Reklama

Nowy Testament

Młodzież z całej Polski spotka się na Stadionie PGE Narodowym

2018-05-05 20:17

abd / Warszawa (KAI)

WIKIPEDIA

Kościół przeżywa teraz rok poświęcony młodym ludziom. Nie chcemy, by przeszedł on bez echa. To jeden z powodów, dla których zapraszamy młodzież z całej Polski na Stadion Narodowy - mówi w rozmowie z KAI ks. Rafał Jarosiewicz, rekolekcjonista, ewangelizator i organizator młodzieżowego spotkania “Stadion młodych”, którego promocja rozpoczęła się w mediach społecznościowych.

- Będzie to spotkanie, które ma na celu zgromadzić młodych ludzi na uwielbieniu Pana Boga. Chcemy zaprosić ich nie tylko do ożywienia wiary, ale też do wsłuchania się w konkretne katechezy formacyjne, pokazać im różne drogi rozwoju, którymi mogą pójść - wyjaśnia w rozmowie z KAI pomysłodawca i organizator “Stadionu Młodych” ks. Rafał Jarosiewicz.

W 12-godzinnym spotkaniu, które odbędzie się 06 października na Stadionie PGE Narodowym, weźmie udział 15 znanych osób. Ich nazwiska ks. Jarosiewicz sukcesywnie ujawnia za pośrednictwem mediów społecznościowych, a młodych internautów zachęca do typowania w ramach konkursu. Już wiadomo, że wśród zaproszonych gości znajdą się m.in. Bp Grzegorz Ryś, ks. Jakub Bartczak, a także liczni świeccy.

- Zobaczyłem, że młodzi niesamowicie reagują na to, kiedy chce się im coś podarować, stąd pomysł na konkurs. Wprawdzie do samego spotkania zostało jeszcze 5 miesięcy, ale trwają już intensywne przygotowania. I na każdy dzień, który dzieli nas od 06 października mam przygotowany dla młodych ludzi news, którym będę się dzielił za pośrednictwem mediów społecznościowych. Część z tych wiadomości będzie naprawdę sensacyjna! - zapowiada ks. Jarosiewicz.

Reklama

Pytany, do kogo adresowane jest spotkanie, ks. Jarosiewicz odwołuje się do doświadczeń spotkań takich, jak Lednica i Światowe Dni Młodzieży.

- Widziałem, że młodzieżą czują się zarówno ci, którzy dopiero wchodzą w dorosłość, jak i ci, którzy mówią: jesteśmy młodzi duchem. Ja wychodzę z założenia, że na spotkanie zaproszony jest ten, kto czuje się młody i chce w ten sposób oddać chwałę Panu Bogu. Już teraz swój udział zapowiadają np. rodzice, którzy chcą przyjechać wraz z dziećmi. Spodziewam się bardzo różnych osób - wyjaśnia.

Choć sprzedaż biletów na wydarzenie rozpocznie się dopiero w połowie maja, informacje o spotkaniu zyskały, w ciągu zaledwie kilku dni, sporo ponad 100 tys. odsłon. Sam stadion zarezerwowany jest dla ok. 70 tys. uczestników. Wśród zarejestrowanych zostanie rozdanych w sumie prawie 57 tys. pamiątkowych gadżetów: książek, płyt, materiałów ewangelizacyjnych.

- Są one przeznaczone nie tyle dla samych uczestników, ile dla tych, którzy będą organizować grupy młodych. Organizator grupy otrzyma pakiet 72 różnych materiałów ewangelizacyjnych - tego wszystkiego, co przydaje się w pracy duszpasterskiej - wyjaśnia organizator spotkania.

“Stadion młodych”, który odbędzie się 3 dni po rozpoczęciu Synodu Biskupów nt. “Młodzież, wiara i rozeznawanie powołania”, będzie też rodzajem odpowiedzi na zachętę biskupów do tego, by bieżący rok poświęcić w Kościele młodzieży i przeżyć go wspólnie z nią. Szczegółowe informacje dotyczące spotkania i sposobów przygotowania do niego można znaleźć na fanpage’u ks. Jarosiewicza na Facebooku. W najbliższym czasie planowane jest uruchomienie strony internetowej dedykowanej temu wydarzeniu, a także zaproszenie młodzieży m.in. do modlitwy w intencji rówieśników i podejmowania różnych inicjatyw w ramach przygotowania do spotkania.

12-godzinne spotkanie “Stadion Młodych” odbędzie się 06 października br. w Warszawie na Stadionie PGE Narodowym.

Tagi:
młodzi

Dary dla Ojca Świętego od polskiej młodzieży

2018-10-12 17:15

BP KEP / Warszawa (KAI)

Koszulki olimpijczyków, tegoroczny pakiet lednicki oraz positio do beatyfikacji ks. Franciszka Blachnickiego trafiły do Ojca Świętego Franciszka jako dary od polskiej młodzieży. Wczoraj po południu przekazała je polska delegacja na trwający w Rzymie synod biskupów.

episkopat.pl

Jak poinformował abp Stanisław Gądecki, przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski, polska delegacja na synod biskupów przekazała Papieżowi dary od polskiej młodzieży. Wśród nich znalazło się pozycjo do beatyfikacji ks. Franciszka Blachnickiego, twórcy ruchu oazowego w Polsce. „Uważamy go za apostoła młodzieży, najbardziej owocnego apostoła młodzieży czasów powojennych. Właściwie drugiego takiego nie było, który by tyle zrobił dla młodzieży i ich wiary poprzez nurt oazowy i to wszystko, co z ruchu oazowego potem wyrasta” – powiedział Przewodniczący Episkopatu.

Ojciec Święty otrzymał również tegoroczny pakiet lednicki, który. „Jest to na pewno dalszy ciąg i kontynuacja tego, co już było wprowadzone w sensie duszpasterstwa młodzieży” – powiedział o ruchu lednickim abp Gądecki.

Polacy przekazali Papieżowi również sportowe koszulki olimpijczyków z orłem na białym tle i numerami 1 i 10, które noszą atakujący. Jak wyjaśnił bp Marian Florczyk, delegat KEP ds. duszpasterstwa sportowców i ojciec synodalny, chodzi o postawę walki ze złem. „Chodziło o to byśmy się pochwalili naszymi sportowcami. Mamy dużo sportowców, którzy imponują swoimi postawami. To są orły, ponieważ są nie tylko sprawni fizycznie, ale mają też sprawnego ducha, są również mistrzami ducha, bo opierają swoje życie na wartościach” – podkreślił bp Marian Florczyk. „Tacy sportowcy, którzy zachowują wartości fair play, odrzucają używki i są nośnikami wartości ewangelicznych i są przykładem dla młodych” – dodał.

Polska delegacja spotkała się z Ojcem Świętym przed wczorajszymi obradami. Papieżowi przekazano również książkę abp. Grzegorza Rysia o 10 zasadach dla życia kapłańskiego oraz przekazali książkę „The Guidebook to Effective Prevention of Youth Problems” pod redakcją dra psychologii Szymona Grzelaka z rekomendacją prof. Philipa Zimbardo, wydaną przez Instytut Profilaktyki Zintegrowanej. Jak mówi redaktor, ta publikacja naukowa pokazuje jak skutecznie wspierać młodzież i zapobiegać ryzykownym zachowaniom młodych ludzi.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Kalendarz pielgrzyma 2019

Co oznacza "schizma" między Moskwą a Konstantynopolem

2018-10-17 14:49

kg (KAI/RISU/B-I) / Moskwa/Kijów

Najnowsze decyzje w sprawie prawosławia na Ukrainie, podjęte 11 października na posiedzeniu Świętego i Świątobliwego Synodu Patriarchatu Konstantynopolskiego, mają wymiar głęboko historyczny. Są też najważniejszym wydarzeniem w dziejach prawosławia co najmniej ostatnich stu lat. Oto bowiem na naszych oczach powstał nowy autokefaliczny Kościół prawosławny – na Ukrainie, co oznacza gruntowną zmianę ustaleń z 1686 roku, gdy wierni na tych ziemiach przeszli pod jurysdykcję Patriarchatu Moskiewskiego. Nic dziwnego, że w odpowiedzi na te ustalenia Rosyjski Kościół Prawosławny (RKP) zerwał łączność duchową z Konstantynopolem. Co to oznacza?

takazart/pixabay.com

Kolejność Kościołów – rola Konstantynopola

Aby odpowiedzieć na to pytanie, trzeba przypomnieć kilka podstawowych spraw. W światowym prawosławiu istnieje oficjalny wykaz lokalnych Kościołów autokefalicznych, czyli w pełni niezależnych, a następnie Kościołów autonomicznych, których niezależność jest w mniejszym lub większym stopniu ograniczona. Imiona ich zwierzchników, przede wszystkim Kościołów autokefalicznych, należy wymieniać w czasie liturgii, i to w ściśle określonej kolejności.

Ustalono ją już w pierwszym tysiącleciu chrześcijaństwa, a dokładniej na Soborze Chalcedońskim w 451 r., na którym m.in. ustanowiono instytucję patriarchatu, a więc najwyższy szczebel władzy kościelnej, której podlegały wszystkie wspólnoty wiernych, istniejące w tamtym czasie. Na wspomnianym Soborze postanowiono, że istnieje pięć patriarchatów w następującej kolejności: Rzym, Konstantynopol, Aleksandria, Antiochia i Jerozolima. Ponadto uznano wówczas istnienie samodzielnego Kościoła cypryjskiego, ale nie mającego rangi patriarchatu.

Gdy w 1054 doszło do zerwania jedności między chrześcijaństwem wschodnim i zachodnim, jeszcze przez pewien czas wymieniano na Wschodzie na pierwszym miejscu patriarchę Rzymu, czyli papieża, stopniowo jednak narastała świadomość rozpadu jedności międzykościelnej i pierwszym w wykazie stał się patriarcha Drugiego Rzymu – Konstantynopola. W VII wieku powstał jeszcze patriarchat gruziński, a w drugim tysiącleciu, od XVI do XX wieku, pojawiły się dalsze Kościoły lokalne tej rangi: moskiewski, serbski, rumuński i bułgarski, a także inne, również autokefaliczne, ale już nie patriarchaty: grecki, polski, albański oraz czeski i słowacki (traktowany jako jeden). Ponadto w 1970 Moskwa udzieliła autokefalii części tzw. Kościoła „zagranicznego” lub emigracyjnego w Ameryce Północnej, ale decyzji tej do dzisiaj nie uznają Kościoły greckie z Konstantynopolem na czele.

Łącznie więc istnieje 14 ogólnie uznanych prawosławnych Kościołów autokefalicznych i imiona ich głów należy wymieniać w czasie liturgii i to w powyższej kolejności. Występują wprawdzie pewne różnice między niektórymi Kościołami, np. zwierzchnik polskiego prawosławia bywa wymieniany raz przed a raz po Kościele czeskim i słowackim, ale miejsca czterech pierwszych patriarchów są niepodważalne.

Czym jest zerwanie łączności?

Wymienianie imion zwierzchników innych Kościołów symbolizuje duchową więź i łączność między nimi oraz jedność w wierze świata prawosławnego. Oznacza również uznanie istniejącej w nim hierarchii, na której szczycie stoi patriarcha Konstantynopola, uważany przez pozostałe Kościoły lokalne za „primus inter pares”, a więc za pierwszego wśród równych sobie zwierzchników lokalnych.

Równość ta jest ważnym składnikiem eklezjologii prawosławnej, podkreślanym zwłaszcza przez RKP, który jako największa liczebnie wspólnota prawosławna na świecie jest szczególnie wyczulony na wszelkie „zakusy”, według Moskwy, Konstantynopola do przywództwa w świecie prawosławnym. Nieraz można nawet usłyszeć od hierarchów rosyjskich zarzut, jakoby patriarcha konstantynopolski miał „zapędy” papieskie, a więc dążył do absolutnej władzy duchowej i prawnej wśród współwyznawców, czego najnowszym i najjaskrawszym przykładem jest, według Moskwy, nadanie autokefalii Kościołowi na Ukrainie.

I właśnie obecnie w świątyniach RKP jako pierwszego zaczęto wymieniać patriarchę aleksandryjskiego, z pominięciem konstantynopolskiego. Tym samym Moskwa zerwała jedność eucharystyczną i organizacyjną z „pierwszym wśród równych”. Odtąd duchowni, łącznie z biskupami, nie mogą koncelebrować liturgii z hierarchami konstantynopolskimi ani w ich świątyniach i oczywiście odwrotnie – duchowni „stamtąd” nie mogą korzystać ze świątyń RKP. To samo dotyczy wiernych, którzy nie mogą np. uczestniczyć w liturgii ani przyjmować sakramentów w cerkwiach podległych Konstantynopolowi.

Na razie nie wiadomo jeszcze, czy inne Kościoły lokalne dołączą do tego swoistego protestu „imienniczego”, ogłoszonego przez Moskwę, a jeśli tak, to jakie. Wiadomo tylko, co oczywiste, że stanowisko to poparły podlegające RKP Kościoły autonomiczne Białorusi, Estonii, Łotwy i oczywiście Ukrainy. Ale rzecz znamienna, że wspomniany Kościół Prawosławny Ameryki, zawdzięczający swą autokefalię Moskwie, już zapowiedział, że nie zerwie łączności eucharystycznej z Konstantynopolem.

Reakcje świata prawosławnego na „kwestię ukraińską” są dotychczas bardzo powściągliwe i jeśli nawet takie Kościoły jak aleksandryjski, serbski czy antiocheński zapowiedziały już wcześniej, że nie poprą autokefalii ukraińskiej, to jednocześnie nie opowiedziały się one jednoznacznie za Moskwą i nie przyłączyły się do jej zapowiedzi zerwania z Konstantynopolem.

Estonia była pierwsza...

Warto w tym miejscu przypomnieć, że nie jest to pierwsza taka decyzja RKP w starciu z Patriarchatem „pierwszym wśród równych”. Podobnie wydarzyło się, choć skala sprawy była dużo mniejsza, ponad 20 lat temu w Estonii. Po odzyskaniu przez ten kraj niepodległości w 1991 do Tallina powrócili członkowie Synodu Biskupów Estońskiego Apostolskiego Kościoła Prawosławnego (EAKP), który powstał w 1923 na mocy tomosu (dekretu) Patriarchatu Konstantynopolskiego. Gdy w 1940 wojska sowieckie zajęły Estonię, która następnie, bynajmniej nie dobrowolnie, weszła w skład ZSRR, Kościół ten stał się częścią (też przy silnym sprzeciwie miejscowych wiernych) Patriarchatu Moskiewskiego, po czym znów na krótko, w latach II wojny światowej, odzyskał autonomię, ale od 1944 ponownie stał się częścią RKP.

W niepodległej znów Estonii początkowo przez pewien czas współistniały ze sobą dwa Kościoły: EAKP i promoskiewski, z dużą przewagą liczby wiernych tego drugiego, podczas gdy ten pierwszy cieszył się wyraźnym poparciem ze strony władz. Na tym tle dochodziło do coraz większych napięć między obu wspólnotami, co w efekcie zakończyło się zerwaniem pod koniec lutego 1996 łączności eucharystycznej między RKP a Konstantynopolem. Przywrócono ją po kilku miesiącach, co jednak nie zakończyło sporu między nimi. I dopiero w obecnej dekadzie oba Kościoły, mające status autonomicznych (nie autokefalicznych), zaczęły nawiązywać bliższe kontakty na szczeblu lokalnym.

Nie tylko autokefalia

Święty i Świątobliwy Synod Patriarchatu Konstantynopolskiego nie tylko potwierdził wolę udzielenia autokefalii Kościołowi prawosławnemu na Ukrainie, ale zdjął także kary kościelne ze zwierzchników dwóch dotychczas niekanonicznych Kościołów prawosławnych w tym kraju: Filareta Denysenki i Makarego Małetycza oraz z ich zwolenników. Podkreślono, że „popadli oni w schizmę nie z powodów dogmatycznych”, a obecna decyzja, podjęta „zgodnie z kanonicznymi prerogatywami patriarchy konstantynopolskiego”, przywraca ich do stanu biskupiego bądź kapłańskiego (w wypadku niższych duchownych).

Również to postanowienie można uznać za dyplomatyczno-kanoniczną porażkę RKP, szczególnie w odniesieniu do Filareta – głowy Ukraińskiego Kościoła Prawosławnego Patriarchatu Kijowskiego. W 1992, za nieposłuszeństwo wobec Patriarchatu Moskiewskiego, głównie w związku z żądaniem autokefalii dla prawosławia na Ukrainie, został on najpierw pozbawiony godności biskupiej (w czasach sowieckich był metropolitą kijowskim, patriarszym egzarchą Ukrainy), a następnie przeniesiony do stanu świeckiego i usunięty z RKP. Moskwa nazywała go potem nie inaczej jak Michaił (lub po ukraińsko Mychajło) Denysenko, podkreślając w ten sposób jego czysto świecki status.

Tymczasem nie tylko zachował on swój stan duchowny, a nawet został patriarchą kijowskim (choć formalnie niekanonicznym), ale doczekał się pełnej rehabilitacji ze strony Konstantynopola (Moskwa zapewne też nie uzna tej decyzji, tak jak autokefalii Ukrainy).

Co dalej?

Zerwanie jedności eucharystycznej z Patriarchatem Konstantynopola stawia RKP w trudnej sytuacji, w istocie braku szerszego pola manewru. Zdaniem rosyjskiego znawcy prawa kościelnego i bizantynistyki dr. Aleksieja Wieliczki, decyzja ta jest pozbawiona ostrości, pryncypialności a zwłaszcza perspektyw. Jej następstwem może być np. wspólna decyzja patriarchów Bartłomieja i rumuńskiego Daniela o przejściu Mołdawskiego Kościoła Prawosławnego spod jurysdykcji Moskwy pod omofor [prawosławny odpowiednik paliusza, będący symbolem władzy zwierzchniej - KAI] Patriarchatu Rumuńskiego.

Wieliczko zwrócił uwagę, że w wyniku zerwania jedności z Konstantynopolem wierni z Rosji nie będą mogli przystępować do sakramentów w tym kościele, a prawosławni Grecy – w cerkwiach rosyjskich. Ale może to oznaczać także brak podobnej możliwości dla Rosjan na świętej dla całego prawosławia górze Atos, pozostającej w jurysdykcji patriarchy konstantynopolskiego.

Przypomniawszy trwające do dzisiaj skutki zerwania jedności między Wschodem a Zachodem w 1054, naukowiec wyraził głębokie zaniepokojenie, aby tym razem nie doszło do podobnego podziału w łonie światowego prawosławia.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

PWT ma nowego duszpasterza!

2018-10-18 18:14

Anna Majowicz

Decyzją Wielkiego Kanclerza Papieskiego Wydziału Teologicznego, abp. Józefa Kupnego, nowym duszpasterzem akademickim uczelni został ks. Zbigniew Kowal.

Archiwum PWT
ks. Zbigniew Kowal

Ksiądz Zbigniew pochodzi z Wąsosza, miejscowości położonej ok. 80 km od Wrocławia, w dekanacie Góra. W 2004 r. ukończył wrocławskie seminarium. Tym samym od 14 lat gorliwie służy Bogu, Kościołowi oraz młodzieży - dwa lata temu objął funkcję diecezjalnego duszpasterza ludzi młodych.

Ksiądz Zbigniew mocno angażuje się w życie duszpasterstwa, dlatego wierzymy, że jest najlepszym kandydatem na duszpasterza akademickiego PWT. Księże Zbigniewie serdecznie gratulujemy!

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 7/8 2018

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem