Reklama

Moje pismo Tęcza - 5/6 2018

Narodowy Dzień Pamięci Ofiar Ludobójstwa na Wołyniu

2018-07-11 20:32

kos / Warszawa (KAI)

www.premier.gov.pl

Na stołecznym Skwerze Wołyńskim, pod pomnikiem upamiętniającym ofiary ludobójstwa dokonanego przez ukraińskich nacjonalistów, odbyła się centralna uroczystość 75. rocznicy „krwawej niedzieli na Kresach Wschodnich”. 11 lipca 1943 r. oddziały Ukraińskiej Powstańczej Armii (UPA) i innych organizacji nacjonalistycznych dokonały skoordynowanego ataku na 99 miejscowości dokonując masowych zbrodni na polskich mieszkańcach Wołynia i Małopolski Wschodniej. W trakcie uroczystości z udziałem premiera Mateusza Morawieckiego odczytany został apel pamięci i odmówione zostały modlitwy międzyreligijne.

Uroczystość rozpoczęła się od odśpiewania hymnu państwowego. Następnie odczytana została decyzja Jana Józefa Kasprzyka, szefa Urzędu ds. Kombatantów i Osób Represjonowanych o odznaczeniu ks. Tadeusza Isakowicza-Zaleskiego, przewodniczącego społecznych obchodów 75. rocznicy rzezi wołyńskiej medalem Pro Patria.

– To jest zbrodnia wyjątkowa, zbrodnia okrutnego ludobójstwa, które nie miało precedensu na taką skalę w historii Polski. Na pewno w historii świata przy tym barbarzyństwie, przy tym bestialskim mordowaniu, sadystycznym mordowaniu też nie miało precedensu – powiedział podczas uroczystości premier Mateusz Morawiecki. Szef rządu zadeklarował, że nie spocznie dopóki cała prawda o tym ludobójstwie nie zostanie wyjaśniona, a każdy z okrutnie zamordowanych nie zostanie upamiętniony. – Symbolem pamięci o tej tragedii jest kwiat lnu. Len służył do leczenia ran. Rany pamięci możemy leczyć tylko na fundamencie prawdy o tamtym czasie. Tylko w oparciu o fundament prawdy możemy zbudować pojednanie – powiedział Mateusz Morawiecki.

List od prezydenta Andrzeja Dudy odczytała szefowa Kancelarii Prezydenta RP Halina Szymańska. Prezydent przypomniał „zamordowani w rzezi wołyńskiej zginęli, bo byli Polakami”. Prezydent wyraził przekonanie, że „polsko-ukraińska trudna historia nie może być przeszkodą w budowaniu przyszłości”.

Reklama

Prezydent podkreślił, że prawda o rzezi wołyńskiej „jest potrzebna, abyśmy mogli sobie trwale ufać i wzajemnie liczyć na siebie. Prawda w ostatecznym rozrachunku nigdy nie osłabia; prawda wyzwala, buduje mosty, pozwala przemówić ludzkim sumieniom i sercom. Z uznaniem odbieramy postawy historyków ukraińskich, działaczy publicznych oraz zwykłych Ukraińców, którzy za podstawę rozmowy o naszych trudnych doświadczeniach przyjmują prawdę. To droga niełatwa, ale jedyna” - napisał Andrzej Duda.

– Było to ludobójstwo. Ludobójstwo takie samo jak ludobójstwa, których symbolem stały się piece krematoryjne niemieckich obozów koncentracyjnych i doły śmierci w katyńskim lesie. To było ludobójstwo niestety nierozliczone – powiedział Jan Józef Kasprzyk. Dodał, że Skwer Wołyński i znajdujący się tu pomnik stanowią „symboliczną mogiłę ofiar tamtej zbrodni”. – Dołożymy wszelkich starań, żeby każda ofiara zbrodni wołyńskiej została w sposób godny pochowana. Jesteśmy im to winni – zadeklarował.

Prezes IPN podziękował rodzinom wołyńskim, za to, że przez lata były depozytariuszami prawdy o tej zbrodni. – Wasz opór przyniósł owoce. Te uroczystości dzisiaj, w tym miejscu i przy Grobie Nieznanego Żołnierza pokazały, że prawda zwyciężyła – powiedział.

Szczepan Siekierka, prezes Stowarzyszenia Upamiętnienia Zbrodni Ukraińskich Nacjonalistów z OUN i UPA podziękował za zorganizowanie obchodów i udział przedstawicieli władz państwowych w upamiętnieniu ofiar rzezi wołyńskiej. – W minionych latach nasza działalność często spotykała się z niezrozumieniem władz państwowych i jej popleczników. Z góry fałszywie zakładano, że prawda historyczna miałaby szkodzić polskiej racji stanu. Dzisiejsze uroczystości pozwolę sobie ocenić jako szczególne wyróżnienie nas, Kresowian i zarazem wsparcie skierowane do członków rodzin zamordowanych oraz podziękowanie za nasz trud w dokumentowaniu tragedii na Wołyniu i we wschodniej Małopolsce – powiedział. Dodał, że Kresowianie nie obarczają ludności ukraińskiej i ich potomków za okrutne mordy dokonywane na naszych rodakach, ale „ukraińskich, banderowskich ludobójców oraz tych, którzy jeszcze dzisiaj utożsamiają się z ideologią gloryfikatorów nacjonalistów ukraińskich”.

Ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski podkreślił, że największą raną dla Kresowian jest brak pochówków. – Mija 75 lat od tamtych wydarzeń, od ludobójstwa, ale do dziś 90 procent ofiar, spośród tych 150 czy 200 tys. nie tylko nie ma pomników, ale nie jest pochowana (…) W cywilizowanym świecie, każda ofiara ma prawo do pochówku. Dlatego liczę na władze III Rzeczpospolitej, że przełamią tę sytuację – powiedział.

Ks. Isakowicz-Zaleski upomniał się także o pomnik prof. Andrzeja Pityńskiego, upamiętniającego ofiary rzezi wołyńskiej, a także napis na płytach Grobu Nieznanego Żołnierza, z których po dwóch dniach po odsłonięciu w 2017 r., usunięto nazwę jednego z miejsc chwały oręża polskiego związanego z obrońcami Birczy. Podziękował też za wyróżnienie, które jak się wyraził, traktuje jako odznaczenie dla swego ojca, jednego ze świadków rzezi.

Modlitwie w intencji ofiar zbrodni wołyńskiej przewodniczył ks. płk January Wątroba, wikariusz generalny biskupa polowego. – W 75. rocznicę krwawej niedzieli przywołujemy tych, którzy zostali zamordowani tylko dlatego, że byli Polakami i prosimy Cię Boże, abyś raczył przyjąć ich do królestwa wiecznej szczęśliwości. Niech ofiara ich życia nie będzie daremna, lecz jeśli zgadza się to z Twoją wolą, niech stanie się posiewem lepszego jutra, zgody i pokoju między narodami – powiedział. Zebrani odmówili także Modlitwę Pańską.

W modlitwie międzyreligijnej uczestniczyli także przedstawiciele prawosławnego ordynariatu wojskowego, ewangelickiego naczelnego kapelana wojskowego oraz naczelnego rabina Polski. Odczytany został apel pamięci a pod pomnikami Rzezi Wołyńskiej oraz Pomnikiem 27. Dywizji Piechoty AK złożone zostały kwiaty.

W obchodach wzięli udział m.in. marszałkowie Sejmu i Senatu Marek Kuchciński i Stanisław Karczewski, Piotr Gliński, wicepremier i minister kultury i dziedzictwa narodowego, Michał Dworczyk, szef Kancelarii Prezesa Rady Ministrów, senator Anna Maria Anders, sędzia Bogusław Nizieński oraz gen. dyw. Jan Śliwka, I zastępca Dowódcy Generalnego RSZ i gen. bryg. Robert Głąb, dowódca Garnizonu Warszawa. Obecni byli bliscy rodzin zamordowanych na Wołyniu i w Małopolsce Wschodniej, poczty sztandarowe i mieszkańcy Warszawy.

W latach 1942–1945 w wyniku działań ukraińskich nacjonalistów na Wołyniu i w Małopolsce Wschodniej zginęło ok. 100 tys. Polaków. Kolejne kilkaset tysięcy zostało zmuszonych do wyjazdu. W akcjach odwetowych zginęło ok. 15 tys. Ukraińców. Kulminacja ludobójstwa nastąpiła w lipcu 1943 r.

22 lipca 2016 Sejm RP ustanowił 11 lipca Narodowym Dniem Pamięci Ofiar Ludobójstwa dokonanego przez ukraińskich nacjonalistów na obywatelach II RP. Sejm oddał w niej hołd wszystkim obywatelom II Rzeczypospolitej zamordowanym przez ukraińskich nacjonalistów w latach 1943–1945.

Tagi:
rocznica rzeź wołyńska

Lwów: obchody 75-lecia Tragedii Wołyńskiej

2018-07-10 12:08

kcz (KAI Lwów) / Lwów

W duchu nauczania św. Jana Pawła II o pojednaniu narodów polskiego i ukraińskiego w dniach 7-9 lipca obchodzono we Lwowie 75-lecie Tragedii Wołyńskiej. Uroczystościom patronowali: arcybiskup lwowski Mieczysław Mokrzycki, marszałek Senatu RP Stanisław Karczewski i Polsko-Ukraińska Fundacja im. Ignacego Jana Paderewskiego.

Lestat (Jan Mehlich)/pl.wikipedia.org

- Obchodzimy tę rocznicę pod hasłem „W hołdzie św. Janowi Pawłowi II”. Mamy wyjątkowy rok, bo obchodzimy 40. rocznicę pontyfikatu św. Jana Pawła II i 75. rocznicę Tragedii Wołyńskiej. Wydaje się nam, że właśnie łączenie tych dwóch rzeczy jest bardzo słusznym działaniem, ponieważ św. Jan Paweł II był wielkim orędownikiem pojednania” - powiedział KAI Adam Bala, prezes zarządu Polsko-Ukraińskiej Fundacji im. Ignacego Jana Paderewskiego.

Obchody rozpoczęto 7 lipca uroczystym koncertem „Szukam Was” w Filharmonii Lwowskiej z udziałem orkiestry symfonicznej INSO-Lviv oraz wybitnych polskich muzyków młodego pokolenia. Cykl utworów uzupełniono wybranymi refleksjami św. Jana Pawła II.

„Wszyscy wspominamy jego pielgrzymkę na Ukrainę w 2001 roku. Miałem możliwość także z nim pielgrzymować i pamiętam jak bardzo ważną była dla niego ta pielgrzymka. Jak bardzo zależało mu na tym, by wyrazić wielką wdzięczność narodowi za te wszystkie modlitwy i cierpienia przez wiele lat komunizmu. Jak bardzo chciał przybliżyć i pojednać naród polski i ukraiński ze sobą” – wspominał abp Mokrzycki.

Wieczorem 8 lipca, po powrocie z obchodów 75-lecia „Krwawej Niedzieli” w Łucku, abp Mokrzycki przewodniczył w lwowskiej katedrze Mszy św. w intencji pojednania polsko-ukraińskiego. Przed rozpoczęciem liturgii metropolita lwowski wspomniał, że Tragedia Wołyńska później rozprzestrzeniła się na województwo lwowskie, tarnopolskiej, dzisiejsze iwanofrankowskie.

„Chcemy polecić Panu Bogu tych wszystkich, którzy oddali w sposób niewinny swoje życie. Jednocześnie pragniemy prosić Pana Boga, aby obdarzył naszą Ojczyznę, obdarzył nasz kraj pokojem, a jednocześnie prośmy o pojednanie między narodami polskim i ukraińskim, by nigdy do takich tragedii nie doszło” – wezwał abp Mokrzycki.

Z kolei w homilii ks. prof. Andrzej Zwoliński z Uniwersytetu Papieskiego Jana Pawła II w Krakowie powiedział: „Gromadzimy się by pamiętać i by dać świadectwo, bo to co nosimy na sobie to piętno Kaina. Ochrzczeni tą samą wodą Chrztu Chrystusowego, karmieni tym samym Ciałem Chrystusa mordowali tylko dlatego, że mówili innym językiem. Czy ktoś ma tu moc, aby usprawiedliwić? Jakąkolwiek zbrodnie usprawiedliwić? Kto ma taką moc? Protokoły? Gesty? Przecież to Boga żeśmy obrazili".

Kaznodzieja ostrzegł, że postawa zapomnienia dokonanych krzywd, postawa sklerozy jest bluźnierstwem przeciw Bogu, a banalizowanie zła jest kłamstwem wobec Chrystusa, który prosi nas o nawrócenie. - Niemożliwe jest żadne pojednanie bez pamięci, stąd tak długo wszyscy czekamy” – stwierdził ks. Zwoliński.

W koncelebrze z biskupami Kościoła łacińskiego na Ukrainie był też ukraiński greckokatolicki biskup Benedykt Aleksijczuk z Chicago, który pochodzi z Wołynia. Przybyli także przedstawiciele Ukraińskiego Kościoła Prawosławnego Patriarchatu Kijowskiego. Po zakończeniu Mszy św. duchowni razem odmówili modlitwę w intencji pojednania i zgody, w trakcie której wspomniano też o Ukraińcach, którzy ratowali Polaków.

Po Mszy św. zabrzmiało „Oratorium Wołyńskie” Krzesimira Dębskiego poświęcone upamiętnieniu 75. rocznicy Tragedii Wołyńskiej pod batutą polskiego kompozytora i wykonawców z Polski.

Zdaniem obecnej na Mszy św. wicemarszałek Senatu RP Marii Koc każdy, kto słucha „Oratorium Wołyńskiego” jest w stanie lepiej zrozumieć dlaczego polskie serce, tak głęboko zranione 75 lat temu ciągle krwawi. „Kiedy będzie prawda, będzie szczerze pojednanie, które jest nam tak bardzo potrzebne. (...) Tylko prawda i pojednanie. O to będziemy się modlić” – zapewniła wicemarszałek Senatu RP.

W ramach obchodów odbyło się 9 lipca w Pałacu Potockich we Lwowie seminarium intelektualistów z Polski i Ukrainy z udziałem biskupa pomocniczego archidiecezji lwowskiej Edwarda Kawy. Panel zgromadził teologów, historyków, publicystów, którzy w kontekście nauczania św. Jana Pawła II dyskutowali o tym, jak przyjmować jego myśli i jak dążyć do pojednania.

W obchodach uczestniczył konsul RP we Lwowie Krzysztof Jachowicz.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Wielka Brytania: minister wzywa Kościół do zmiany nauczania

2018-07-18 06:42

azr (The Telegraph/Catholic Herald/KAI) / Londyn

Penny Mordaunt, brytyjska sekretarz stanu ds. międzynarodowego rozwoju, spotkała się z przewodniczącym Papieskiej Akademii Życia abp Vicenzo Paglią. Przekonywała go, że Kościół katolicki powinien zmienić nauczanie dotyczące stosowania środków antykoncepcyjnych.

dalaprod/Fotolia.com

Jak informuje brytyjski dziennik The Telegraph, minister Mordaunt użyła m.in. argumentu mówiącego o tym, że każdego dnia 800 kobiet umiera z powodu powikłań ciążowych i połogowych. Argumentowała, że szerszy dostęp do środków antykoncepcyjnych "złagodziłby ten problem". Podczas spotkania w Watykanie, Mordaunt przekonywała, że przywódcy religijni powinni zmienić swoje "głębokie przekonania i postawy", aby umożliwić kobietom szerszy dostęp do "prokreacyjnej opieki medycznej".

W rozmowie z The Telegraph polityk podsumowała swoje spotkanie z abp Vicenzo Paglią i abp Paulem Gallagherem, sekretarzem ds. relacji z państwami watykańskiego Sekretariatu Stanu. Mówiła o potrzebie pomocy młodym kobietom, narażonym na utratę życia i zdrowia, m.in. w związku z niedostateczną dostępnością środków antykoncepcyjnych.

"Kościół katolicki może nam w tym pomóc, a moim apelem było, aby pomógł nam w ratowaniu życia, zwłaszcza młodych matek" - mówiła.

Jej wystąpienie zbiegło się w czasie z jubileuszem 50-lecia ogłoszenie encykliki "Humanae Vitae" papieża Pawła VI, która porządkowała nauczanie Kościoła m.in. w kwestii antykoncepcji. Jak przypomina Catholic Herald, w ubiegłym miesiącu blisko 500 księży z Wielkiej Brytanii podpisało się pod dokumentem wyrażającym wdzięczność za zawarte w encyklice nauczanie i podtrzymującym całkowity sprzeciw przeciwko sztucznej antykoncepcji.

"Jako księża, pragniemy poprzeć, w 50. rocznicę Humanae Vitae tę szlachetną wizję miłości życiodajnej, jak zawsze nauczał Kościół i jak ją rozumiał. Wierzymy, że prawdziwa "ludzka ekologia", ponowne odkrycie dróg natury i szacunku dla godności ludzkiej, są kluczowe dla przyszłości naszego narodu: zarówno katolików, jak i nie-katolików. Proponujemy ponowne odkrycie Humanae Vitae, nie tylko w wierności Słowu Bożemu, ale jako klucz do uzdrowienia i trwałego rozwoju naszego społeczeństwa" - napisali w dokumencie brytyjscy księża.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

W hołdzie ojcu polskiej niepodległości

2018-07-19 07:13

Łukasz Krzysztofka

Paderewski zdawał sobie sprawę, że talent nie jest prywatną zdobyczą, ale pochodzi od Boga i dlatego Bogu i Ojczyźnie trzeba się odwdzięczyć – podkreślił prof. Jan Żaryn podczas wernisażu wystawy pt. „Ignacy Jan Paderewski. Artysta. Ambasador polskości. Mąż Stanu. Filantrop“. Wydarzenie rozpoczęło projekt „Paderewski w Służbie Niepodległej”

Łukasz Krzysztofka

Ekspozycja pokazuje Ignacego Jana Paderewskiego nie tylko jako muzyka i męża stanu, ale również podkreśla jego wielkoduszność oraz działalność filantropijną. Wystawa składa się z siedemnastu plansz, na których znajdują się zdjęcia oraz opisy fragmentów życia Ignacego Jana Paderewskiego. Autorem grafiki jest Paweł Kowalczyk, a twórcą całości Elwira Gilewicz. Fotografie pochodzą z Muzeum Narodowego w Warszawie oraz z Narodowego Archiwum Cyfrowego.

Zobacz zdjęcia: W hołdzie ojcu polskiej niepodległości

Celem projektu jest budowanie świadomości historycznej poprzez przypomnienie osoby i działalności Ignacego Jana Paderewskiego. Jako postać, która bezpośrednio przyczyniła się do powrotu Polski na mapę świata i premiera rządu, wpisuje się on wyjątkowo w jubileuszowe obchody 100-lecia odzyskania niepodległości. Może być przykładem służby ojczyźnie, przede wszystkim wśród młodego pokolenia.

Prezentowane plansze przetłumaczone są również na język angielski. Bohater wystawy, jak nikt inny, działał na rzecz Polski za granicą. Szacunek, jaki posiadał wśród polityków i dyplomatów z całego świata był tego wyrazem. - Ten projekt to nasza cegiełka, którą chcemy dołożyć do wspólnego dzieła przypominania o ojcach naszej niepodległości w 100-lecie jej odzyskania. Ma on na celu popularyzację wiedzy o Ignacym Janie Paderewskim. Nasza wystawa ma pokazać wielość twarzy Paderewskiego – mówi „Niedzieli” Marcin Pasierbski, prezes Fundacji Służba Niepodległej, organizatora przedsięwzięcia.

Postawił na Stany Zjednoczone

Podczas wernisażu wystawy wykład pt. „Ignacy Jan Paderewski i jego wkład w odbudowę Państwa Polskiego” wygłosił prof. Jan Żaryn. Było to swoiste preludium do informacji oraz zdjęć, które zgromadzono na wystawie.

Senator zaznaczył, że – pomimo tezy, iż ludzie kultury niekoniecznie powinni angażować się w politykę – Paderewski sprawdził się w tej dziedzinie znakomicie. – Równie mocno mieścił się na podium między dwoma herosami ówczesnej Polityki – Piłsudskim i Dmowskim – podkreślił prof. Żaryn. Przypomniał, że Paderewski zyskał sławę międzynarodową nie tylko jako wirtuoz i pianista, ale także jako wybitny kompozytor tamtej epoki. Bez wątpienia pozostaje jednak dzisiaj, w 100-lecie odzyskania niepodległości, w pamięci jako wybitny mąż stanu. – Zapisał się w historii jako jeden z tych, którzy postawili na Stany Zjednoczone i tam ulokowali nadzieje na to, by sprawa polska uzyskała należyte miejsce – powiedział prof. Żaryn. Dodał, że Paderewski potrafił zauroczyć swoją osobą i improwizacją utworów muzycznych, ale także myśleniem w kategoriach politycznych prezydenta Stanów Zjednoczonych Thomasa W. Wilsona, na czym zyskała Polska.

- Paderewski stanął na czele rządu polskiego w 1919 r. – bodaj czy nie najważniejszym, jeśli chodzi o wytworzenie struktur państwowych tak, by one mogły nie tylko obronić się przed nawałnicą, która w 1920 r. nastąpiła, ale także by na bieżąco realizować najważniejsze kwestie związane z integracją państwa i budowania jego podstawowych struktur, czyli urzędów. W zasadzie dzisiaj w 2018 r. wszystkie najważniejsze instytucje państwowe będą albo w tym, albo w przyszłym roku obchodzić swoje stulecie – zauważył prof. Żaryn.

Symbol zgody i pojednania

Odnosząc się do prezentowanej wystawy powiedział, że każde przedsięwzięcie, które mówi o ważnych fragmentach naszej historii to duża wartość sama w sobie. Na samej wystawie jednak nie powinno się zakończyć. - Paderewski zasługuje na osobne potraktowanie także np. w formie filmu fabularnego czy serialu telewizyjnego, bo była to szalenie barwna postać i taka, której życie rozpisało scenariusz filmowy – wskazał senator Żaryn. Zaznaczył, że w podręcznikach Paderewski będzie zawsze istniał jako pianista i kompozytor, mąż stanu, który we właściwym momencie naszej historii odnalazł swoje zadanie życiowe. Było nim służenie Polsce jako państwu, które odradzało się po 123 latach. - Niewątpliwie jego podpis pod Traktatem Wersalskim to ten dokument, który jest dzisiaj traktowany jako najważniejszy, jeśli chodzi o dokumenty podpisane przez premiera rządu polskiego i ministra spraw zagranicznych – Ignacego Jana Paderewskiego – podkreślił. W opinii prof. Żaryna Paderewski to także symbol zgody i pojednania między Piłsudskim a Dmowskim, jak zwornik, który jednoczy rozchwiany dom.

Prelekcje i recital

Życie Ignacego Jana Paderewskiego, jego twórczość, działania na arenie międzynarodowej i sytuacje społeczno-polityczne przedstawione w projekcie znajdują sens, jeśli zwiąże się je z finalną sytuacją 1918 roku. Całość jest bardzo wymowna, bowiem dzieje się w roku 2018: 100 lat po odzyskaniu przez Polskę niepodległości.

Projekt „Paderewski w Służbie Niepodległej” składa się z wystawy, cyklu seminariów oraz recitalu fortepianowego. Wystawa w lipcu i sierpniu będzie podróżowała po instytucjach w Warszawie i okolicy, we wrześniu planowane jest jej pokazanie w szkołach podstawowych i ponadpodstawowych. Z kolei seminaria odbędą się jeszcze 28 sierpnia oraz 26 września. Prelegentami będą prof. Marian Marek Drozdowski oraz Marek Dyżewski. Projekt zakończy recital fortepianowy, który odbędzie się na przełomie września i października w Warszawie.

Wernisaż wystawy odbył się w Domu Polonii przy Krakowskim Przedmieściu w Warszawie. Uczestniczył w nim prof. Piotr Gliński, minister kultury i dziedzictwa narodowego, Polacy z Ukrainy i Polonia włoska.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem