Reklama

Bp Solarczyk spotkał się z małymi pacjentami Centrum Zdrowia Dziecka

2019-02-11 19:19

mag / Warszawa (KAI)

Archiwum bp. Marka Solarczyka

Światowy Dzień Chorego to „święto dobra” wpisanego w każdego człowieka, także tego który cierpi – powiedział bp Marek Solarczyk. We wspomnienie Matki Bożej z Lourdes biskup pomocniczy diecezji warszawsko-praskiej spotkał się z małymi pacjentami w Centrum Zdrowia Dziecka w Międzylesiu, nazywając społeczność tego miejsca rodziną.

- Tutaj inaczej się nie da. W tym miejscu wszyscy stanowią jedną wspólnotę w której każdy odgrywa ważną rolę. Jednoczy nas bowiem dobro – to wpisane w każde dziecko, w zatroskanych o niego rodziców, czy personel medyczny. Chronimy je, staramy się o nie walczyć. Tego dobra nikt nie jest nam w stanie wyrwać, pomimo różnych, niekiedy bardzo trudnych, bolesnych przeciwności – mówił bp Solarczyk.

Zachęcał, aby nigdy nie tracić nadziei, a sił szukać u Zbawiciela. – Stajemy dziś przed Chrystusem prosząc Go by każdy z pacjentów, rodziców, lekarzy, personelu mógł dotknąć się Boga jak ci którzy w Biblii dotykali Jezusa, by to dotknięcie Boga umocniło, by dało im siłę i nadzieję, by przyniosło zdrowie – powiedział duchowny.

Po liturgii bp Solarczyk odwiedził małych pacjentów na oddziale nefrologii. – Jak podkreśla jeden z kapelanów ks. Wojciech Gawryluk, który na co dzień posługuje w klinice onkologii. Najważniejsza w tym miejscu, gdzie człowiek często staje wobec sytuacji życia i śmierci to nasza zwykła obecność. Wbrew pozorom, nie jest to rzecz prosta, bo wymaga całego naszego zaangażowania, otwartości naszego serca. Nie można tu patrzeć na zegarek, trzeba po prostu być dla drugiego. Wielokrotnie słowa wcale nie są potrzebne. Dużo ważniejsze jest spojrzenie, gest, uśmiech, nawet ten poprzez łzy – zaznaczył kapelan.

Reklama

Mali pacjenci otrzymali również paczki od diecezjalnej Caritas. – Organizując spotkania z pasterzami diecezji warszawsko-praskiej staramy się tego dnia chociaż na chwilę ofiarować dzieciom radość. – Dla nich ważna jest wymiana zdań, uścisk dłoni, błogosławieństwo, czy trochę słodyczy – powiedział dyrektor Caritas ks. Kamil Chojnacki.

W Światowy Dzień Chorego przed południem bp Solarczyk spotkał się natomiast z małymi pacjentami w Szpitalu Dziecięcym przy ul. Niekłańskiej w Warszawie.

Tagi:
Bp Marek Solarczyk

Reklama

Bp Solarczyk: ŚDM w Panamie były świętem dla polskiej młodzieży

2019-03-12 19:41

mip / Warszawa (KAI)

Przewodniczący Rady ds. Duszpasterstwa Młodzieży bp Marek Solarczyk zrelacjonował podczas 382. Zebrania Plenarnego KEP udział Polaków w Światowych Dniach Młodzieży w Panamie oraz przedstawił wnioski z tego spotkania dla duszpasterstwa młodzieży w Polsce.

Grzegorz Gałązka

Przewodniczący Rady KEP ds. Młodzieży zrelacjonował biskupom Światowe Dni Młodzieży, które w styczniu odbyły się w Panamie. Wzięło w nich udział ponad 4 tys. młodych z Polski, a towarzyszyło im ponad 200 księży i 11 biskupów. Polska młodzież była najliczniejszą europejską grupą narodową. - Były to różne grupy: diecezjalne, zakonne oraz polonijne polonijne. Młodzi Polacy przybyli do Panamy i jako pielgrzymi i jako wolontariusze - wskazał biskup Solarczyk.

Hierarcha przypomniał, że było to dla polskiej młodzieży wielkie święto wiary. - Niesamowicie radosne przede wszystkim z tego powodu, że jest swoistym podziękowaniem dla wszystkich organizatorów, duszpasterzy i koordynatorów, bo Ci, którzy tam byli, nie pojechali tam przypadkowo, ale w ogromnej większości w bardzo aktywny i żywy sposób uczestniczą w swoich parafiach, grupach i wspólnotach - mówił bp Solarczyk.

Dodał, że Polacy rzeczywiście byli zauważalną grupą na ulicach Panamy. - Oprócz oficjalnego programu, który był znakiem oddania i wdzięczności Panamczyków, odbyło się także spotkanie, które miało charakter ściśle Polski: była polska Msza i koncert polskich artystów. Odbyło się także spotkanie z Pierwszą Damą Agatą Kornhauser-Dudą - wymieniał biskup. Docenił zaangażowanie Krajowego Biura Organizacyjnego Światowych Dni Młodzieży w Polsce oraz uczestników i organizatorów Rejsu Niepodległości.

Bp Solarczyk przedstawił biskupom liczne kwestie bieżące związane z duszpasterstwem młodzieży. Poinformował, że Krajowe Duszpasterstwo Młodzieży będzie się angażować także w organizację Tygodnia Modlitw o Powołania oraz Europejskie Spotkanie Młodych we Wrocławiu.

Przewodniczący Rady ds. Duszpasterstwa Młodzieży przypomniał także, że w najbliższą Niedzielę Palmową - 14 kwietnia - we wszystkich diecezjach obchodzony będzie coroczny Światowy Dzień Młodzieży, natomiast 1 czerwca odbędzie się Spotkanie Młodych na Lednicy. - Oprócz zwyczajnego programu lednickiego, chcemy wziąć tam udział w takiej "Panamie w Polsce", czyli dziękczynieniu za Światowe Dni Młodzieży. Będzie to także spotkanie i wymiana świadectw wszystkich tych, którzy udali się do Panamy – wymienia bp Solarczyk.

– Mamy także wielkie bogactwo i szansę wdzięczności za to wszystko, co się dzieje w szkole w ramach lekcji religii, a także za to wszystko, czym żyje wiele środowisk, jeżeli chodzi o przygotowanie do sakramentu bierzmowania – dodał bp Solarczyk. Docenił też liczne inicjatywy regionalne i ogólnopolskie, skoncentrowane na młodych.

- Te wszystkie inicjatywy są wielkim zobowiązaniem, byśmy umieli ten potencjał rozwinąć, żeby on się bardziej zintensyfikował i byśmy umieli połączyć te różne środowiska i wspólnoty, które różnią czasem inne kręgi zainteresowań, a łączy misja duszpasterska – wskazał.

Zwrócił również uwagę, że najbliższy rok duszpasterski będzie przebiegać w kluczu przypomnienia dziedzictwa Jana Pawła II. w 2019 roku przypada bowiem 40. rocznica pierwszej pielgrzymki Jana Pawła II do Polski, zaś w 2010 roku – 100-lecie narodzin Karola Wojtyły.

W Warszawie trwa 382. Zebranie Plenarne Konferencji Episkopatu Polski. Wśród tematów trzydniowego spotkania znalazły się m.in.: duszpasterstwo młodzieży, ochrona małoletnich w Kościele oraz jubileusze 100-lecia Konferencji Episkopatu Polski i 100-lecia odnowienia relacji dyplomatycznych ze Stolicą Apostolską.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Abp Jędraszewski: potrzebna jest kontrrewolucja katolicka

2019-03-21 11:36

Joanna Folfasińska/ Archidiecezja Krakowska / Kraków (KAI)

Jest potrzebna kontrrewolucja katolicka. Jedynie Kościół potrafi powiedzieć, że trzeba się opamiętać, jeśli chcemy przekazać dalej najlepsze wartości kultury europejskiej. Nie możemy powiedzieć, że nas to nie obchodzi. Konieczna jest mobilizacja mężczyzn, którzy czują się odpowiedzialni za swoje rodziny i dzieci, które mogą stać się ofiarami wielkiej krzywdy - powiedział abp Marek Jędraszewski w Krakowie podczas konferencji „Bitwa o odpowiedzialność”, zorganizowanej przez wspólnotę Mężczyźni św. Józefa.

Joanna Adamik | Archidiecezja Krakowska

Na początku metropolita krakowski postawił tezę, że walka o odpowiedzialność jest równocześnie batalią o człowieczeństwo. Wyjaśnił, że swój wykład oparł o przemyślenia współczesnego francuskiego myśliciela żydowskiego pochodzenia Emmanuela Levinasa.

Hierarcha krótko przedstawił jego biografię i podkreślił, że jego filozofia wyrosła z pytania: czy my, Żydzi, możemy jeszcze po doświadczeniach Auschwitz, filozofować? – Odpowiedź dla wielu była prosta – „nie!” (…) Holokaust był obrazą ludzkiego rozumu i kompromitacją. Uważano, że po Auschwitz nie ma miejsca dla filozofii. Część, a wśród nich Levinas, twierdziła jednak, że tym bardziej trzeba - argumentował abp Jędraszewski.

Levinas próbował zrozumieć, dlaczego doszło do Holokaustu i dlaczego odpowiedzialni są za niego Niemcy – naród wybitnych poetów i filozofów? W swoich rozważaniach zwrócił uwagę na obojętność Kaina, który po zabójstwie Abla bezczelnie odpowiedział Stwórcy, że nie jest stróżem swojego brata. Odpowiedzialność za drugiego człowieka stała się centralnym punktem dwóch dzieł Levinasa: „Całość i nieskończoność” i „Inaczej niż być lub ponad istotą”. W pierwszym z nich, filozof skupił się na doświadczeniu „twarzy” innej osoby.

– Jest jakaś potęga w ludzkim spojrzeniu, która wskazuje na siłę zakazu moralnego: nie możesz mnie zabić, okazać wobec mnie przemocy. Relacja między „mną” a drugim człowiekiem nie jest symetryczna. Jeżeli ten drugi, z którym się spotykam i którego twarz widzę, mówi mi: „tobie nie wolno”, to po pierwsze on mnie uczy mojej wolności. Nie jest ona dowolnością, kaprysem, ale ma reguły (…) Ten drugi jawi się jako mistrz i nauczyciel, ktoś, kto mnie uczy mojego człowieczeństwa - powiedział hierarcha.

Człowiek ma własne sumienie i już w nim jest rozliczany ze swoich uczynków. Odpowiedzialność to odpowiedź na słowa drugiego człowieka. Jednakże, we wzroku drugiego człowieka można odszukać również prośbę o pomoc, na którą bezwzględnie należy odpowiedzieć. – Odpowiadam na wołanie. Jestem odpowiedzialny, to znaczy czuję, że jestem wezwany do dobra, nie uchylam się przed nim, niekiedy nawet za cenę własnego poświęcenia - mówił arcybiskup.

Drugie dzieło – „Inaczej niż być lub ponad istotą” pogłębia koncepcję odpowiedzialności. Levinas wyjaśnił w nim, że odpowiedzialność człowieka jest wrodzona. Centralną figurą dzieła jest postać cierpiącego Sługi Jahwe, który wziął na siebie odpowiedzialność za grzechy ludzkości. – Odpowiedzialność to inne imię człowieczeństwa. Obojętność to postawa Kaina, rezygnacja z ludzkiego powołania - przypomniał hierarcha.

Arcybiskup wspomniał potem o rewolucji 1968 roku, która zburzyła europejski porządek moralny i zakwestionowała zasadność Dekalogu. – Całkowita wolność. Wszystko skoncentrowane na własnym „ja”. Inny się nie liczy. To było przesłanie rewolucji ’68 - mówił.

Jak dodał, rok ’68 był czasem szczególnej dyskusji o człowieku i odpowiedzialności. - Rewolucja ’68 mówi: ja mam siebie realizować! Levinas mówi, że człowiek realizuje się, będąc odpowiedzialny za drugiego człowieka, przede wszystkim za jego życie. Wojtyła mówi: ja jestem odpowiedzialny wobec własnego sumienia, które mi mówi o dobru i złu - tłumaczył hierarcha.

Metropolita zauważył, że współczesny świat przedstawia aborcję jako prawo kobiety. Polska jednoznacznie mówi, że jest to zło, a walka o rzekome prawo wyboru dla innych to przyjęcie postawy obojętności. Rewolucja ’68 roku sprawiła, że najistotniejszą wartością jest szukanie przyjemności. Współżycie między kobietą i mężczyzną zostało pozbawione elementu prokreacji, otwierając tym samym drogę homoseksualnemu lobbingowi.

Arcybiskup zwrócił uwagę, że kolejną konsekwencją tej rewolucji jest wczesna i deprawująca edukacja seksualna najmłodszych. Jasno podkreślił, że pedofilia jest przerażająca. Pytał, jak to możliwe, że Kościół jawi się jako przestępcza instytucja, podczas gdy wokół kwitnie seksturystyka, wykorzystywanie dzieci i nowe deprawujące przepisy dotyczące edukacji seksualnej.

– Jest potrzebna kontrrewolucja katolicka. Jedynie Kościół potrafi powiedzieć, że trzeba się opamiętać, jeżeli chcemy przekazać dalej najlepsze wartości kultury europejskiej. (…) Nie możemy powiedzieć, że nas to nie obchodzi! Konieczna jest mobilizacja mężczyzn, którzy czują się odpowiedzialni za swoje rodziny i dzieci, które mogą stać się ofiarami wielkiej krzywdy - powiedział.

Zgromadzeni na konferencji mężczyźni pytali arcybiskupa o kwestię stawiania granic. Metropolita zaznaczył, że jest nią miłość. – Gest miłości i przygarnięcia do siebie sprawia, że lęk w oczach drugiego przestaje być widoczny i zamienia się w błysk radości - wyjaśnił.

Padło też pytanie o jeden z absurdów współczesności, gdy zwykłe, codzienne i czułe gesty mogą być w dzisiejszym świecie zrozumiane opacznie. Arcybiskup zaznaczył, że szczęście dzieci polega na tym, że są chronione przez swoich najbliższych. Odwołał się do słów papieża Franciszka, który mówił o działaniu złego ducha, chcącego unieszczęśliwić człowieka. Zaczerpnięte z totalitaryzmu sformułowanie „zero tolerancji” stoi w opozycji do języka Kościoła, który głosi miłosierdzie - powiedział abp Jędraszewski.

– Wielką siłą jest to, czego uczy nas św. Józef – wierność Bogu, przyjęcie odpowiedzialności za drugiego człowieka, czystość, cześć oddawana Bogu, przepełnione miłością życie. To jest siła chrześcijaństwa. To jest to, czym możemy odpowiedzieć na przemoc wobec Kościoła katolickiego - powiedział.

Dodał, że chrześcijanie byli oskarżani o to, że są wrogami ludzkości. Z drugiej strony, byli podziwiani przez pogański świat za to, że się kochali i dbali o siebie.

Ostatnie pytania dotyczyły sposobu przemiany świata. Metropolita zauważył, że chrześcijanie spotykali się w małych grupach. Kluczem jest odwaga, do której wzywał wiernych Jan Paweł II.

– Wasza odpowiedzialność powinna przejawiać się tam, gdzie jesteście, żyjecie, macie swoje domy i rodziny! (…) Rodzice mają prawo protestować przed wszelkimi formami deprawacji w szkołach. Dzieci mają prawo pozostać dziećmi - zakończył metropolita krakowski.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Bp Andras Veres: niezliczeni święci i władcy łączą narody Polski i Węgier

2019-03-23 19:25

apis / Kielce (KAI)

Niezliczeni święci i władcy łączą narody Polski i Węgier na przestrzeni wieków – wskazywał bp Andras Veres, przewodniczący Konferencji Episkopatu Węgier podczas uroczystej Eucharystii sprawowanej z okazji trwających obchodów Dni Przyjaźni Polsko-Węgierskiej 23 marca w kieleckiej katedrze.

TER
Parafia katedralna

Mszy św. dziękczynnej za tysiąclecie przyjaźni narodów polskiego i węgierskiego przewodniczył biskup kielecki Jan Piotrowski. Koncelebrowali ją biskupi Andras Veres, i Marian Florczyk. Wzięli w niej udział prezydenci Andrzej Duda i Janos Ader. Odprawiona była w języku polskim z elementami węgierskiego i łaciny.

Przewodniczący KEP Węgier w homilii podkreślił, że Polska i Węgry mają wspólną historię kształtowania się państwowości przez chrześcijaństwo. Wymienił m.in.: św. Wojciecha powiązanego z założeniem Kielc, który jest otoczony szacunkiem także przez Węgrów, ponieważ został ochrzczony przez pierwszego króla Węgier świętego Stefana.

- Jednocześnie niezliczeni święci i władcy łączą nasze narody na przestrzeni wieków. Wspomnę tylko dwa przykłady: św. Kinga i św. Jadwiga. Na przemówieniu otwierającym kanonizacje św. Jadwigi Papież Jan Paweł II stwierdził, że była ona opiekunką Polski, Litwy, Rusi oraz Węgier. Moglibyśmy również wymieniać tutaj nazwiska niezliczonych władców i generałów, których nasi ludzie szanują wzajemnie i wspominają jako wielkich mistrzów naszej wspólnej historii – podkreślał biskup.

Hierarcha węgierski odwołał się nawet do znanego powiedzenia „Polak Węgier dwa bratanki i do szabli i do szklanki. Aby zuchy, oba żwawi niech im Pan Bóg błogosławi”. Otrzymał gromkie brawa od licznie zgromadzonych w katedrze.

Biskup zwrócił uwagę na to, że wartości wiary chrześcijańskiej zapewniały ludziom moc i odwagę, bez której nie mogliby przeciwstawić się siłom depczącym Kościół, religię i podstawowe prawa ludzkie, ale zagrożenie jednak nie zniknęło do dzisiaj.

-Chrześcijaństwo stało się najbardziej prześladowaną religią na świecie. Z badań wynika, że na świecie co pięć minut ginie jeden chrześcijanin. Ale smucimy się również z tego, że nasze wspólnoty religijne, w których nie ma bezpośredniego zagrożenia życia, są bardzo osłabione. W naszych krajach sekularyzacja i hedonizm są największym zagrożeniem dla wiary chrześcijańskiej. Niemniej jednak, lub nawet z tego powodu zacieśnijmy mocniej węzły naszej przyjaźni! Pomagajmy sobie nawzajem, aby wytrwać w wierze chrześcijańskiej – apelował ordynariusz.

Biskup kielecki Jan Piotrowski witając uczestników Mszy św. zwrócił uwagę na to, że katedra widziała już wiele wydarzeń, a dzisiejsza obecność prezydentów Polski i Węgier do nich należy i potwierdza przyjaźń między narodami. Zdaniem ordynariusza, jest to świadectwo, że przyjaźń polsko-węgierska trwa, ma się umacniać i być wzorem do zachowań ludzkich w obu społeczeństwach.

W Eucharystii uczestniczyli także przedstawiciele władz parlamentu polskiego i węgierskiego, władz państwowych, wojewódzkich, samorządowych i miejskich. Prezydenci Andrzej Duda i Janos Ader złożyli kwiaty przy tablicy smoleńskiej.

Po Eucharystii na kieleckim skwerze im. Szarych Szeregów pary prezydenckie odsłoniły popiersie jednego z najwybitniejszych węgierskich kompozytorów Beli Bartóka. Zapalono także znicze pod pomnikiem poświęconym harcerzom, którzy zginęli za Ojczyznę.

Węgierska para prezydencka zdecydowała się na prywatną część wizyty, podczas której odwiedziła sanktuarium Relikwii Drzewa Krzyża Świętego na Świętym Krzyżu. W świętokrzyskim sanktuarium można zwiedzać wystawę pt. "Stosunki Polsko-Węgierskie od roku 1006 do współczesności w kontekście Świętego Krzyża".

Obchody Dni Przyjaźni Polsko-Węgierskiej odbywają się w Kielcach w dniach od 21 do 24 marca z ich okazji zorganizowano w kieleckich placówkach kulturalno-artystycznych bardzo dużo imprez oraz wydarzeń, w tym m.in.: gala przyjaźni, występy artystyczne tancerzy, koncerty, spotkania literackie, konferencje naukowe, młodzieżowy turniej w piłkę ręczną, różnorodne wystawy, przeglądy filmów i prezentacje.

Dzień Przyjaźni Polsko-Węgierskiej został ustanowiony przez węgierski parlament jednogłośnie 12 marca 2007. Sejm polski przyjął analogiczną uchwałę 16 marca 2007 r. przez aklamację.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem