Reklama

Abp Głódź: Służba pożarnicza była podglebiem Polskiej Niepodległości

2018-05-05 14:13

mag / Warszawa (KAI)

BOŻENA SZTAJNER

Służba pożarnicza była podglebiem Polskiej Niepodległości – powiedział abp Sławoj Leszek Głodź, który przewodniczył uroczystej mszy św. w kościele seminaryjnym archidiecezji warszawskiej pw. Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny i św. Józefa Oblubieńca. Msza zainaugurowała centralne uroczystości strażackie w stolicy.

W liturgii wziął udział min. Minister Spraw Wewnętrznych Jarosław Zieliński oraz gen. brygadier Leszek Suski.

W homilii Delegat KEP ds. Duszpasterstwa Straży Pożarnej, abp Sławoj Leszek Głodź nazwał strażaków wspólnotą służby i powołania wierną przykazaniu miłości Boga i chrześcijańskiej tradycji. – Wyróżnia was szlachetny wymiar służby skierowanej ku bliźnim. Przynosicie im pomoc i ratunek. Wyciągacie do nich przyjazną dłoń i zapobiegacie wielu nieszczęściom. Jesteście znakiem ludzkiego braterstwa – mówił duchowny.

Metropolita gdański zwrócił także uwagę na patriotyczny, narodowotwórczy i wolnościowy wymiar strażackiej służby. – W czasach niewoli narodowej zastępy strażaków były w poszczególnych zaborach z musztrą, wojskowym rygorem i narodową pieśnią na ustach, która pogłębiała podglebie drogi ku niepodległości. Uzewnętrzniało się to w czasie powstań narodowych i Podziemnego Wojska Polskiego. Strażacy zawsze byli kształtowani w duchu obowiązku i służby. Wielu z nich wstępowało do AK, Batalionów Chłopskich czy powojennego antykomunistycznego podziemia niepodległościowego – przypomniał abp Głódź.

Reklama

Podkreślił, że jednostki ochotniczej Straży Pożarnej stanowią trwały element lokalnych wspólnot, małych ojczyzn oraz kulturotwórczym nośnik polskiej tradycji. - W waszych sercach zawsze trwa Polska i wiara, a gdzie są one tam jest również i nadzieja, oraz poczucie ładu i sensu. Niech zatem tej Polski w waszych sercach nieustannie przybywa a wiara coraz bardziej się umacnia – życzył młodym oficerom Delegat KEP ds. Duszpasterstwa Straży Pożarnej.

Abp Głódź zwrócił również uwagę na rolę kapelanów strażackich. Zapewnił jednocześnie duchownych, że ich sytuacja kadrowa i zaplecze finansowe leży na sercu KEP, która wysoko ocenia ich posługę. – W każdym województwie powinien być etat dla kapelana. Procedura otrzymania nie może trwać po trzy czy cztery lata. Take sprawy można wprowadzić jednym aktem prawnym - stwierdził abp Głódź zwracając się jednocześnie do przedstawicieli rządu z apelem o uporządkowanie tych kwestii.

Meytropolita gdański podkreślił, że Dzień Strażaka jest świętem zarówno Państwowych jak i Ochotniczych Jednostek Straży Pożarnej. – „PSM i OSP to bratnie organizacje, które są dobrem całego narodu i nie należą do żadnej partii” – oświadczył abp Głódź zauważając, że „jest wiele ugrupowań, które chciałaby przytulić do siebie jedną czy drugą organizację, zwłaszcza niektórzy politycy. Jednak te ‘przytulanki’ nie zawsze dobrze się kończą” - ostrzegł duchowny.

Po liturgii na placu Marszałka Józefa Piłsudskiego w Warszawie promocję oficerską otrzyma w tym roku 318 absolwentów Szkoły Głównej Służby Pożarniczej. Placówka jest jedyną w kraju i jedną z nielicznych na świecie wyższą państwową uczelnią kształcącą pożarniczą kadrę oficerską oraz specjalistów w zakresie bezpieczeństwa pożarowego i cywilnego.



Publikujemy treść homilii abp Sławoja Leszka Głódzia, metropolity gdańskiego, wygłoszonaej 5 maja 2018 w kościele pw. Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny i św. Józefa Oblubieńca (kościół seminaryjny) w Warszawie z okazji Dnia Strażaka

Niech cała ziemia chwali swego Pana (psalm responsoryjny)

Bracia Strażacy wszystkich stopni i godności! Panie Komendancie Główny Państwowej Straży Pożarnej! Drodzy Kapelani polskich strażaków! Członkowie Państwowej Straży Zawodowej i Ochotniczej Straży Pożarnej! Młodzieży kształcąca się w szkołach pożarniczych! Szanowni Goście, pośród nich przedstawiciele struktur życia narodu! Czcigodne poczty sztandarowe! Umiłowani Bracia i Siostry!

W duchu wiary przyszliście na modlitwę do tej czcigodnej stołecznej świątyni pod wezwaniem Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny i św. Józefa Oblubieńca. W świąteczny Dzień Strażaka pragniecie dziękować Bogu za wszelkie dobro, jakiego doświadczyliście. Modlić się w intencjach waszej służby ludziom i ojczyźnie. Otworzyć serca na błogosławieństwo w Imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego, jakie otrzymacie.

Msza święta rozpoczynająca wasze doroczne świętowanie wrosła głęboko w strażacką tradycję. Stanowi świadectwo trwałych więzi polskich strażaków z Bogiem w Trójcy Świętej Jedynym, z Chrystusem, z Jego Matką – Królową Polski, z Kościołem katolickim. Świadczycie o nich nie tylko swym uczestnictwem w Eucharystii. Także postawą chrześcijańską. Jakże mocno uzewnętrzniającą się w waszym strażackim powołaniu.

Powołanie to przybiera szlachetny wymiar służby. Skierowanej ku bliźnim doświadczonym rozmaitymi klęskami żywiołowymi, pożarem, nagłym nieszczęściem. Przynosicie im pomoc. Ratunek. Wyciągacie do nich dłoń, która potrafi ograniczyć wymiar szkód, uśmierzyć rozszalały żywioł, zdarza się zapobiec nieszczęściu. A także – to niezmiernie ważne – tym, których ugodziło nieszczęście ukazujecie siłę ludzkiego braterstwa. Braterstwa do którego Bóg wzywa człowieka.

I. Wezwanie do dawania świadectwa W pierwszym czytaniu zaczerpniętym z Dziejów Apostolskich towarzyszymy wędrówce św. Pawła. Na jej kolejny etap Apostoł Narodów postanowił zabrać ze sobą ucznia o imieniu Tymoteusz. Ten etap apostolskiej wędrówki okazał się skuteczny i owocny. Bowiem w miastach, przez które wędrowcy przechodzili i głosili Chrystusa, „utwierdzały się Kościoły w wierze i z dnia na dzień rosły w liczbę” (Dz 16,5). Paweł i Tymoteusz szli apostolskim szlakiem ze świadomością że jest to wędrówka służebna. Mieli bowiem duchową pewność „że Bóg nas wezwał, abyśmy głosili im Ewangelię” (Dz 16,10), polecił im, aby nie szczędząc trudu, udali się w daleką podroż.

Przekonanie, że Bóg wzywa człowieka do służby innym znajduje dopełnienie w urywku Ewangelii według św. Jana. W wezwaniu do dawania światu świadectwa wierności Chrystusowi, Jego Ewangelii, chrześcijańskiej drodze życia. Konsekwentnego, godnego, jednoznacznego, przejrzystego. Mimo tego, że napotyka to na opór, wyzwala prześladowania. „Jeżeli Mnie prześladowali, to i was będą prześladować” (J 15,20) – mówi Jezus. Ale zdaje się mówić: skoro ja się nie uląkłem, do końca wypełniłem misję pojednania ludzi z Bogiem, wprowadzenia ich drogę zbawienia, to i wy bądźcie konsekwentni w tym co wam nakazałem: służbie dobru, prawdzie, sprawiedliwości. W służbie bliźniemu.

W tym urywku Ewangelii, Bracia Strażacy, dostrzec można także oblicze waszej służby, obowiązujące w niej zasady. Tożsame z etycznym chrześcijańskim kanonem. Posługa strażacka ma przecież charakter służebny. Adresowana jest ku innym. Wykonywana jest w służbie dobra. W służbie wartości nim nacechowanych: ochronie życia, zdrowia, ratowaniu materialnego dobytku, który stanowi tło ludzkiego życia.

To istota strażackiego powołania. Tego o charakterze zawodowym. I tego ochotniczego. To moralny wymiar waszego powołania. Budzący szacunek, wdzięczność, uznanie. To wielki znak i plon dobra, jaki wnosicie do naszego życia wspólnotowego. Plon bogaty i dorodny. Gromadzony trudem i radością służby strażackich pokoleń. Stanowi istotny element polskiej tożsamości i ważny składnik historycznej pamięci.

Kiedy mu się bliżej przyjrzeć ukazuje szeroką paletę wartości. Nie tylko profesjonalizm i skuteczność. Także niezwykle istotny walor formacyjny i wychowawczy. Swoisty magnes przyciągający ku strażackiej służbie. Formujący wspólnotę ludzi prawych, odważnych, nieulękłych, oddanych bez reszty swemu powołaniu.

II. W waszych sercach Polska trwa i wiara trwa Kolejny istotny walor strażackiej służby: patriotyczny, narodowotwórczy, wolnościowy. Czyż w czasach niewoli narodowej zastępy strażaków ochotników z polską komendą, musztrą, wojskowym rygorem, narodową pieśnią, nie stanowiły podglebia dróg ku Niepodległej, które uzewnętrzniały się zbrojnym czynem narodowych powstań i podziemnego wojska w służbie Ojczyzny?

A iluż was, strażaków, ukształtowanych w szkole obowiązku, służby, dyscypliny, wartości polskich wstąpiło do szeregów Armii Krajowej, Batalionów Chłopskich, powojennego, antykomunistycznego podziemia niepodległościowego!

Zastępy strażackie. Swoista pszczela ramka ogarniająca przestrzeń ojczyzny. W jej wnętrzu, w jej przegródkach – Polska trwa, i straż pożarna trwa. Stanowi trwały element małych ojczyzn, lokalnych wspólnot. Narodowotwórczy, kulturotwórczy, nośnik polskiej tradycji, także tej religijnej, przekazywanej z pokolenia na pokolenie. Nie zgaśnie ta polska tradycja, nie da się zainfekować obcymi pierwiastkami, dopóki Bracia Strażacy w złocistych hełmach trzymać będą straż wierności przy Grobie Pańskim. Dopóki o poranku rezurekcyjnym rozbrzmiewać będzie donośny głos trąb strażackiej orkiestry ogłaszających radosną wieść o Zmartwychwstaniu Pańskim. Dopóki strażackie zastępy uświetniać będą religijne uroczystości.

Bo w waszych sercach, Bracia Strażacy, Polska trwa, i wiara trwa. A gdzie wiara i Polska – tam nadzieja, tam poczucie ładu i sensu. Niech tej Polski w waszych sercach przybywa. I niech wiary przybywa. Niosą ją w wasze szeregi księża kapelani Straży Pożarnej. Wciąż ich za mało, w stosunku do waszych oczekiwań, do waszych duchowych potrzeb... Mogę dziś zaświadczyć, że Pasterze Kościoła w Polsce, członkowie Konferencji Episkopatu Polski, wysoko oceniają waszą kapelańską posługę strażackiej wspólnocie. Także na pierwszej linii. W czasie ratowniczych akcji.

III. Wyzwania minionego roku Bracia Strażacy! Waszej drodze – wiecie dobrze o tym – patronuje św. Florian, legionista rzymski i żołnierz Chrystusowy. Człowiek dzielny, odważny. Chrześcijanin świadomy swej wiary i wypływających z niej powinności. Dał tego świadectwo, kiedy w czasach prześladowań za cesarza Dioklecjana aresztowano podległych jego komendzie żołnierzy - chrześcijan. Zwrócił się do ich pogańskich ciemiężycieli: Jeśli prześladujecie chrześcijan weźcie i mnie, bowiem i ja należę do nich. Przeszedł okrutne tortury, które miały wymóc na nim zdradę Chrystusa. Nie uczynił tego. Został wrzucony w nurt rzeki Ems (dziś to Austria) z kamieniem młyńskim u szyi. Męczennik wyniesiony przez Kościół do chwały nieba.

W XII wieku jego relikwie przybyły z Rzymu do Krakowa. Miały wesprzeć księcia Kazimierza Sprawiedliwego w jego walkach z pogańskimi Prusami. Przypisuje mu się cudowne ocalenie krakowskiego kościoła noszącego jego wezwanie podczas wielkiego pożaru. Od tamtego czasu począł być traktowany jako wybawiciel od ognia, niebieski opiekun strażaków. To ku niemu, jednemu z męczenników pierwszych wieków chrześcijaństwa, żołnierzowi Chrystusowemu wiernemu aż do śmierci, kierują się modlitwy waszej strażackiej wspólnoty, szczególnie wtedy, kiedy przychodzi wam stanąć wobec trudnych wyzwań.

A miniony rok ich nie szczędził! Straszliwy, rozszalały żywioł wichury w Polsce północno-zachodniej. Tragedia łódzkich harcerzy przebywających na obozie w Suszku. Powalone lasy. Zatarasowane drogi. Wiatrołomy. Krajobraz niczym po krwawej, wyczerpującej bitwie. Nadzwyczaj trudna sytuacja w której rozładowaniu wykazaliście sprawność, skuteczność, odwagę. Znaleźliście się w centrum społecznego zainteresowania. Strażacy zawodowi i strażacy z jednostek ochotniczych. Zasłużyliście na najwyższe uznanie. Choć trzeba przyznać wiele robiono, aby wasz wysiłek, często w ekstremalnych warunkach, wasze działanie, waszą służbę rodakom dotkniętym uderzeniem żywiołu, politycznie zdyskontować. Wprząc ją w chór zarzutów, skierowanych ku rządzącym. Formułowanych bez rozeznania, bez opamiętania, bez sprawiedliwości.

Przypominam o tym – zapewne najpoważniejszym – ubiegłorocznym wyzwaniu. Któremu podołaliście. Ukazując heroizm służby – bez ograniczeń, bez czasowych ram. A były przecież i inne wyzwania. I orkan „Fryderyka”, który dokonał tak wielu szkód, w których usuwaniu uczestniczyliście. I coroczna plaga pożarów traw. Remedium na nią stał się program „Stop pożarom plag”, który nie tylko je uśmierza, ale także stara się wychowawczo oddziaływać na ich potencjalnych sprawców. Kiedy się bliżej przyjrzeć waszym działaniom bez trudu można spostrzec, jak wielką rolę zajmuje w nich profilaktyka – prewencja społeczna. Działania edukacyjne, wychowawcze. Podejmowane, aby spowodować wzrost świadomości społecznej, wdrożyć do przestrzegania zasad i zachowań, które mogą zapobiec pożarom. Stworzyć sprawne systemy i procedury informacyjne i logistyczne, które pomogą – jeśli przyjdzie taka potrzeba – sprawnie podejmować akcje ratownicze.

Trzeba wspomnieć działania, które wyróżniają, nagradzają, premiują prostrażackie postawy, czasem bohaterskie. Nagroda „Młody Bohater”. Floriany – nagrody dla związanych z pożarnictwom inicjatyw społecznych. Młodzieżowe Drużyny Pożarnicze.

Także utrwalanie i konsolidowanie tego co stanowi wielkie osiągniecie, a nosi nazwę: Krajowy System Ratowniczo-Gaśniczy. Jednolity i spójny układ, który skupia różne podmioty, aby można było skutecznie podjąć każde działania ratownicze. Także niedawno powołany przez Ministerstwo Sprawiedliwości Fundusz Sprawiedliwościowy, który pozwoli na zakup profesjonalnych zestawów medycznych. Jak nie wspomnieć o szczególnym wyrazie strażackiego etosu. Akcji honorowego krwiodawstwa pod hasłem: Ognisty Ratownik – Gorąca Krew. Przystąpiła do niej szeroka rzesza strażaków.

IV. Jedność strażackiej służby Umiłowani! Pozwoliłem sobie wystąpić w roli rzecznika polskiego pożarnictwa. Profesjonalny rzecznik, a może pani rzecznik, zrobiłaby to pewnie bardziej szczegółowo i precyzyjnie. Ale nie mogłem wobec gości, wobec wiernych, spoza strażackiej wspólnoty, którzy są z nami, nie wydobyć – choćby tytułem przykładu – waszych, Bracia Strażacy, osiągnięć i wektorów działania. Robią wrażenie. Stanowią piękne, ujmujące świadectwo strażackiej posługi: dynamicznej i różnorodnej.

Nie oddzielałem tego co jest przypisane do działalności Państwowej Straży Zawodowej, co do Ochotniczej Straży, a co się wzajem zazębia. Bo to jest wasz wspólny strażacki dorobek. Wobec Boga, wobec Kościoła, wobec miary dobra stanowicie jedność. Jedność zasad, jedność służby – bliźniemu dotkniętemu nieszczęściem, polskiej wspólnocie w budzeniu świadomości społecznej związanej z profilaktyką przeciwpożarową. Dzień Strażaka jest wspólnym świętem Państwowej Straży Pożarnej i Ochotniczej Straży Pożarnej. Wasze bratnie organizacje, PSP i OSP, są przecież dobrem całego narodu. I wobec niego pełnią swoje powołanie.

Modlitwy nasze – warto przypomnieć, bo przybyliście z różnych stron ojczyzny – mają miejsce w tym dostojnym, pięknym warszawskim kościele.

To dawny kościół klasztorny ojców karmelitów, a od 151 lat świątynia seminaryjna. Związana z funkcjonującym w pokarmelickim gmachu Wyższym Metropolitalnym Seminarium Duchownym im. Świętego Jana Chrzciciela. To w tej świątyni, na indywidualnych modlitwach, Mszach świętych, uroczystych celebrach kształtowało się kapłaństwo wielu generacji kleryckich. Bł. Ks. Jerzego Popiełuszki, błogosławionych męczenników II wojny światowej księży: Romana Archutowskiego, Edwarda Detkensa, Michała Oziębłowskiego, Zygmunta Sajny, Michała Woźniaka, W tajemnicy świętych obcowania towarzyszą dziś naszej modlitwie.

Świątynia ta w szczególny sposób wpisała się też w dzieje Kościoła i Narodu. W pierwszych powojennych latach, kiedy Archikatedra Świętego Jana Chrzciciela przy ulicy Świętojańskiej z wolna podnosiła się z wojennych gruzów, kościół seminaryjny pełnił przez kilka lat funkcję prokatedry – zastępczej archikatedry warszawskiej. To do jego wnętrza odbyli swe uroczyste ingresy dwaj wielcy Pasterze Kościoła warszawskiego i Prymasi Polski: August Kardynał Hlond (30 maja 1946) i arcybiskup Stefan Wyszyński (6 lutego 1949). Mury tej świątyni niosą pamięć o tamtej dziejowej chwili. Droga strażacka wspólnoto! Dziękuję za to, że mnie zaprosiliście, że mogłem przybyć z odległego Gdańska, aby przewodniczyć tej Mszy św. Modlić się wraz z wami. Nasza serdeczna przyjaźń, którą sobie wielce cenię, zadzierzgnęła się w czasach, kiedy byłem biskupem diecezji warszawsko-praskiej – u św. Floriana na Pradze. Zawsze będę pamiętał, jak żeście mnie, Bracia Strażacy, powitali na wiślanym moście i wprowadzili w bramę katedry. Jak przychodziliście do św. Floriana przy różnych okazjach. Jak żegnaliście mnie, kiedy z woli Ojca Świętego Benedykta XVI odchodziłem do Gdańska. Pamiętam o tym, dziękuję, zaświadczam o mej modlitewnej pamięci o całej strażackiej wspólnocie. Te dobre, serdeczne kontakty trwają dalej, w Gdańsku. Mam też pod swoją duchową opieką – o czym niektórzy z was wiedzą – zastęp Ochotniczej Straży Pożarnej w mej rodzinnej Bobrówce na Podlasiu. Doglądam ich jak mogę, zaglądam do ich stanicy, kiedy tam jestem, w rodzinnej stronie. Są trwałym dobrem mej rodzinnej wsi. Sprawni, dobrze wyszkoleni, zaprawieni w ratowniczych akcjach. Jedna z przegródek tej wielkiej pszczelej ramki strażackich jednostek, która pokrywa Polskę cała. I generuje dobro.

Dziś za to dobro dziękujemy. Dziś tym dobrem się radujemy – w Dniu Strażaka. Gratuluję serdecznie tym wszystkim, którzy w tym świątecznym dniu będą nagradzani, wyróżniani. Gratuluję awansów generalskich panom brygadierom Adamowi Czajce, Tomaszowi Komoszyńskiemu, Jarosławowi Wendt.

A teraz zapraszam do wspólnej modlitwy w waszych intencjach. Także za tych ze strażackiego grona, których Pan powołał w śmierci do siebie.

Kierujemy nasze modlitwy do Boga w Trójcy Świętej Jedynego za pośrednictwem Królowej naszego narodu – Maryi Wniebowziętej, waszego patrona w niebieskiej Ojczyźnie – świętego Floriana, błogosławionych męczenników archidiecezji warszawskiej, którzy w tej świątyni rozpoczynali swa drogę ku świętości, ku chwale nieba.

Prosimy Chrystusa, Króla Wieków, aby strażackiej braci błogosławił w jej szlachetnej służbie. Amen!

Tagi:
straż pożarna

120-lecie OSP w Woli Batorskiej

2018-08-04 21:21

Joanna Folfasińska | Archidiecezja Krakowska

- Wasza 120-letnia posługa pokazuje, jak bardzo jesteście zatroskani o innych, jak bardzo Wam zależy, by nieść pomoc potrzebującym - mówił abp Marek Jędraszewski podczas Mszy św., sprawowanej w 120-lecie istnienia Ochotniczej Straży Pożarnej w Woli Batorskiej.

Joanna Adamik | Archidiecezja Krakowska

Arcybiskup przywołał kontekst dzisiejszego pierwszego czytania, w którym prorok Jeremiasz został ocalony od śmierci. Państwo judzkie znajdowało się wtedy pomiędzy dwoma potężnymi mocarstwami: od wschodu graniczyło z Chaldejczykami, od zachodu z Egiptem.

Joanna Adamik | Archidiecezja Krakowska

- Myślenie tego świata kazało Judejczykom sądzić, że w celu ochrony swojego bytu należy wejść z jednym z sąsiadów w sojusz militarno-polityczny, który niósł zagrożenie przyjęcia pogańskiej religii. Przestrzegał przed tym prorok Jeremiasz.

Jeremiasz mówił jednoznacznie, że trzeba polegać na Bogu i tylko Jemu ufać. Ostatecznie, Judejczycy zawarli sojusz z Egiptem, w wyniku którego zostali najechani przez króla Nabuchodonozora i uprowadzeni w niewolę.

Joanna Adamik | Archidiecezja Krakowska

Metropolita zwrócił uwagę, że kierowanie się logiką tego świata prowadzi nie tylko do odrzucenia Boga, ale również do duchowego zniewolenia. Przypomniał, że wierność Bogu i Jego przykazaniom odważnie potwierdził oficer rzymskich legionów z IV wieku - św. Florian.

- Florian uważał, że jego obowiązkiem jest obrona swoich chrześcijańskich żołnierzy. Działo się to w trudnych dla Kościoła czasach prześladowania ze strony Dioklecjana. Po ludzku Florian poniósł klęskę, ale jego życie - jako wiernego świadka Pana Boga - pokazuje, co znaczy iść za Chrystusem, wziąć swój krzyż i postępować za Nim aż do końca.

9 lat po jego śmierci, cesarz Konstantyn Wielki w 313 roku ogłosił w Mediolanie edykt, na mocy którego chrześcijanie mogli stać się pełnoprawnymi obywatelami swojego państwa i nie bać się publicznie wyznawać Chrystusa

- Tym, co sprawia, że Kościół jest zawsze młody i gotowy dać świadectwo o Bogu jest męczeńska śmierć chrześcijan.

Metropolita podkreślił, że dzisiejszy świat czyni ze źle pojmowanej wolności największe ludzkie zniewolenie, które leży u podstaw kryzysu współczesnych cywilizacji. Przywołał słowa Jana Pawła II, który mówił, że porządek europejski należy budować na ładzie moralności, a Europa potrzebuje ludzi Ewangelii.

- W imię wolności głosi się pochwałę egoizmu i samorealizacji, lekceważąc, to, co Polska przeżyła w ostatnich latach, jako swoiste katharsis i odnowienie. Mam na myśli solidarność w najbardziej szerokim, międzyludzkim wymiarze.

Na zakończenie podziękował strażakom za ich trud i poświęcenie oraz gotowość niesienia pomocy wszystkim potrzebującym.

- Czerpiecie swoje siły z samego fundamentu - z Boga, który jest miłością. Trwajcie w Nim!

Arcybiskupa przywitał ks. proboszcz Wojciech Guzik, który podziękował metropolicie za obecność, a strażakom za to, że swoje święto zaczynają od uwielbienia Pana Boga.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Hymn o miłości


Niedziela Ogólnopolska 51/2006, str. 18-19

© Igor Mojzes/Fotolia.com

Gdybym mówił językami ludzi i aniołów,
a miłości bym nie miał,
stałbym się jak miedź brzęcząca albo cymbał brzmiący.
Gdybym też miał dar prorokowania i znał wszystkie tajemnice, i posiadł wszelką wiedzę, i miał tak wielką wiarę, iżbym góry przenosił, a miłości bym nie miał,
byłbym niczym.
I gdybym rozdał na jałmużnę całą majętność moją,
a ciało wystawił na spalenie, lecz miłości bym nie miał,
nic mi nie pomoże.
Miłość cierpliwa jest, łaskawa jest. Miłość nie zazdrości, nie szuka poklasku, nie unosi się pychą;
nie jest bezwstydna, nie szuka swego, nie unosi się gniewem, nie pamięta złego;
nie cieszy się z niesprawiedliwości, lecz współweseli się z prawdą.
Wszystko znosi, wszystkiemu wierzy, we wszystkim pokłada nadzieję, wszystko przetrzyma.
Miłość nigdy nie ustaje,
[nie jest] jak proroctwa,
które się skończą, choć zniknie dar języków i choć wiedzy [już] nie stanie.
Po części bowiem tylko poznajemy i po części prorokujemy.
Gdy zaś przyjdzie to, co jest doskonałe, zniknie to, co jest tylko częściowe.
Gdy byłem dzieckiem, mówiłem jak dziecko, czułem jak dziecko, myślałem jak dziecko. Kiedy zaś stałem się mężem, wyzbyłem się tego, co dziecinne.
Teraz widzimy jakby w zwierciadle, niejasno; wtedy zaś [ujrzymy] twarzą w twarz.
Teraz poznaję po części, wtedy zaś będę poznawał tak, jak sam zostałem poznany.
Tak więc trwają wiara, nadzieja, miłość - te trzy: największa z nich [jednak] jest miłość.

Z Pierwszego Listu św. Pawła do Koryntian (1 Kor 13, 1-13)

Przeczytaj także: Hymn o miłości
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 7/8 2018

Sekretarz generalny KEP: świętość jest dla każdego z nas

2018-08-18 20:36

BPKEP / Poznań (KAI)

Świętość, nie jest zarezerwowana dla nielicznych. Wpatrzeni we wzór życia bł. s. Sancji ożywmy w nas na nowo pragnienie świętości - mówił sekretarz generalny Konferencji Episkopatu Polski bp Artur Miziński w homilii wygłoszonej w sobotę 18 sierpnia w parafii pw. św. Rocha w Poznaniu. Przewodniczył tam Mszy św. z okazji odpustu ku czci bł. s. Sancji Janiny Szymkowiak.

BP KEP
Bp Artur Miziński

"Kościół nieustannie przypomina nam, że powołanie do świętości dotyczy każdej i każdego z nas" - mówił bp Artur Miziński w Sanktuarium bł. s. Sancji Szymkowiak.

Podkreślił, że nie możemy traktować świętych tylko jako orędowników u Boga, ale musimy przede wszystkim nauczyć się ich naśladować i za ich przykładem podążać ku zbawieniu. Przywołując słowa św. Jana Pawła II o tym, że święci są czasem po to, aby nas zawstydzać, zachęcał do zastanowienia się, czy dziś postrzegamy świętość jako realny cel naszego życia, jako zadanie, do którego jesteśmy powołani, czy też raczej jako model życia zarezerwowany dla nielicznych - kapłanów czy sióstr zakonnych.

Sekretarz Generalny Episkopatu nawiązywał też do słów Ojca Świętego Franciszka, który w swojej adhortacji „Gaudete et exultate” o powołaniu do świętości w świecie współczesnym podkreślał, że świętość jest dla każdego, w takiej sytuacji życiowej i w takim powołaniu, w jakim się aktualnie znajduje. „Cechą świętości jest normalność, innymi słowy naturalność życia według wskazań Boga. Przykładem takiej „normalnej” świętości może być dla każdego z nas właśnie siostra Sancja - Janina Szymkowiak" - mówił bp Miziński i przywoływał wydarzenia z życia Błogosławionej.

Zwracając się do zebranych, zachęcał do refleksji nad tym, czy w ich domach jest czas i miejsce na wspólną modlitwę, opowiadanie historii z życia świętych, wspólną niedzielną Eucharystię, czytanie Pisma Świętego i kształtowanie w swoich dzieciach ducha patriotyzmu. Podkreślał, że mimo że nasza ojczyzna jest dziś wolna, to potrzebuje naszej miłości. "Aby młode pokolenie wiedziało, co jest w życiu wartościowe, potrzebny jest nasz wspólny wysiłek – rodziców, szkoły i Kościoła. W przeciwnym razie pójdą za tymi, którzy zaoferują im łatwe i przyjemne rozwiązania i nie stawiają żadnych wymagań" - mówił.

Nawiązując do szczególnego rysu zakonnego powołania bł. Sancji, jakim było miłosierdzie, bp Miziński podziękował siostrom serafitkom, za prowadzone przez nie dzieła, jak: Dom Pomocy Społecznej dla Dzieci i Młodzieży, Ośrodek Rewalidacyjno-Wychowawczy im. bł. Sancji Szymkowiak, przedszkola, stołówki dla ubogich, zakłady opiekuńczo-lecznicze czy świetlice środowiskowe, a także duszpasterstwo misyjne w Gabonie i Boliwii.

Na zakończenie homilii sekretarz generalny KEP zachęcił do ożywienia pragnienia świętości. "Miłosierdzie, podobnie jak świętość, nie jest zarezerwowane dla nielicznych. Wymaga ono tak naprawdę tylko jednego – miłości" - powiedział, zapraszając, aby w codziennym życiu dawać świadectwo o naszej wierze i miłości Boga i człowieka.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem