Reklama

Rodzina

Przyjemność nie jest twórcza

astock.adobe.com

Zapychanie przyjemnościami jest tożsame z rodzicielską nieobecnością.

Tytułowe stwierdzenie usłyszałem kiedyś w wykładzie śp. o. Karola Meissnera, benedyktyna. To zdanie może rodzić bunt. Przyjemność intuicyjnie kojarzę z czymś dobrym. Samo słowo ma bardzo pozytywną konotację. Co jednak za nim stoi w mojej głowie? Oglądanie meczu, jazda samochodem, jedzenie, piwo... Dla mojego dziecka będą to bajka lub słodycze – najczęściej mało wnoszące zapychacze: zarówno czasu, jak i brzucha.

Kiedy więc usłyszałem te tytułowe słowa, w mojej głowie zaczęła kiełkować myśl, że ktoś mnie oszukuje w związku z tym tak pozytywnym obrazem przyjemności. Ktoś mi próbuje wmówić: przyjemności są dobre i dadzą ci szczęście. Bez nich twoje życie straci smak. Mało tego, sam masz zadbać o to, by ich sobie dostarczać – kto inny lepiej cię nagrodzi niż ty sam? Kto lepiej zna twoje potrzeby? Oto kłamstwo na kłamstwie. Oczywiście, ja „świetnie” umiem się nagrodzić, by następnego dnia rano być nieprzytomnym, bo organizm dostał zbyt dużą dawkę bodźców z ekranu, a żołądek wciąż jest przeładowany. Wniosek jest dla mnie jasny – nie jestem ekspertem w dziedzinie swoich potrzeb, jeśli chodzi o „nagrody”. Bóg natomiast – zdecydowanie tak.

Reklama

Smak domowego życia jako mąż i ojciec odnajduję w twórczych chwilach, które trudno mi nazwać chwilami przyjemnymi z jednego prostego powodu: to słowo jest zbyt małe i zbyt wąskie. Zdecydowanie bardziej wolę słowo „radość” – i dokładnie tego słowa użył o. Karol, by pokazać połączenie przyjemnego i twórczego działania.

Jego wykład dotyczył wychowania dzieci i m.in. tego, że dość łatwo przychodzi nam, rodzicom, zapchać je przyjemnościami, by mieć tzw. święty spokój. Zdarza się to i mnie oraz mojej żonie, ale kiedy patrzę na nasze życie małżeńskie, a później rodzinne, poczytuję sobie za święte natchnienie to, że nigdy nie chcieliśmy mieć telewizora. To mobilizuje do twórczości. Oczywiście, jest komputer, są smartfony i bywają nadużywane. Niemniej jednak wyrzuty sumienia, dzięki Bogu, szybko stawiają nas do pionu i mobilizują. Kryje się w tym trudna do opisania radość, która – takie mam wrażenie – wynika z poczucia, że właśnie w twórczym działaniu realizuje się nasze powołanie do bycia mamą i tatą.

Zapychanie przyjemnościami jest tożsame z rodzicielską nieobecnością. Radość wspólnego czasu otwiera nasze głowy na twórcze działanie i pomnaża się, rośnie.

Reklama

Trudność polega najczęściej na zaplanowaniu takiego czasu i wejściu w niego. Ja zasadniczo stale żyję z taką automatyczną blokadą przed wejściem w twórczy czas z żoną i dziećmi. Czasami ta blokada jest łatwiejsza do przełamania, czasami jest jak kamień i potrzeba porządnego młota modlitwy i samozaparcia, by go rozłupać. Pod postacią tego kamienia kryją się też różne okoliczności. A to skoczkowie właśnie zdobywają kolejne punkty w Pucharze Świata, a to Polacy w zagranicznych klubach właśnie grają swoje ligowe mecze, a to ukochany klub piłkarski z rodzinnego miasta właśnie przerywa niechlubną passę porażek...

Jeśli popłynę w taki model spędzania czasu w domu, to sam odnotowuję nagle niechlubną passę porażek – ale o nich nie trąbią żadne media. Nawet w mojej głowie może być o nich zupełnie cicho, aż pewnego dnia następuje spadek do niższej klasy rozgrywkowej i budzę się z ręką w nocniku, choć wcześniej byłem przekonany, że wcale nie jest tak źle i że jakoś wyjdę na remis. Granie na remis najczęściej jednak kończy się porażką. Lepiej zagrać o odstawienie egoistycznej przyjemności na rzecz prawdziwej radości.

Chyba warto pomyśleć czasami nad różnicą między tymi dwoma słowami. To rodzi refleksję, pozwala nazwać problemy, otworzyć pole dla nowych rozwiązań. Dlatego też warto słuchać mądrych ludzi – takich jak o. Karol, który zajmuje w moim i żony rodzicielstwie szczególne miejsce.

2019-12-31 08:43

[ TEMATY ]

Wybrane dla Ciebie

Jeśli chcesz pokoju, przygotuj się do wojny

Koncepcja trójczłonowego systemu wydaje się najlepszym, najskuteczniejszym i optymalnym finansowo modelem, który realizujemy w ramach naszej armii.

Więcej ...

Polski tekst nowych wezwań w Litanii do świętego Józefa

2021-06-14 08:56

Karol Porwich/Niedziela

Opiekun Odkupiciela, Sługa Chrystusa, Sługa zbawienia, Podpora w trudnościach, Patron wygnańców, Patron cierpiących, Patron ubogich - to nowe wezwania w Litanii do św. Józefa. Ich brzmienie w języku polskim zatwierdziła 12 czerwca Konferencja Episkopatu Polski.

Więcej ...

Serce Jezusa, w którym sobie Ojciec bardzo upodobał...

2021-06-15 21:30

Photo by Lawrence OP on Foter.com

Rozważane dziś wezwanie litanii o Najświętszym Sercu Pana Jezusa, przywodzi na myśl biblijny opis chrztu Pana Jezusa w Jordanie. Łatwo możemy wyobrazić sobie tą scenę: otwierają się niebiosa, zstępuje Duch Święty w postaci gołębicy i rozlega się głos Boga Ojca: Ten jest mój Syn umiłowany w którym mam upodobanie” (Mt 3,17).

Więcej ...

Reklama

Najpopularniejsze

Mija 100 lat od mało znanego siódmego objawienia w Fatimie

Wiara

Mija 100 lat od mało znanego siódmego objawienia w Fatimie

Zmiany proboszczów w Archidiecezji Warszawskiej

Niedziela w Warszawie

Zmiany proboszczów w Archidiecezji Warszawskiej

Łódź: Zmarła Mama Arcybiskupa Grzegorza Rysia

Niedziela Łódzka

Łódź: Zmarła Mama Arcybiskupa Grzegorza Rysia

Warszawa: szczegóły nt.  beatyfikacji matki Czackiej i...

Polska

Warszawa: szczegóły nt. beatyfikacji matki Czackiej i...

Znamy datę zniesienia dyspensy od uczestnictwa w...

Kościół

Znamy datę zniesienia dyspensy od uczestnictwa w...

Czy w najbliższy piątek obowiązuje wstrzemięźliwość...

Kościół

Czy w najbliższy piątek obowiązuje wstrzemięźliwość...

Basia – dziewczyna z „rybią łuską”, która zaraża...

Kościół

Basia – dziewczyna z „rybią łuską”, która zaraża...

Zakończenie oktawy Bożego Ciała - skąd zwyczaj...

Kościół

Zakończenie oktawy Bożego Ciała - skąd zwyczaj...

Archidiecezja Katowicka: zmiany księży w parafiach

Kościół

Archidiecezja Katowicka: zmiany księży w parafiach