jak w przypadku warszawskiej Karty LGBT.

Artur Stelmasiak/Niedziela

- To jest doskonała okazja do tego, by zamanifestować nasze przywiązanie do wartości, ale także pokazać radość z tego, że życie rodzi się w naturalnej rodzinie - mówi "Niedzieli" Dominika Chorosińska-Figurska. - Nie możemy siedzieć tylko cicho w domach, ale czasem trzeba wyjść na ulice. Być uśmiechniętym i pokojowo nastawionym, ale jednocześnie stanowczo przypominać o najważniejszych wartościach jakimi są życie ludzkie i rodzina.

Narodowy Marsz Życia rozpocznie się w Narodowy Dzień Życia 24 marca na Placu Zamkowym w Warszawie o godz. 13.30. Wcześniej jego uczestnicy zaproszeni są również na Mszę św. do kościoła św. Anny o godz. 12.00 lub innych pobliskich kościołów. Trasa przemarszu wiedzie Traktem Królewskim na plac Trzech Krzyży.

Wśród postulatów marszu jest ochrona rodziny przed ideologią gender, ochrona dzieci przed szkodliwą edukacją LGBT w szkołach, a także uchwalenie przez Sejm prawa zniesienia aborcji eugenicznej. - Niestety ciągle na to czekamy. Moim zdaniem Polska opowiadając się za życiem dzieci mogłaby być wzorem dla Europy i Świata - podkreśla aktorka, która osobiście wybiera się na Narodowy Marsz Życia.

Jej zdaniem obecność na marszu jest naszym świadectwem przywiązania do wartości oraz wyrazem sprzeciwu wobec aborcji i ataków na rodzinę. - Doceniam to, że w ostatnich latach bardzo poprawiła się sytuacja rodzin, zwłaszcza wielodzietnych. Są w lepszej sytuacji ekonomicznej i w ten sposób wielu Polakom została przywrócona godność - mówi Dominika Chorosińska-Figurska, która od 2018 r. jest także radną sejmiku mazowieckiego.

Niestety wydarzenia z ostatnich tygodni pokazują, że ciągle pojawiają się nowe zagrożenia. Największe oburzenie i kontrowersje związane są z podpisaną przez prezydenta Warszawy tzw. Deklaracją LGBT+. - Tylnymi drzwiami wkrada się zła ideologia, która zagraża rodzinie i chce ją zniszczyć. Dlatego nie powinniśmy być cicho, ale głośno mówić, że nie zgadzamy się. Ja jako matka piątki dzieci nie zgadzam się na seksedukatorów w szkole - podkreśla aktorka. - My jako dorośli poradzimy sobie z tą ideologią i zagrożeniami, ale przecież jesteśmy odpowiedzialni także za bezpieczeństwo i prawidłowy rozwój naszych dzieci. Idę więc na Narodowy Marsz Życia w obronie mojej rodziny, moich dzieci oraz tych dzieci, które same bronić się jeszcze nie mogą.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Brzezinka: Droga Krzyżowa w intencji trzeźwości narodu

2019-03-23 16:14

rk / Oświęcim (KAI)

„Nałogi zniewalają dziś równie silnie, co obozowe druty i mury” – mówił przewodniczący Zespołu KEP ds. Apostolstwa Trzeźwości, bp Tadeusz Bronakowski, podczas Drogi Krzyżowej w intencji trzeźwości narodu, która odbyła się dziś na terenie byłego obozu niemieckiego Auschwitz II-Birkenau.

MR
Droga Krzyżowa za drutami obozowymi ma swój głęboki wydźwięk

Ścieżkami obozowymi wśród ruin krematoriów, obok więziennych baraków, przeszło w wiosennym słońcu kilka tysięcy osób z całej Polski. Uczestnicy nabożeństwa rozważali Mękę Pańską, odmawiali Różaniec i dzielili się osobistymi świadectwami walki z nałogiem.

„Pośród ciszy, która krzyczy prawdą o minionych zbrodniach, dociera do nas głos o dzisiejszych dramatach. Będziemy wsłuchiwać się w świadectwa tych, którzy mówią dziś o innych wymiarach nędzy, ale którzy także dzielą się radością zwycięstwa na drodze odzyskania wolności. Dziś wspólnie popatrzymy prosto w oczy sprawie człowieka - człowieka XXI wieku” – powiedział bp Bronakowski.

Jak zauważył, współczesny człowiek jest więźniem licznych nałogów, w tym także uzależnienia od alkoholu. „Nałogi zniewalają dziś równie silnie, co obozowe druty i mury. Niszczą życie nie tylko uzależnionych. Jakże często płaczemy na ruinach zniszczonego życia, zaprzepaszczonych szans, utraconej nadziei” – mówił biskup.

Krzyż na czele procesji pasyjnej niósł ks. prałat Władysław Zązel, emerytowany duszpasterz trzeźwości diecezji bielsko-żywieckiej. Obok niego modlitwę intonował i prowadził rozważania diecezjalny duszpasterz trzeźwości ks. Piotr Leśniak. Obecny był także kapelan klubów abstynenckich ks. Józef Walusiak.

Pielgrzymi przyjechali do Oświęcimia z całego Podbeskidzia, ale także m.in. z Podhala, Kielecczyzny, Podkarpacia, Śląska oraz innych zakątków Polski. Modlitwę między kolejnymi stacjami dopełniały świadectwa uczestników – m.in. anonimowych alkoholików i przedstawicieli grup Al-Anon. Mówili oni o upadkach i zwycięstwach duchowych w swoim życiu, dziękowali za lata w trzeźwości, wsparcie modlitewne i duchowe.

„Panie Jezu, pragnę Ci podziękować za 19 lat trzeźwości, za 19 lat wolnego, szczęśliwego życia. Pragnę podziękować mojej żonie i tych wszystkim, których postawiłeś na drodze mojej trzeźwości” – powiedział Kazimierz.

Beata, inna uczestniczka sobotniej modlitwy w Miejscu Pamięci, wyznała, że jest alkoholiczką i od wielu lat nie ma kontaktu ze swym 31-letnim synem. „On tego kontaktu ze mną nie chce. To też wynik mojego pijanego, nieuczciwego i grzesznego życia. Modlę się za niego codziennie, modlę się też za córkę, która odeszła do Boga” – dodała, prosząc o modlitewne wsparcie uczestników nabożeństwa.

O swoim życiu z nałogiem opowiedziało w sumie kilkanaście osób. Wszyscy wyrażali wdzięczność, że dziś dzięki wspólnotom, grupom abstynenckim mogą żyć w trzeźwości, ciesząc się swoim życiem i najbliższymi. W nabożeństwie udział wzięły także całe rodziny.

Uczestnicy przemierzyli ponad dwukilometrową trasę. Ostatnia stacja Drogi Krzyżowej usytuowana była przy kościele w Brzezince, mieszczącym się w niedoszłej komendanturze obozu, budynku wzniesionym przez więźniów KL Auschwitz II-Birkenau.

Sobotnie modlitwy w intencji trzeźwości zakończyła Msza św. w kościele pw. św. Maksymiliana Kolbego w Oświęcimiu.

Nabożeństwa Drogi Krzyżowej na terenie byłego obozu niemieckiego w Brzezince organizuje od 1986 roku Bractwo Trzeźwości, funkcjonujące przy oświęcimskiej parafii jako wspólnota formacyjna. Działa poprzez modlitwę, świadectwo oraz przez propagowanie trzeźwego stylu życia. W cotygodniowych spotkaniach biorą udział osoby uzależnione, trzeźwiejący alkoholicy i abstynenci.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem