Reklama

Św. Andrzej Bobola uczy odważnego świadectwa

2018-05-17 07:34

Łukasz Krzysztofka

Łukasz Krzysztofka

O poszanowanie życia ludzkiego od poczęcia do naturalnej śmierci, a także niedzieli, sakramentalnego małżeństwa oraz głosu sumienia i powołania apelował w Sanktuarium św. Andrzeja Boboli w Warszawie bp Piotr Libera w czasie dorocznych uroczystości ku czci Patrona Polski.

Uroczystej Mszy św. przewodniczył nuncjusz apostolski w Polsce abp Salvatore Pennacchio, a koncelebrowali m.in. bp Piotr Jarecki, biskup pomocniczy archidiecezji warszawskiej, bp Wiesław Lechowicz, przewodniczący Komisji Episkopatu Polski ds. Polonii i Polaków za Granicą oraz ojcowie jezuici z Sanktuarium i Papieskiego Wydziału Teologicznego „Bobolanum”. W Eucharystii uczestniczyły, jak co roku, rzesze warszawiaków.

W homilii bp Libera pytał, co współcześnie do ludzi mówią tacy męczennicy, jak św. Andrzej Bobola. – Ich głos to głos sensu, bo dziś wielu ugania się za tym, co modne, popularne, nośne, medialne, ale najzwyczajniej nie pytają się o to, czy to, czego pragną i szukają ma sens, czy przyniesie dobre owoce i czy w ogóle jest godne człowieka – mówił ordynariusz płocki.

Zobacz zdjęcia: Św. Andrzej Bobola

Podkreślił, że świat i jego kultura ignorują, banalizują i nie rozumieją tego głosu. – O co dziś wołają do naszych sumień męczennicy, również męczennicy naszych czasów, jak siedmiu trapistów z Algierii, dwudziestu jeden Koptów ściętych w Libanie, czy 86-letni francuski proboszcz zamordowany przy ołtarzu? – pytał hierarcha. - Oni wołają o jedno: aby nie marginalizować Boga, aby uszanować i uznać za święte to, co jest święte – życie ludzkie od poczęcia do naturalnej śmierci, dzień Pański, sakramentalne małżeństwo, następnie głos sumienia i głos powołania, także do służby Bożej w kapłaństwie czy zakonie. Czyż nie jest to współczesne wołanie o sens? – zastanawiał się bp Libera.

Reklama

Nawiązał także do tego, by w myśl Apokalipsy podążać za radykalnym „teraz” dla wiary, czyli zdecydowanym świadectwem i opowiedzeniem się za Chrystusem. To wyznanie, które jak najszybciej trzeba złożyć. – Nie możemy czekać, aby zacząć żyć Ewangelią, gdy wszystko wokół nas będzie nam sprzyjało. Wiara to „teraz”, nie „jutro”, ani „wczoraj”. „Teraz” mojego życia i jego wyzwań, słuchania Słowa Bożego i wewnętrznego zmagania się z własnymi wątpliwościami i niemocą. Czy nie tak wierzył św. Andrzej Bobola? Widzimy w jego żywocie wręcz pewną gwałtowność, determinację i wielką gorliwość – mówił hierarcha.

Św. Andrzej Bobola poniósł śmierć męczeńską z rąk Kozaków 16 maja 1657 r. w Janowie Poleskim. W tym roku minęła 80. rocznica kanonizacji męczennika, który od 2002 r. jest patronem Polski. Jego integralne relikwie spoczywają w przeźroczystej trumnie u stopni prezbiterium mokotowskiego Sanktuarium.

Tagi:
św. Andrzej Bobola

Abp Mokrzycki: w naszych rękach spoczywa odpowiedzialność za zgodę

2018-07-17 06:39

pab / Strachocina (KAI)

To w naszych rękach spoczywa odpowiedzialność za wiarę i Kościół, za zgodę i wzajemne poszanowanie – mówił abp Mieczysław Mokrzycki, który w poniedziałek przewodniczył Mszy św. na „Bobolówce” w Strachocinie – miejscu urodzenia św. Andrzeja Boboli.

Adam Łazar

– Umiejmy być ludźmi prawego sumienia, aby nie tylko osądzić, ale przede wszystkim podnosić na duchu i umacniać nadzieję. Odnawiając w sobie postawę czystości wiary i obyczajów, nie idąc na kompromis ze złem, lecz odważnie służyć prawdzie, oceniając rzeczywistość świata według ewangelicznego „tak – tak, nie – nie” – mówił metropolita lwowski.

Były sekretarz Jana Pawła II i Benedykta XVI zachęcał, aby zadać sobie pytanie, czy mamy w sobie tyle wiary i odwagi, aby całemu światu przypomnieć o obecności Boga w świecie. Przywołał homilię Jana Pawła II, którą wygłosił na inaugurację swojego pontyfikatu, a w której wzywał: „Nie bójcie się! Otwórzcie na oścież drzwi Chrystusowi!”.

W dalszej części kazania metropolita lwowski zwracał uwagę na potrzebę dobrego rozumienia wolności oraz miłości do ojczyzny. Zapewniał, że Jan Paweł II wszędzie, gdzie się tylko znajdował, zawsze był dumny z tego, że jest Polakiem. – Potrzeba pytać samych siebie, bez względu na to, gdzie żyjemy i pracujemy: czy potrafimy być dumni, że naszą ojczyzną jest Polska? Czy czujemy na sobie odpowiedzialność za jej dzisiaj i jutro? Czy potrafimy poświęcić jej swoje życie nie dzieląc jej, lecz jednocząc ją wokół Chrystusa, wybierając Go jako drogę, prawdę i życie, czyli jako naszą wspólną przyszłość? – pytał. – Przecież to w naszych rękach spoczywa odpowiedzialność za wiarę i Kościół, za zgodę i wzajemne poszanowanie – zaznaczył.

Hierarcha zachęcał, aby trzymać się mocno Pana Boga i Ewangelii, gdyż jest to droga pokoju i dobra. – Gdy jej braknie, to przychodzi niepokój i zło, czego my dzisiaj, żyjąc w Ukrainie doświadczamy. Trwająca wojna pozostawiła już swój owoc w tysiącach grobów młodych ludzi poległych na froncie i w tysiącach okaleczonych. Pozbawione miłosierdzia myślenie jest ślepe na tragedię setek tysięcy rodzin, którym zburzono domy, zabierając jednocześnie szczęście, do którego mają prawo – opowiadał.

Na zakończenie kaznodzieja wzywał, aby wpatrując się w postawę życia św. Andrzeja Boboli i św. Jana Pawła II, nie dać się zwieść i omamić złu i nie otwierać dla niego „drzwi naszych domów, serc i umysłów, ale zwyciężajmy je dobrem i miłością”. – Tam, gdzie jest zło, tam nie ma Boga, bo On jest najwyższym dobrem. Tam, gdzie jest nienawiść, tam nie ma Boga, bo On jest miłością. Tam, gdzie jest wojna, tam nie ma Boga, bo On jest pokojem. Tam, gdzie jest kłamstwo, tam nie ma Boga, bo On jest prawdą – podkreślił.

Modlitwy ku czci św. Andrzeja Boboli odbywają się każdego 16. dnia miesiąca. Rozpoczynają się w kościele, który jest sanktuarium tego świętego, skąd wyrusza procesja na tzw. Bobolówkę, gdzie najprawdopodobniej znajdował się dom rodzinny św. Andrzeja. Następnie sprawowana jest Msza św., po której następuje procesyjny powrót do sanktuarium. W drodze odmawiany jest różaniec. Na zakończenie jest możliwość ucałowania relikwii świętego.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Kard. Dziwisz: niepokoi nas wysoka liczba rozwodów

2018-08-18 15:44

rm / Radom (KAI)

Kard. Stanisław Dziwisz niepokoi się wysoką liczbą rozwodów i zjawiskiem zawierania nieformalnych związków. Mówił o tym w czasie obchodów 50-lecia koronacji obrazu Matki Bożej Świętorodzinnej w Studziannie w diecezji radomskiej. Metropolita krakowski w darze dla sanktuarium przekazał relikwie św. Jana Pawła II. Z kolei papież Franciszek przekazał wiernym i księżom wyrazy duchowej łączności.

Archidiecezja Krakowska

W homilii kard. Stanisław Dziwisz mówił o kryzysie rodzin, który jest również dostrzegalny w Polsce. - Niepokoi nas wysoka liczba rozwodów. Brakuje małżonkom sił, aby dochować sobie wierności i ocalić miłość, którą ślubowali sobie aż do śmierci. Niepokoi wciąż mała liczba rodzących się dzieci, czy coraz szersze zjawisko zawierania nieformalnych związków, nawet bez ślubu cywilnego – mówił kard. Dziwisz.

Dalej mówił, że zdajemy sobie sprawę, że „zjawisko ma szerszy kontekst w świecie, w którym dominuje kultura tymczasowości i relatywizmu, w świecie, w którym brakuje istotnych i trwałych punków odniesienia opartych na prawie Bożym, na prawdzie o Bogu i człowieku”. - Stad tak ważną sprawą jest umacnianie rodzin i pomoc rodzinom. To zadanie i pole otwarte cały czas dla Kościoła, szkoły, dla ludzi sprawujących władzę, a szczególnie dla młodych, by odpowiedzialnie przygotowywali się do założenia własnej rodziny. To przygotowanie zaczyna się od formacji serca, wolnego od egoizmu, serca wrażliwego, zdolnego do ofiarnej i bezinteresownej miłości. Spotkanie takich dwóch serc, mężczyzny i kobiety staje się fundamentem i gwarancją założenia zdrowej rodziny – mówił metropolita krakowski.

Wcześniej wiernych powitał kustosz sanktuarium ks. Jerzy Cedrowski. - Księże kardynale Stanisławie, cieszymy się bardzo, że po 50 latach przybywasz tak jak wtedy razem ze świętym Janem Pawłem II, w jego relikwiach. Nie zapomnę mojego spotkania z Ojcem Świętym, kiedy wspomniał, że pamięta doskonale to wydarzenie sprzed 50 lat. Cieszymy się twoja obecnością i wszystkich uczestników tej uroczystości. Dziękujemy także za ponad 350-letnią obecność filipinów na ziemi opoczyńskiej – mówił ks. Cedrowski.

Ks. Mirosław Prasek z Radomia, który jest Prokuratorem Krajowym Księży Filipinów odczytał telegram od papieża Franciszka. Ojciec Święty przekazał wiernym i księżom wyrazy duchowej łączności. Wyraził także wdzięczność Matce Boże za „Jej obecność, opiekę, orędownictwo i wspieranie ludzkich serc”. Życzył, aby tegoroczne obchody bardziej umocniły wszystkich pielgrzymujących do Studzianny, zaś uczestników uroczystości zawierzył Matce Bożej Świętorodzinnej.

Ks. Krzysztof Nykiel, regens Penitencjarii Apostolskiej odczytał list Stolicy Apostolskiej, która zezwoliła na obchody Roku Jubileuszowego i udzieliła rocznego odpustu zupełnego dla nawiedzających bazylikę studziańską. Do 18 sierpnia 2019 roku każdy wierny odwiedzający sanktuarium i modlący się przed wizerunkiem maryjnym w czasie uroczystości jubileuszowych będzie mógł uzyskać odpust. Można go uzyskać pod zwykłymi warunkami (spowiedź sakramentalna, Komunia eucharystyczna, modlitwa w intencjach Ojca Świętego).

W trakcie obchodów odczytano list od premiera Mateusza Morawieckiego. Szef polskiego rządu napisał, że Święta Rodzina stanowi wzór chrześcijańskich rodzin. - Cudowny obraz MB Świętorodzinnej niesie ze sobą symbolikę rodziny jako miejsca rozwoju duchowego i wzajemnej służby – napisał premier Morawiecki. Dodał, że „rodzina znajduje się wśród wartości stanowiących fundament polskiej tradycji i kultury”. List odczytał Marek Suski, szef gabinetu politycznego premiera Polski.

Głos zabrał również o. Feliks Zelden z Wiednia, delegat Stolicy Apostolskiej, a zarazem wizytator apostolski Polskiej Federacji Kongregacji Oratorium św. Filipa Neri. Przypomniał św. Jana Pawła II, który – jak mówił o. Zalden – włożył całe swoje serce i umysł w duszpasterską troskę i nauczanie na rzecz umocnienia życia rodzinnego zgodnie z Ewangelią. - Niech ta uroczystość zachęci was bracia z oratorium do tego, by sanktuarium w Studzianne przyczyniło się coraz bardziej do wzmacniania i odnowy współczesnych rodzin – powiedział o. Zalden.

Obraz 50 lat temu koronowali: św. Jan Paweł II i dwaj słudzy Boży: kard. Stefan Wyszyński i bp Piotr Gołębiowski.

Cudowny Obraz Matki Bożej Świętorodzinnej jest namalowany na płótnie i przedstawia Świętą Rodzinę - tzn. Dzieciątko Jezus, Maryję i św. Józefa - przy stole podczas posiłku. Obraz został uznany za łaskami słynący w 1671 r. Trzy lata później opiekę nad Cudownym Wizerunkiem powierzono księżom z Kongregacji Oratorium Św. Filipa Neri. Po kasacie carskiej w 1865 r. przez kilkadziesiąt lat opiekę nad tym miejscem sprawowali księża diecezji sandomierskiej. Filipini wrócili do Studzianny w 1928 r.

Obraz studziański zasłaniany jest płytą posrebrzaną z wytłoczonym herbem filipińskim. Blasku i wyrazistości nadają obrazowi nowe sukienki ze złotych i srebrnych nici, przetykanych drogimi kamieniami, perłami i pierścionkami. Są to czwarte lub piąte sukienki na obrazie. Poprzednie pochodziły z XVII-XVIII w. Obraz został 18 sierpnia 1968 koronowany papieskimi koronami. Udział w tym wydarzeniu wzięło blisko 200 tys. wiernych.

W koncelebrze uczestniczyli biskupi radomscy: Henryk Tomasik i Piotr Turzyński oraz abp Wacław Depo, metropolita częstochowski, abp-senior Stanisław Nowak, abp-senior Władysław Żiółek, bp Romuald Kamiński z Warszawy, bp Adam Dziuba, o. Feliks Zelden z Wiednia, delegat Stolicy Apostolskiej, a zarazem wizytator apostolski Polskiej Federacji Kongregacji Oratorium św. Filipa Neri i ks. Albert Warso z Kongregacji Nauki Wiary. Władze państwowe reprezentował Marek Suski, szef gabinetu politycznego premiera Polski, natomiast samorządowe: marszałek łódzki Witold Stępień wraz z zarządem.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 7/8 2018

Królestwo Boże jest naszym udziałem!

2018-08-18 18:52

Anna Majowicz

Arcybiskup Józef Kupny od dłuższego czasu, odwiedzając parafie naszej archidiecezji i spotykając się z Nami przy różnych okazjach, zauważył, iż nie ma na naszym terenie żadnej wspólnoty, w której nie działałaby mniejsza lub większa grupa ludzi codziennie modlących się na różańcu. Najczęściej skupiamy się w Różach Żywego Różańca i polecamy w swoich modlitwach, poza osobistymi sprawami, intencje wspólnot parafialnych, naszej diecezji oraz Kościoła na świecie. W wielu miejscach metropolita spotkał także braci i siostry odprawiających Nowennę Pompejańską czy tworzących wspólnoty Nieustającego Różańca. Stąd zrodził się pomysł przygotowania spotkań dla wszystkich, którym modlitwa różańcem jest bliska.

Anna Majowicz
Eucharystii przewodniczył bp Andrzej Siemieniewski

Dziś członkowie róż Żywego Różańca spotkali się w Henrykowie, na Pierwszej Archidiecezjalnej Pielgrzymce Członków Żywego Różańca. Celem spotkania była integracja tych tak bardzo ważnych w życiu Kościoła wspólnot modlitewnych na terenie naszej Archidiecezji. Uczestnictwo w pielgrzymce to wymowne świadectwo wiary i nadziei oraz zachęta do codziennej, systematycznej modlitwy różańcowej w ramach przynależności do parafialnych kół Żywego Różańca.

Pielgrzymka rozpoczęła się dziś o godz. 11.00 Mszą św., której w kościele OO. Cystersów pw. Wniebowzięcia NMP przewodniczył bp Andrzej Siemieniewski. W homilii kapłan mówił o Królestwie Bożym. - Ewangelia zaczyna się od głoszenia Królestwa Bożego. W niej czytamy, że kiedy Pan Jezus rozpoczął swoją ewangeliczną działalność, obchodził miasta i wioski głosząc dobrą nowinę o Królestwie. Sami codziennie modlimy się o przyjście Królestwa Bożego. Ale czy ta modlitwa jst skuteczna? Czy Pan Bóg odpowiada na wołanie swojego Kościoła? – pytał wrocławski biskup pomocniczy. Zaznaczył, że na to pytanie mogłyby odpowiedzieć osoby, które często i wytrwale modlą się na różańcu. - Ci, którzy mają święte pragnienie modlitwy różańcowej, wiedzą - nie tylko ze słyszenia, ale i z doświadczenia, że Królestwo Boże rzeczywiście jest naszym udziałem – mówił. Hierarcha podał cztery przykłady sposobów wprowadzania nas w tajemnice Królestwa Bożego. Pierwszy to umiłowanie modlitwy różańcowej. Drugi, to towarzyszenie Maryi, która jako pierwsza doświadczyła w pełni tajemnic Królestwa. Trzeci sposób, to umiejętność dostrzegania we własnym życiu Pana Jezusa. I wreszcie czwarty sposób – to doświadczenie tajemnic Królestwa Bożego przez patriotyzm. – Przeżywając piękno narodu polskiego, chciejmy dzielić się tym świadectwem naszego bogactwa i naszej kultury – puentował bp Siemieniewski.



Po Mszy św. odbyło się wspólne nabożeństwo różańcowe przed wystawionym Najświętszym Sakramentem. I Archidiecezjalną Pielgrzymkę Członków Żywego Różańca do Henrykowa uświetnił koncert patriotyczny Tomasza Krajewskiego i Andrzeja Waśniewskiego. Koncert pięknie wpisał się w obchodzoną w tym roku 100. rocznicę odzyskania przez Polskę niepodległości.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem