Reklama

Warszawa: W niedzielę XIII Marsz Świętości Życia

2018-04-10 13:26

lk / Warszawa (KAI)

Artur Stelmasiak

Pod hasłem "Jestem za życiem!" w niedzielę 15 kwietnia ulicami Warszawy przejdzie XIII Marsz Świętości Życia. Jego uczestnicy jak co roku będą manifestować w obronie prawa do życia każdego człowieka. W mediach społecznościowych marszowi towarzyszyć będzie hasztag #adOPCJA, tłumaczący, że każda kobieta, która spodziewa się dziecka, nie musi decydować się na aborcję, ale może urodzić i oddać dziecko do adopcji.

Marsz Świętości Życia - przypominają jego organizatorzy - jest demonstracją w obronie prawa do życia każdego człowieka, niezależnie od tego, czy jest narodzony czy nie. Konstytucja głosi, że „Rzeczpospolita Polska zapewnia każdemu człowiekowi prawną ochronę życia”, ale gdy chodzi o nienarodzonych, rządzący wolą kierować się ideologią „kompromisu aborcyjnego” niż konstytucją.

Nazwa Marszu nawiązuje do Dnia Świętości Życia, obchodzonego 25 marca – w Święto Zwiastowania Pańskiego. Kościół w Polsce ustanowił taki dzień w odpowiedzi na apel Jana Pawła II zawarty w encyklice "Evangelium Vitae" z 1995 r, ogłoszonej właśnie 25 marca.

Udział w Marszu jest zatem publicznym opowiedzeniem się po stronie życia. Jest też wyrazem radości z istnienia, rodziny i dzieci.

Reklama

"Co roku Marsz Świętości Życia idzie z tym samym przesłaniem, że życie jest wartością najcenniejszą. Natomiast dla osób wierzących istnieje dodatkowa argumentacja: życie człowieka jest święte, bo jest darem Boga. Dlatego domaga się ono ochrony, opieki i szacunku od poczęcia do naturalnej śmierci" - wyjaśnia Beata Chojnacka z duszpasterstwa rodzin archidiecezji warszawskiej.

Manifestację poprzedzą Msze święte odprawione o godz. 11.00 przez kard. Kazimierza Nycza w archikatedrze św. Jana Chrzciciela na Starym Mieście i przez bp. Romualda Kamińskiego w katedrze Świętych Floriana Męczennika i Michała Archanioła na Pradze.

Następnie uczestnicy marszu zgromadzą się na Placu Zamkowym, by stamtąd wspólnie o godz. 12.40 wyruszyć Krakowskim Przedmieściem w kierunku bazyliki Świętego Krzyża. Tam nastąpi zakończenie Marszu Świętości Życia.

Co roku marsz uzupełnia akcja "Pielucha dla Malucha", czyli zbiórka pieluszek, mleka i kosmetyków dla niemowląt z prowadzonego przez archidiecezję warszawską Domu Samotnej Matki w Chyliczkach oraz prowadzonego przez warszawsko-praską Caritas Domu Samotnej Matki w podwarszawskiej Zielonce.

W mediach społecznościowych XIII Marszowi Świętości Życia towarzyszyć będzie hasztag #adOPCJA, nawiązujący do apelu formułowanego wobec zwolenników aborcji. Obrońcy życia tłumaczą bowiem, że każda kobieta, która spodziewa się dziecka, nie musi decydować się na aborcję, ale może urodzić i oddać dziecko do adopcji.

Wiele rodzin czeka w Polsce na możliwość adoptowania dziecka, jest też wiele rodzin gotowych przyjąć dziecko obarczone chorobą bądź niepełnosprawnością. Nie istnieje żadne logiczne uzasadnienie, aby dzieci te były pozbawiane życia w okresie życia płodowego.

Procedury adopcyjne są długie i żmudne. Podejmują się ich małżeństwa bezdzietne, mające problemy z płodnością, często po nieudanych próbach inseminacji i in vitro, doświadczające wewnętrznej żałoby z powodu niemożliwości bycia rodzicami biologicznymi. - Po tych nieudanych próbach sami mówią, że jednak Pan Bóg miał rację, że na nic te sztuczności. Widzą, że istnieje inna opcja - tłumaczy Zofia Dłutek, dyrektor Katolickiego Ośrodka Adopcyjnego w Warszawie.

Podkreśla też, że ośrodek adopcyjny nie jest miejscem, z którego dzieci są "dystrybuowane" do konkretnych par małżeńskich. - Jest to miejsce, w którym wiedząc o dzieciach potrzebujących rodzin, robimy wszystko, aby do tych rodzin one trafiły - wyjaśnia Zofia Dłutek.

Marsz z okazji Dnia Świętości Życia w Warszawie po raz pierwszy odbył się 25 marca 2006 r. z inicjatywy Lidii Klempis z Polskiej Federacji Ruchów Obrony Życia przy współpracy Duszpasterstwa Rodzin Archidiecezji Warszawskiej. W organizację Marszu włączyli się następnie studenci ze wspólnoty „Woda Życia”, a od 2011 Rycerze Jan Pawła II. W ostatnich latach w przygotowanie inicjatywy włączyło się wiele innych organizacji i ruchów.

Wśród warszawiaków, którzy wezmą udział w tegorocznym marszu: rodzin z dziećmi, młodzieży, członków ruchów i stowarzyszeń katolickich, będą przedstawiciele różnych środowisk pro-life, w tym także siostry zakonne opiekujące się Oknami Życia - franciszkanki Rodziny Maryi oraz loretanki.

Zaproszeni zostali także przedstawiciele Domów Samotnej Matki w Chyliczkach i Zielonce, Katolickiego Ośrodka Adopcyjnego w Warszawie, Domu Pomocy Społecznej dla Dzieci w Niegowie oraz Katolickiego Ośrodka Duszpasterstwa Osób Specjalnej Troski.

Organizatorami marszu są archidiecezja warszawska i diecezja warszawsko-praska.

Tagi:
marsz

Argentyna: w poniedziałek kolejny Marsz dla Życia

2018-07-27 09:45

azr (aciprensa.com) / Buenos Aires (KAI)

Argentyńczycy nie ustają w modlitwie i działaniach na rzecz ratowania nienarodzonych dzieci. W proteście przeciwko planowanej liberalizacji prawa aborcyjnego, 30 lipca organizują kolejny Marsz dla Życia. W poprzednim wzięły udział ponad 3 mln osób.

BOŻENA SZTAJNER

30 lipca ulicami Buenos Aires przejdzie kolejny Marsz dla Życia - będący odpowiedzią na planowane zmiany w prawie aborcyjnym. 20 maja podobna inicjatywa zebrała na ulicach Argentyny ponad 3 mln osób. Od miesięcy Argentyńczycy protestują na ulicach i modlą się, by nie doszło do zatwierdzenia zmian prawnych, które będą przedmiotem prac obrad argentyńskiego Senatu 8 sierpnia.

Według zaproponowanego projektu ustawy, każda kobieta będzie miała prawo dokonać aborcji aż do 9 miesiąca ciąży, a niepełnoletnia dziewczyna nie będzie miała obowiązku zgłoszenia tego czynu rodzicom, ani władzom. Do 14 tygodnia ciąży, dziecko będzie można zabić bez podawania przyczyny. W kolejnych tygodniach, jeśli ciąża jest skutkiem gwałtu, u dziecka podejrzewana jest niepełnosprawność, albo ciąża będzie zagrażała życiu lub zdrowiu matki. Przeciwnicy ustawy alarmują, że będzie ona działała na korzyść osób, dopuszczających się przestępstw na tle seksualnym.

Jeśli ustawa wejdzie w życie, Argentyna stanie się pierwszym krajem Ameryki Południowej, który zalegalizuje aborcję na tak szeroką skalę. Protesty przeciwko temu prawu, zaaprobowanego w czerwcu przez niższą izbę argentyńskiego Parlamentu przewagą 6 głosów, jednoczą obywateli całego kraju. Towarzyszy im hasło #TodaVitaVale - tj. każde życie ma znaczenie.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Czy Rzecznik Praw Dziecka będzie bronić wszystkich dzieci?

2018-09-24 21:15

Artur Stelmasiak

Artur Stelmasiak

Z kandydatury dr Agnieszki Dudzińskiej na Rzecznika Praw Dziecka mogą się cieszyć rodziny i dzieci niepełnosprawne. Pytanie: Czy również te niepełnosprawne dzieci, które nie zdążyły się jeszcze narodzić?

Prawo i Sprawiedliwość na bardzo ważny urząd Rzecznika Praw Dziecka zgłosiło dr Agnieszkę Dudzińską. Kobieta jest socjologiem, działaczem społecznym na rzecz osób niepełnosprawnych, a prywatnie matką m. in. chłopca z Zespołem Downa. Od lat jest aktywna w różnych organizacjach i stowarzyszeniach rodzin dotkniętych niepełnosprawnością, co może być dla niej dobrą rekomendacją. Nie mam nic przeciwko temu, by przyszła Rzecznik z większą troską pochyliła się na losem dzieci niepełnosprawnych. Osobiście będę jej kibicował w tej trudnej, ale i jednocześnie bardzo ważnej misji. Niestety w tej beczce miodu jest też łyżka dziegciu, a także zasadnicze pytanie do kandydatki.

Gdy pojawiły się pierwsze informacje o tym, że Dudzińska może być jedynym kandydatem na RPD, zajrzałem na jej profil w mediach społecznościowych. I zobaczyłem kilka wpisów, w których Dudzińska dość ostro krytykuje ludzi zaangażowanych w Duchową Adopcję dzieci nienarodzonych, a nawet użyła hasła pielgrzymki "podwyższenie Krzyża w rodzinie", by powiedzieć "rodzicom adopcyjnym", aby zamiast się modlić pomagali osobom niepełnosprawnym. "Kiedyś po akcji adopcjonistów podeszłam z dzieckiem do proboszcza z prośbą o prawdziwą pomoc tych osób" - napisała na Twiterze Dudzińska.

Takie słowa u osoby, która uważa się za wierzącą i troszczy się o ludzi niepełnosprawnych, muszą wywoływać zdumienie. Przecież modlitewna aktywność, nie wyklucza wolontariatu na rzecz niepełnosprawnych. Sam znam osoby zaangażowane w pro-life i jednocześnie działające w środowisku osób niepełnosprawnych. Przeciwstawianie tych grup jest sztuczne, destrukcyjne i krzywdzące. Dezawuowanie ludzi, którzy codziennie modlą się w intencji życia dzieci musi być odebrane jako brzydki gest ze strony kandydatki na Rzecznika Praw Dziecka. Przecież prawo o Rzeczniku Praw Dziecka nie pozostawia złudzeń. - W rozumieniu ustawy dzieckiem jest każda istota ludzka od poczęcia do osiągnięcia pełnoletności - czytamy w ustawie o Rzeczniku Praw Dziecka.

Jako społecznik i naukowiec Agnieszka Dudzińska doskonale wie, że dziś masowo zabijane są niepełnosprawne dzieci. I troska o nie powinna stać na pierwszym miejscu, bo przecież prawo do życia, jest najbardziej podstawowym prawem człowieka i dziecka. Dlatego przed objęciem urzędu powinna jasno określić się, po której stoi stronie, ale także jasno powiedzieć, czy popiera obywatelski projekt #ZatrzymajAborcję, który staje w obronie właśnie niepełnosprawnych dzieci.

Rozumiem, że pani Agnieszka Dudzińska jest zaangażowana prywatnie i również zawodowo na rzecz osób niepełnosprawnych. Może ten niezbyt mądry wpis na twitterze powstał pod wpływem emocji. Jest jednak pewne, że jako Rzecznik Praw Dziecka nigdy nie powinna dzielić ludzi na tych, którzy pomagają i na tych, którzy modlą się przecież za te same dzieci niepełnosprawne, którym pani Dudzińska bardzo chce pomagać.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Pamięć o Golgocie Wschodu w parafii Matki Bożej Zwycięskiej w Częstochowie

2018-09-25 07:27

Ewa Oset

Parafia Matki Bożej Zwycięskiej w Częstochowie szczególnie pielęgnuje pamięć o Golgocie Wschodu. Griazowiec, Katyń, Miednoje, Ostaszków, Starobielsk, Workuta, Kołyma, Kozielsk – to miejsca kaźni tysięcy polskich oficerów oraz miejsca przymusowej nieludzkiej pracy i życia Polaków wywiezionych w głąb Rosji, skąd wielu nie wróciło. Miejsca te wpisane są w główny ołtarz znajdujący się w kościele i są uwiecznieniem historii obrazu Matki Bożej Zwycięskiej, którego kopia również widnieje w ołtarzu, w otoczeniu świętych.

W Kozielsku, w obozowych warunkach, powstały dwa takie obrazy Matki Bożej - dłuta Michała Siemiradzkiego i Tadeusza Zielińskiego, którego wizerunek stał się pierwowzorem patronki kościoła przy ul. Słowackiego. Obraz, który został wyrzeźbiony przez artystę-jeńca na kawałku znalezionego drewna, prymitywnymi narzędziami, był od samego początku obiektem kultu i wsparciem duchowym podczas pobytu w obozie, a następnie na szlaku II Korpusu Armii Andersa.

Historia obrazu Matki Bożej Zwycięskiej stała się kanwą pokazu multimedialnego „Matka Boża Kozielska. Golgota Wschodu”, który przygotował parafialny oddział Akcji Katolickiej i zaprezentował w kościele w Dzień Sybiraka, 23 września wieczorem. - Ten spektakl to nasz dar dla całej parafii w 100-lecie odzyskania przez Polskę niepodległości – powiedziała Anna Kwiatkowska, reżyser przedstawienia. - Chcieliśmy, aby wszyscy parafianie, spoglądając na ołtarz główny, znali jego symbolikę - dodała.

W południe natomiast z udziałem Związku Sybiraków, przedstawicieli szkół, wojska i władz miasta została odprawiona Msza św. w intencji poległych i żyjących zesłańców Sybiru. Eucharystii przewodniczył ks. prał. Zdzisław Wójcik, proboszcz parafii, a homilię wygłosił ks. Jakub Raczyński.

Ksiądz Proboszcz w rozmowie z „Niedzielą” powiedział, że podobne uroczystości organizowane przez Związek Sybiraków odbywają się w kwietniu i w czerwcu. Zaznaczył też, że cieszy się z coraz lepszej współpracy ze szkołami podstawowymi znajdującymi się na terenie parafii – nr 9 i nr 33. Dzięki dyrekcji dzieci z tych szkół przygotowane przedstawienia o tematyce patriotycznej mogą również zaprezentować wspólnocie parafialnej.

Ks. Wójcik w niedzielę 30 września przed Sumą o godz. 12 zostanie mianowany na wyższy stopień wojskowy oficerski. - W roku 100. rocznicy odzyskania przez Polskę niepodległości będzie to dla moich parafian znak przeżyć patriotycznych, a dla mnie będzie to chwila osobistej satysfakcji za czasy, które złączyły mnie z wojskiem, ale zupełnie innym niż dzisiaj pod wieloma względami. Współcześnie rządzący Ojczyzną potrafili to docenić mówi ks. Zdzisław. - Przed dwoma laty w gronie wielu księży, kiedyś kleryków, zostałem nominację na pierwszy stopień oficerski – podporucznika WP, teraz następna nominacja zaznacza. - Moja przygoda z wojskiem zaczęła się wraz z Seminarium, w 1977 r. - wspomina. - Siedmiu kleryków z częstochowskiego Seminarium zostało wtedy powołanych do wojska wbrew przepisom ustalonym między Episkopatem a władzą. Tam przeżyliśmy dwa lata. Nie był to może Sybir, ale wesoło też nie było – podsumowuje krótko proboszcz parafii, w której pielęgnuje się pamięć historyczną i gdzie przed obrazem Matki Bożej Zwycięskiej dziś możemy dziękować Bogu za wolną Ojczyznę.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem